<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: Historia dzieciństwa - Pikinini</title>
	<atom:link href="https://blog.dwakoziolki.pl/category/dzieci-na-swiecie/historia-dziecinstwa/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://blog.dwakoziolki.pl/category/dzieci-na-swiecie/historia-dziecinstwa/</link>
	<description>Blog o dzieciństwie</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Jul 2020 17:38:33 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.4.2</generator>
	<item>
		<title>Mama zawsze wraca</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/mama-zawsze-wraca/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/mama-zawsze-wraca/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 May 2020 10:04:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dzieci i literatura]]></category>
		<category><![CDATA[Historia dzieciństwa]]></category>
		<category><![CDATA[dzieciństwo]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=9092</guid>

					<description><![CDATA[<p>Książkę &#8220;Mama zawsze wraca&#8221; Agaty Tuszyńskiej z ilustracjami Iwony Chmielewskiej i opowieścią Zosi Zajczyk (Yael Rosner) przeczytałam siedząc w domu, w czasie kiedy nasz świat opanował strach przed koronawirusem. Słowa #zostańwdomu i #będziedobrze zyskują jednak zupełnie inną perspektywę z punku widzenia lektury, którą chciałam Wam polecić. Będąc w domu, mam przy sobie wszystko czego mi potrzeba, duży dom, ogród, jedzenie, książki, internetowe okno na świat i bliskość rodziny. Mała Zosia Zajczyk, ukrywana przez matkę w piwnicy warszawskiego getta miała tylko jedną z tych rzeczy. Bliskość matki. Chyba nikt z nas nie potrafi wyobrazić sobie trzylatki, która spędza samotnie wiele miesięcy w ciemnym pomieszczeniu i udaje jej się przeżyć oraz zachować z tego czasu ciepłe wspomnienia. Wszystko to zawdzięcza właśnie bliskości z matką i jak się okazuje nie musiała ona oznaczać ciągłej fizycznej obecności. Dzięki swej pomysłowości, Natalia Zajczyk stworzyła dla swej córki świat zupełnie inny niż ten rzeczywisty. Przenikały się w nim wyobraźnia i kreatywna zabawa, z trudem zorganizowana ze skrawków dostępnych rzeczy. Dziecięcych historii z czasu holokaustu przeczytałam już wiele ale jak się okazuje każda jest szczególna. Opowieść małej Zosi jest bardzo szczególna. Podobnie zresztą jak wyjątkowa jest książka, w której się znalazła. Polecam również zajrzeć na stronę Instytutu [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/mama-zawsze-wraca/">Mama zawsze wraca</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Książkę<strong> &#8220;Mama zawsze wraca&#8221;</strong> Agaty Tuszyńskiej z ilustracjami Iwony Chmielewskiej i opowieścią Zosi Zajczyk (Yael Rosner) przeczytałam siedząc w domu, w czasie kiedy nasz świat opanował strach przed koronawirusem. Słowa #zostańwdomu i #będziedobrze zyskują jednak zupełnie inną perspektywę z punku widzenia lektury, którą chciałam Wam polecić.</p>
<p><span id="more-9092"></span></p>
<p>Będąc w domu, mam przy sobie wszystko czego mi potrzeba, duży dom, ogród, jedzenie, książki, internetowe okno na świat i bliskość rodziny. Mała Zosia Zajczyk, ukrywana przez matkę w piwnicy warszawskiego getta miała tylko jedną z tych rzeczy. Bliskość matki. Chyba nikt z nas nie potrafi wyobrazić sobie trzylatki, która spędza samotnie wiele miesięcy w ciemnym pomieszczeniu i udaje jej się przeżyć oraz zachować z tego czasu ciepłe wspomnienia.</p>
<p>Wszystko to zawdzięcza właśnie bliskości z matką i jak się okazuje nie musiała ona oznaczać ciągłej fizycznej obecności. Dzięki swej pomysłowości, Natalia Zajczyk stworzyła dla swej córki świat zupełnie inny niż ten rzeczywisty. Przenikały się w nim wyobraźnia i kreatywna zabawa, z trudem zorganizowana ze skrawków dostępnych rzeczy.</p>
<p>Dziecięcych historii z czasu holokaustu przeczytałam już wiele ale jak się okazuje każda jest szczególna. Opowieść małej Zosi jest bardzo szczególna. Podobnie zresztą jak wyjątkowa jest książka, w której się znalazła.</p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-9102" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2020/05/1.jpg" alt="Agata Tuszyńska książka" width="988" height="988" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2020/05/1.jpg 988w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2020/05/1-150x150.jpg 150w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2020/05/1-300x300.jpg 300w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2020/05/1-768x768.jpg 768w" sizes="(max-width: 988px) 100vw, 988px" /></p>
<p>Polecam również zajrzeć na stronę Instytutu Yad Vashem (<a href="https://www.yadvashem.org/education/educational-materials/learning-environment/online-educational-unit/my-doll-rozner.html" target="_blank">TUTAJ</a>), gdzie można znaleźć ciekawie opracowane wspomnienia Zosi, wraz z materiałam edukacyjnymi dla nauczycieli i dla dzieci.  Tam wciąż mieszka również lalka Zuzia, która wraz ze swą małą przyjaciółka przetrwała zagładę.</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-9104" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2020/05/3.jpg" alt="Lalka Zuzia Zosi Zajczyk" width="717" height="562" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2020/05/3.jpg 717w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2020/05/3-300x235.jpg 300w" sizes="(max-width: 717px) 100vw, 717px" /></p>
<p>Książkę w sklepie Pikinini znajdziecie <a href="https://www.pikinini.pl/nowosci/ksiazka_mama_zawsze_wraca" target="_blank">TUTAJ</a></p>
<p><em>Agata Tuszyńska, Iwona Chmielewska &#8220;Mama zawsze wraca&#8221;, Wydawnictwo Dwie Siostry 2020</em></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/mama-zawsze-wraca/">Mama zawsze wraca</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/mama-zawsze-wraca/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Niepodległościowy spacer z Pelagią</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/niepodleglosciowy-spacer-pelagia/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/niepodleglosciowy-spacer-pelagia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 Nov 2018 22:23:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dzieci na świecie]]></category>
		<category><![CDATA[Historia dzieciństwa]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[Niemcy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=8827</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zdjęcie wykonano w roku 1896. Wszystkich synów cesarza Wilhelma II ubrano do fotografii w marynarskie ubranka. Ten niezwykle popularny przez wiele dziecięcych pokoleń strój miał swego gorącego propagatora. Był nim admirał von Tirpitz, twórca Cesarskiej Marynarki Wojennej, którego celem życia stało się stworzenie najpotężniejszej floty światowej zdolnej zagrozić siłom francuskim i brytyjskim. Ten cel miały również propagandowo wspierać dzieci mieszkające w Cesarstwie Niemieckim. Nie wydaje mi się, by ich rodzice byli świadomi tego przesłania, gdyż popularność dziecięcego stroju marynarskiego była powszechna. Najprawdopodobniej nosili go również synowie Marcina Michalaka, skromnego poznańskiego robotnika mieszkającego przy spacerowej Wilhelmstrasse. On i jego żona Katarzyna wychowywali pięciu własnych synów – Antoniego, Władysława, Stefana, Franciszka i Wojciecha – oraz szóstego chłopca Wacława, oddanego im pod opiekę. Najmłodszym dzieckiem w rodzinie była Pelagia, dziewczynka urodzona w grudniu 1899 roku, siedem lat po najmłodszej latorośli rodziny cesarskiej, księżniczce Wiktorii Luisie. To dzięki dzieciom, na rodzinę Michalaków zwrócił się łaskawy wzrok cesarza, kiedy wraz z małżonką odwiedził Poznań (wtedy Posen) w roku 1902. Do swego kresowego miasta przybył oczywiście nie tylko po to by uhonorować pamiątkowym dyplomem zwyczajną rodzinę, która trafem losu posiadała identyczną co on liczbę dzieci. Celem przyjazdu cesarskiej pary było umocnienie pozycji miasta i podkreślenie jego [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/niepodleglosciowy-spacer-pelagia/">Niepodległościowy spacer z Pelagią</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zdjęcie wykonano w roku 1896. Wszystkich synów <strong>cesarza Wilhelma II</strong> ubrano do fotografii w marynarskie ubranka. Ten niezwykle popularny przez wiele dziecięcych pokoleń strój miał swego gorącego propagatora. Był nim admirał von Tirpitz, twórca Cesarskiej Marynarki Wojennej, którego celem życia stało się stworzenie najpotężniejszej floty światowej zdolnej zagrozić siłom francuskim i brytyjskim. Ten cel miały również propagandowo wspierać dzieci mieszkające w Cesarstwie Niemieckim. Nie wydaje mi się, by ich rodzice byli świadomi tego przesłania, gdyż popularność dziecięcego stroju marynarskiego była powszechna. Najprawdopodobniej nosili go również synowie Marcina Michalaka, skromnego poznańskiego robotnika mieszkającego przy spacerowej <strong>Wilhelmstrasse</strong>. On i jego żona Katarzyna wychowywali pięciu własnych synów – <strong>Antoniego, Władysława, Stefana, Franciszka i Wojciecha</strong> – oraz szóstego chłopca <strong>Wacława</strong>, oddanego im pod opiekę. Najmłodszym dzieckiem w rodzinie była <strong>Pelagia</strong>, dziewczynka urodzona w grudniu 1899 roku, siedem lat po najmłodszej latorośli rodziny cesarskiej, księżniczce Wiktorii Luisie.</p>
<p><span id="more-8827"></span></p>
<p>To dzięki dzieciom, na rodzinę Michalaków zwrócił się łaskawy wzrok cesarza, kiedy wraz z małżonką odwiedził Poznań (wtedy <strong>Posen</strong>) w roku <strong>1902</strong>. Do swego kresowego miasta przybył oczywiście nie tylko po to by uhonorować pamiątkowym dyplomem zwyczajną rodzinę, która trafem losu posiadała identyczną co on liczbę dzieci. Celem przyjazdu cesarskiej pary było umocnienie pozycji miasta i podkreślenie jego pruskiego charakteru. Temu celowi służyło m.in. <strong>odsłonięcie pomnika</strong> jego ojca, cesarza <strong>Fryderyka III</strong>, którego zainteresowanie sztuką miał trwać również po jego śmierci dzięki ulokowaniu rzeźby naprzeciwko nowo wybudowanego wtedy <strong>Muzeum Fryderykowskiego</strong>.</p>
<p><img decoding="async" class="alignleft wp-image-8831 size-full" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/Dni-Cesarskie-4-wrzesnia-1902-odsloniecie-pomnika-Fryderyka-III.jpg" alt="Dni-Cesarskie-4-wrzesnia-1902-odsloniecie-pomnika-Fryderyka-III" width="976" height="657" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/Dni-Cesarskie-4-wrzesnia-1902-odsloniecie-pomnika-Fryderyka-III.jpg 976w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/Dni-Cesarskie-4-wrzesnia-1902-odsloniecie-pomnika-Fryderyka-III-300x202.jpg 300w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/Dni-Cesarskie-4-wrzesnia-1902-odsloniecie-pomnika-Fryderyka-III-768x517.jpg 768w" sizes="(max-width: 976px) 100vw, 976px" /></p>
<p>Lubię wpatrywać się w zdjęcie tłumu uwiecznionego przed pomnikiem. Nikt z tych ludzi nie wiedział wtedy, że płaskorzeźba „Germania” w tympanonie muzeum zostanie kiedyś skuta a w miejscu gdzie wykonano zdjęcie, w <strong>grudniu 1918</strong> roku zgromadzi się zupełnie inny tłum. Nie będzie on wcale wiwatował na cześć Cesarstwa Niemieckiego. Odwróci się tyłem do pomnika Fryderyka III wpatrując się w postać przemawiającą na balkonie hotelu Bazar.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-8833 size-full" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/27.12.2018_przed-bazarem.jpg" alt="27.12.2018_przed bazarem" width="600" height="418" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/27.12.2018_przed-bazarem.jpg 600w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/27.12.2018_przed-bazarem-300x209.jpg 300w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-8834 size-full" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/Leon-Prauziński.jpg" alt="Leon Prauziński" width="900" height="613" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/Leon-Prauziński.jpg 900w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/Leon-Prauziński-300x204.jpg 300w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/Leon-Prauziński-768x523.jpg 768w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Przyjazd Ignacego Paderewskiego do Poznania stał się iskrą wybuchu Powstania Wielkopolskiego, ale do tej chwili przygotowywały się całe pokolenia Wielkopolan przez ponad 120 lat niewoli. O nich właśnie opowiadam na <strong><a href="http://poznandladzieci.pl/wydarzenie/69/poznan-alejemarcinkowskiego" target="_blank">niepodległościowej wycieczce Alejami Marcinkowskiego</a></strong>.</p>
<p>Dawna <strong>Wilhelmstrasse</strong>, nosi dziś imię jednego z najwybitniejszych poznańskich organiczników, niezwykłego lekarza, inspiratora powstania Bazaru, miejsca wspierania polskich inicjatyw gospodarczych i kulturalnych &#8211; <strong>Karola Marcinkowskiego</strong>.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-8837 size-full" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/8r0BH5.jpg" alt="Budynek Korpusu V Armii" width="896" height="569" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/8r0BH5.jpg 896w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/8r0BH5-300x191.jpg 300w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/8r0BH5-768x488.jpg 768w" sizes="(max-width: 896px) 100vw, 896px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-8838 size-full" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/Fontanna_Kronthala.jpg" alt="Fontanna_Kronthala" width="900" height="576" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/Fontanna_Kronthala.jpg 900w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/Fontanna_Kronthala-300x192.jpg 300w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/Fontanna_Kronthala-768x492.jpg 768w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-8839 size-full" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/IMG_2670-e1593873036631.jpg" alt="Posen" width="904" height="650" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/IMG_2670-e1593873036631.jpg 904w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/IMG_2670-e1593873036631-300x216.jpg 300w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/IMG_2670-e1593873036631-768x552.jpg 768w" sizes="(max-width: 904px) 100vw, 904px" /></p>
<p><strong>Co przez 16 lat, które upłynęły między pobytem Wilhelma II w Poznaniu a wybuchem Powstania Wielkopolskiego działo się z Pelagią i jej braćmi?</strong></p>
<p>Uczyli się w pruskiej szkole dzięki czemu potrafili o wiele lepiej pisać po niemiecku niż po polsku. Później starsi chłopcy znów spotkali się z rodziną cesarską, choć nie wiem czy w pracując w wybudowanym w 1910 roku zamku mieli okazję spotkać kogoś ze swych władców osobiście. Antek i Wojtek zakładali w cesarskiej siedzibie instalację elektryczną, Władek został rzeźnikiem i dostarczał do zamku mięso. Jego biały fartuch i rękawiczki nie mogły zostać splamione najmniejszą kroplą krwi.</p>
<p>Nie sposób było tego jednak uniknąć w roku <strong>1914. Kiedy wybuchła I wojna światowa</strong> krew splamiła przede wszystkim ręce cesarza. Wszyscy bracia Pelagii jako jego poddani wyruszyli na front.</p>
<p>„Głos Wielkopolanek” radził swym czytelniczkom co wysyłać żołnierzom na pole walki. Czy z tych rad korzystała moja prababcia Katarzyna? Zbieram okruchy opowieści rodzinnych i czytam archiwalną prasę z tego czasu. Tak niewiele faktów udaje się połączyć w obraz życia tych lat…</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-8841 size-full" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/IMG_1239.jpg" alt="Głos Wielkopolanek" width="918" height="946" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/IMG_1239.jpg 918w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/IMG_1239-291x300.jpg 291w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/IMG_1239-768x791.jpg 768w" sizes="(max-width: 918px) 100vw, 918px" /></p>
<p>Moja <strong>babcia Pelagia liczy sobie w roku wybuchu I wojny 14 lat</strong> i jako siostra pięciu żołnierzy otrzymuje od cesarza niezwykły przywilej. By pomóc utrzymać się rodzinie, może pracować w fabryce cukierków, gdzie skrupulatnie owija je w papierki. Nie wiem kiedy zaczęła naukę szycia ale uczyła się u jednej z najlepszych poznańskich krawcowych, wyedukowanych w Paryżu. Lubiła też książki. Ciekawe jaką trzyma na kolanach na zdjęciu wykonanym pod koniec wojny. Na wycieczce opowiadam o „Wrzosie” Rodziewiczówny. Wiem, że lubiła tę powieść a po raz pierwszy drukowano jej rozdziały w „Kuryerze Poznańskim” w roku 1902.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-8842 size-full" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/9-horz.jpg" alt="Babcia Pelagia i wrzos" width="975" height="458" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/9-horz.jpg 975w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/9-horz-300x141.jpg 300w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/9-horz-768x361.jpg 768w" sizes="(max-width: 975px) 100vw, 975px" /></p>
<p>Nie wiem czy Pelagia pozująca z książką nosi już uszyty przez siebie strój i kiedy dokładnie wykonano to zdjęcie…</p>
<p>Czy równocześnie ze zdjęciem jednego z jej braci, <strong>Stefana</strong>? Dla niego przeznaczone zostało nie tylko dziecięce marynarskie ubranko. Został prawdziwym <strong>marynarzem na niemieckim pancerniku wojennym „Pommern”</strong>.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-8843 size-full" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/Stefan.jpg" alt="Stefan Michalak" width="459" height="1038" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/Stefan.jpg 459w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/Stefan-133x300.jpg 133w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/Stefan-453x1024.jpg 453w" sizes="(max-width: 459px) 100vw, 459px" /></p>
<p>Na internetowych aukcjach można znaleźć pocztówki z okrętem i pozującymi z nim w tle marynarzami, które Ci najprawdopodobniej mogli wysyłać do swych rodzin.</p>
<p>„Pommern” wziął udział w <strong>największej morskiej bitwie I wojny światowej, bitwie Jutlandzkiej na Morzu Północnym</strong>. Walczyło w niej 250 okrętów i ponad 100 000 marynarzy. Marzenie admirała von Tirpitza urzeczywistniło się. Bezpośrednie starcie flot niemieckiej i brytyjskiej uważa się za nierozstrzygnięte. Życie w tej bitwie straciło 8500 żołnierzy, zatonęło 14 brytyjskich i 11 niemieckich okrętów.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-8844 size-full" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/pommern.jpg" alt="Pommern" width="804" height="804" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/pommern.jpg 804w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/pommern-150x150.jpg 150w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/pommern-300x300.jpg 300w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/pommern-768x768.jpg 768w" sizes="(max-width: 804px) 100vw, 804px" /></p>
<p>W nocy z 31 maja na 1 czerwca 1916 roku, „Pommern” został trafiony dwoma torpedami, które spowodowały wybuch zgromadzonej na pancerniku amunicji i jego natychmiastowe zatoniecie. Nikt z liczącej ponad 840 marynarzy załogi nie przeżył.</p>
<p>Jeszcze wiele dni później na łamach „Kuryera Poznańskiego” pisano, że los załogi okrętu jest nieznany. O śmierci Stefana wiedzieli już jednak dwaj z jego braci, którzy służyli jako radiotelegrafiści. 1 czerwca wiedziała też o tym jego matka Katarzyna. Otwierając okno pokoju na Wilhelmstrasse poczuła wpadającą do niego bryzę morską…</p>
<p>Pozostali bracia Pelagii wrócili z wojny i <strong>w roku 1918 walczyli w Powstaniu Wielkopolskim</strong> występując tym razem przeciw cesarzowi. Pelagia przynosiła dla nich jedzenie. Miała już 18 lat i niedawno uszyła piękną suknię. Była ona zdecydowanie krótsza niż stroje noszone przed wybuchem I wojny światowej. W takiej łatwiej było pracować.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-8846 size-full" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/zbabcia.jpg" alt="Pelagia Michalak i jej wnuczka" width="901" height="630" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/zbabcia.jpg 901w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/zbabcia-300x210.jpg 300w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/zbabcia-768x537.jpg 768w" sizes="(max-width: 901px) 100vw, 901px" /></p>
<p>Fotografię Pelagii wykonano w A<strong>telier K. Szymkowiak, jeszcze w Posen przy Wilhemstrasse 25.</strong> Wg tego zdjęcia starałam się przygotować dla siebie podobny strój jaki nosiła moja babcia. W nim <strong><a href="http://poznandladzieci.pl/wydarzenie/69/poznan-alejemarcinkowskiego" target="_blank">spaceruję z poznańskimi rodzinami Alejami Marcinkowskiego</a></strong>, opowiadając o ludziach, którzy kiedyś tam mieszkali, pracowali i walczyli o polskość.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-8847 size-full" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/IMG_9292-2.jpg" alt="Agnieszka Idziak z babcia Pelagią" width="921" height="1289" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/IMG_9292-2.jpg 921w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/IMG_9292-2-214x300.jpg 214w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/IMG_9292-2-768x1075.jpg 768w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/IMG_9292-2-732x1024.jpg 732w" sizes="(max-width: 921px) 100vw, 921px" /></p>
<p><strong>Co wiem jeszcze?</strong></p>
<p>Po zwycięskim Powstaniu, jeden z braci Pelagii, <strong>Władysław służył Polsce jako policjant</strong>. Inny, <strong>Franciszek został ułanem</strong> i walczył w wojnie polsko-bolszewickiej. Przetrwało kilka jego opowieści z tego czasu o tym jak chowając się za brzuchem konia uciekał przed kozakami i o jego romantycznej korespondencji z piękną Litwinką.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-8848 size-full" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/9.jpg" alt="Poznański ułan" width="800" height="550" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/9.jpg 800w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/9-300x206.jpg 300w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/9-768x528.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-8849 size-full" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/IMG_4062.jpg" alt="Grób Franciszka Michalaka" width="980" height="755" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/IMG_4062.jpg 980w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/IMG_4062-300x231.jpg 300w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/IMG_4062-768x592.jpg 768w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/IMG_4062-520x400.jpg 520w" sizes="(max-width: 980px) 100vw, 980px" /></p>
<p>Pelagia wyszła po raz pierwszy za mąż w roku 1920. Wiele lat później poślubiła mojego dziadka Józefa, który również walczył na frontach Wielkiej Wojny i w Powstaniu Wielkopolskim ale…to już zupełnie inna historia.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-8850 size-full" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/IMG_4052.jpg" alt="Grób Pelagii" width="980" height="756" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/IMG_4052.jpg 980w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/IMG_4052-300x231.jpg 300w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/IMG_4052-768x592.jpg 768w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2018/11/IMG_4052-520x400.jpg 520w" sizes="(max-width: 980px) 100vw, 980px" /></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/niepodleglosciowy-spacer-pelagia/">Niepodległościowy spacer z Pelagią</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/niepodleglosciowy-spacer-pelagia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wystawa zabawek w Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/wystawa-zabawek-muzeum-poczatkow-panstwa-polskiego-gnieznie/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/wystawa-zabawek-muzeum-poczatkow-panstwa-polskiego-gnieznie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 03 Dec 2016 22:06:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dzieci i sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[Dzieci na świecie]]></category>
		<category><![CDATA[Historia dzieciństwa]]></category>
		<category><![CDATA[Podróże: Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Wielkopolska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=8771</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nie tylko wielkie bitwy czy odkrycia tworzą historię. Jej częścią mogą być również zwyczajne zabawki. Historia zabawek i dzieciństwa jest mi bardzo bliska. Bardzo więc się cieszę, że Pikinini mogło współpracować przy realizacji  „Wystawy zabawek” w gnieźnieńskim Muzeum Początków Państwa Polskiego. Znajdziecie na niej prawdziwe zabytki archeologiczne i te z późniejszych stuleci, zestawione w zabawkami współczesnymi (tak, tak, to właśnie nasze zabawki z Pikinini!). Ten zabieg ukazuje ponadczasową rolę zabawki i zabawy, skłania do sentymentalnych podróży w przeszłość ale i do refleksji nad dzieciństwem XXI wieku. Zajrzyjcie na stronę wystawy – TUTAJ – by zapoznać się z programem wydarzeń z nią związanych, oraz na naszego bloga o starych zabawkach, gdzie będziemy pokazywać Wam ciekawe eksponaty. Zapraszamy 🙂</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wystawa-zabawek-muzeum-poczatkow-panstwa-polskiego-gnieznie/">Wystawa zabawek w Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Nie tylko wielkie bitwy czy odkrycia tworzą historię. Jej częścią mogą być również zwyczajne zabawki. Historia zabawek i dzieciństwa jest mi bardzo bliska. Bardzo więc się cieszę, że Pikinini mogło współpracować przy realizacji  „Wystawy zabawek” w gnieźnieńskim Muzeum Początków Państwa Polskiego.</p>
<p>Znajdziecie na niej prawdziwe zabytki archeologiczne i te z późniejszych stuleci, zestawione w zabawkami współczesnymi (tak, tak, to właśnie nasze zabawki z Pikinini!). Ten zabieg ukazuje ponadczasową rolę zabawki i zabawy, skłania do sentymentalnych podróży w przeszłość ale i do refleksji nad dzieciństwem XXI wieku.</p>
<p>Zajrzyjcie na stronę wystawy – <a href="http://muzeumgniezno.pl/pl/czasowe/435" target="_blank">TUTAJ </a>– by zapoznać się z programem wydarzeń z nią związanych,</p>
<p>oraz na naszego <a href="https://starezabawki.blogspot.com/search/label/Gniezno%20-%20Muzeum%20Pocz%C4%85tk%C3%B3w%20Pa%C5%84stwa%20Polskiego" target="_blank">bloga o starych zabawkach</a>, gdzie będziemy pokazywać Wam ciekawe eksponaty.</p>
<p>Zapraszamy <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><iframe loading="lazy" src="//www.youtube.com/embed/T7asiqPvpyw" width="760" height="426" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wystawa-zabawek-muzeum-poczatkow-panstwa-polskiego-gnieznie/">Wystawa zabawek w Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/wystawa-zabawek-muzeum-poczatkow-panstwa-polskiego-gnieznie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dziecięce płyty nagrobne</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/dzieciece-plyty-nagrobne/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/dzieciece-plyty-nagrobne/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Nov 2016 15:23:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dzieci i literatura]]></category>
		<category><![CDATA[Dzieci i sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[Dzieci na świecie]]></category>
		<category><![CDATA[Historia dzieciństwa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=8560</guid>

					<description><![CDATA[<p>Lektura tej książki łączy się dla mnie z dziecięcym epitafium, które odkryłam kiedyś w kościele farnym w Kościanie. Jego zdjęcie zamieściłam dwa lata temu na blogu, a po jakimś czasie napisała do mnie pani Małgorzata Stankiewicz, z prośbą o wykorzystanie tej fotografii w swej pracy o dawnych nagrobkach dzieci. Tak trafiło do mnie jej fascynujące opracowanie. Dużą jego część zajmują zdjęcia całopostaciowych płyt nagrobnych. Część z nich poświęcona została upamiętnieniu rodzin &#8211; wtedy przedstawiano matkę, ojca lub obydwoje rodziców wraz z ich małymi dziećmi – część samym dzieciom. Wszystkie łączy czas powstania, miejsce (czyli niemieckojęzyczne tereny historycznego Śląska, niekiedy Wielkopolski i Pomorza) oraz – niestety &#8211;  postępujący proces ich znikania, spowodowany dewastacją, kradzieżą czy zwykłym zaniedbaniem. Dobrze, że zostają zachowane w nielicznych publikacjach historyków sztuki, przybliżając nam ówczesną obyczajowość i uczuciowość. Tak, zachowane płyty nagrobne i epitafia są często po prostu wzruszającym świadectwem miłości. Fundowano je oczywiście jedynie w kręgach bogatszych rodzin szlacheckich i mieszczańskich, wśród których skala dziecięcej śmiertelności nie różniła się znacząco od średniej we wszystkich warstwach społecznych i wynosiła ok. 40-50% dla dzieci do piątego roku życia. Bardzo często umierały również kobiety przy porodzie lub w połogu i to ich wyobrażenia najczęściej towarzyszą dzieciom na nagrobkach. W [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/dzieciece-plyty-nagrobne/">Dziecięce płyty nagrobne</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Lektura tej książki łączy się dla mnie z <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/dzieciece-epitafium-z-fary-w-koscianie/" target="_blank">dziecięcym epitafium, które odkryłam kiedyś w kościele farnym w Kościanie</a>. Jego zdjęcie zamieściłam dwa lata temu na blogu, a po jakimś czasie napisała do mnie pani Małgorzata Stankiewicz, z prośbą o wykorzystanie tej fotografii w swej pracy o dawnych nagrobkach dzieci. Tak trafiło do mnie jej fascynujące opracowanie.</p>
<p><span id="more-8560"></span></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-8563 size-full" title="Dziecięce płyty nagrobne" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/11/1a.jpg" alt="Dziecięce płyty nagrobne" width="392" height="568" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/11/1a.jpg 392w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/11/1a-207x300.jpg 207w" sizes="(max-width: 392px) 100vw, 392px" /></p>
<p>Dużą jego część zajmują zdjęcia całopostaciowych płyt nagrobnych. Część z nich poświęcona została upamiętnieniu rodzin &#8211; wtedy przedstawiano matkę, ojca lub obydwoje rodziców wraz z ich małymi dziećmi – część samym dzieciom. Wszystkie łączy czas powstania, miejsce (czyli niemieckojęzyczne tereny historycznego Śląska, niekiedy Wielkopolski i Pomorza) oraz – niestety &#8211;  postępujący proces ich znikania, spowodowany dewastacją, kradzieżą czy zwykłym zaniedbaniem. Dobrze, że zostają zachowane w nielicznych publikacjach historyków sztuki, przybliżając nam ówczesną obyczajowość i uczuciowość.</p>
<p>Tak, zachowane płyty nagrobne i epitafia są często po prostu wzruszającym świadectwem miłości.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-8564 size-full" title="Matki i dzieci na płytach nagrobnych" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/11/2.jpg" alt="Matki i dzieci na płytach nagrobnych" width="947" height="710" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/11/2.jpg 947w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/11/2-300x225.jpg 300w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/11/2-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 947px) 100vw, 947px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-8565 size-full" title="Ojcowie i dzieci na płytach nagrobnych" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/11/3-e1593882174172.jpg" alt="Ojcowie i dzieci na płytach nagrobnych" width="914" height="685" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/11/3-e1593882174172.jpg 914w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/11/3-e1593882174172-300x225.jpg 300w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/11/3-e1593882174172-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 914px) 100vw, 914px" /></p>
<p>Fundowano je oczywiście jedynie w kręgach bogatszych rodzin szlacheckich i mieszczańskich, wśród których skala dziecięcej śmiertelności nie różniła się znacząco od średniej we wszystkich warstwach społecznych i wynosiła ok. 40-50% dla dzieci do piątego roku życia. Bardzo często umierały również kobiety przy porodzie lub w połogu i to ich wyobrażenia najczęściej towarzyszą dzieciom na nagrobkach.</p>
<p>W książce, autorka szczegółowo i ciekawie opisała tło kulturowe i tradycje funeralne, rodzaje przedstawień, motywy ikonograficzne.</p>
<p>O znalezionym przeze mnie epitafium dowiedziałam się, że jest „wielką rzadkością” i zostało poświęcone dwóm córeczkom pisarza miejskiego Piotra Krusiewicza. Łacińska inskrypcja mówi: „Zofii 1640 i Annie 1646, zmarłym córkom, strapieni rodzice wystawili ten pomnik w 1647 roku”. Pomiędzy uśmiechniętymi dziećmi stoi klepsydra, motyw odzwierciedlający wielkopolskie nastroje kontrreformacyjne.</p>
<p>Na Śląsku znacznie bardziej popularne były zasłony, kwiaty i zioła. Spójrzcie na postać rocznej Johanny, niosącej ogromnego tulipana – „synonim czegoś o ogromnej wartości (w tym czasie, cebulki tulipanów były cenniejsze niż złoto, perły czy kość słoniowa), ale nietrwałego jak życie”.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-8566 size-full" title="Dziewczynka i tulipan" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/11/1-e1593882195604.jpg" alt="Dziewczynka i tulipan" width="947" height="710" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/11/1-e1593882195604.jpg 947w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/11/1-e1593882195604-300x225.jpg 300w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/11/1-e1593882195604-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 947px) 100vw, 947px" /></p>
<p>Dzieci przedstawiano również z perłami, koralami, dewocjonaliami, czasami z owocami, gryzakami, grzechotkami, muszlą, bardzo rzadko z zabawką.</p>
<p>Gdzie znajdziemy dziecięce płyty nagrobne? „Często są one zupełnie nieznane, znajdują się w maleńkich kościółkach, do których często trudno dziś dotrzeć”. Warto spróbować zrobić to więc przez tę książkę, gdzie ciekawe opowieści zostały zilustrowane ponad 200 fotografiami.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-8567 size-full" title="Dzieci i ich rodzice na nagrobkach" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/11/4.jpg" alt="Dzieci i ich rodzice na nagrobkach" width="914" height="685" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/11/4.jpg 914w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/11/4-300x225.jpg 300w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/11/4-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 914px) 100vw, 914px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-8568 size-full" title="Płyty nagrobne niemowląt" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/11/5.jpg" alt="Płyty nagrobne niemowląt" width="914" height="685" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/11/5.jpg 914w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/11/5-300x225.jpg 300w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/11/5-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 914px) 100vw, 914px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-8569 size-full" title="Brat i siostra" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/11/6.jpg" alt="Brat i siostra" width="914" height="685" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/11/6.jpg 914w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/11/6-300x225.jpg 300w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/11/6-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 914px) 100vw, 914px" /></p>
<p><em>Małgorzata Stankiewicz „Dziecięce płyty nagrobne na Śląsku od XVI do XVIII w.”, Oficyna Wydawnicza ATUT 2015</em></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/dzieciece-plyty-nagrobne/">Dziecięce płyty nagrobne</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/dzieciece-plyty-nagrobne/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Najbarwniejsze lata literatury dziecięcej</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/najbarwniejsze-lata-literatury-dzieciecej/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/najbarwniejsze-lata-literatury-dzieciecej/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Mar 2016 17:27:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dzieci i literatura]]></category>
		<category><![CDATA[Historia dzieciństwa]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=8034</guid>

					<description><![CDATA[<p>„Dwudziestolecie międzywojenne, lata II Rzeczypospolitej, to najbogatszy i najbarwniejszy okres w dziejach naszej literatury dziecięcej.” To jedno z początkowych zdań w opracowaniu Joanny Papuzińskiej „Mój bajarz odnowiony”. Tę pozycję znalazłam niedawno w bibliotece. Nowoczesnej, przyjaznej, pełnej wspaniale ilustrowanych, nagradzanych, wabiących młodego czytelnika książek. Nie ma jednak wśród nich tych „najbarwniejszych”, o których pisze Papuzińska. . Literatura dziecięco-młodzieżowa z lat 1918-39 nie zachwycała zapewne ilustracjami. Pojawiła się w świecie, który już nie istnieje i któremu było dane pojawić się tylko na bardzo krótko. „Polska międzywojenna była bulgocącym kotłem narodów, kultur i wiar, grup społecznych i poziomów cywilizacyjnych (…) gdzie jedni jeździli nowoczesnymi samochodami, a inni chodzili w lipowych łapciach”. To jeden z impulsów barwnego świata, drugim był zupełny brak pojęcia poprawności politycznej. „Autor współczesny staje przed szeregiem ograniczeń jakie narzuca mu cała filozofia społeczna. Musi zaspokoić wymagania poprawności politycznej (wszyscy są dobrzy i nikt nie może być dyskryminowany ze względu na narodowość, rasę, poglądy czy płeć); pedagogiki (nie może być w utworze indoktrynacji, prozelityzmu); psychologii (nie może być traumatyczny, pobudzać agresji i innych negatywnych uczuć).” Aby sprostać tym wymogom, współczesna literatura zamyka się na problemy społeczne, ucieka w światy alternatywne lub ulega dziecięcemu spojrzeniu egocentrycznemu. Tymczasem bycie „odpowiedzialnym za kraj, świat [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/najbarwniejsze-lata-literatury-dzieciecej/">Najbarwniejsze lata literatury dziecięcej</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>„Dwudziestolecie międzywojenne, lata II Rzeczypospolitej, to najbogatszy i najbarwniejszy okres w dziejach naszej literatury dziecięcej.”</p>
<p>To jedno z początkowych zdań w opracowaniu <strong>Joanny Papuzińskiej „Mój bajarz odnowiony”.</strong> Tę pozycję znalazłam niedawno w bibliotece. Nowoczesnej, przyjaznej, pełnej wspaniale ilustrowanych, nagradzanych, wabiących młodego czytelnika książek. Nie ma jednak wśród nich tych „najbarwniejszych”, o których pisze Papuzińska.</p>
<p><span id="more-8034"></span></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/03/bajarz.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-8037 aligncenter" title="bajarz odnowiony" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/03/bajarz.jpg" alt="bajarz odnowiony" width="500" height="743" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/03/bajarz.jpg 500w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/03/bajarz-202x300.jpg 202w" sizes="(max-width: 500px) 100vw, 500px" /></a></p>
<p><span style="color: #ffffff;">.</span></p>
<p>Literatura dziecięco-młodzieżowa z lat 1918-39 nie zachwycała zapewne ilustracjami. Pojawiła się w świecie, który już nie istnieje i któremu było dane pojawić się tylko na bardzo krótko. „Polska międzywojenna była bulgocącym kotłem narodów, kultur i wiar, grup społecznych i poziomów cywilizacyjnych (…) gdzie jedni jeździli nowoczesnymi samochodami, a inni chodzili w lipowych łapciach”. To jeden z impulsów barwnego świata, drugim był zupełny brak pojęcia poprawności politycznej.</p>
<p>„Autor współczesny staje przed szeregiem ograniczeń jakie narzuca mu cała filozofia społeczna. Musi zaspokoić wymagania poprawności politycznej (wszyscy są dobrzy i nikt nie może być dyskryminowany ze względu na narodowość, rasę, poglądy czy płeć); pedagogiki (nie może być w utworze indoktrynacji, prozelityzmu); psychologii (nie może być traumatyczny, pobudzać agresji i innych negatywnych uczuć).”</p>
<p>Aby sprostać tym wymogom, współczesna literatura zamyka się na problemy społeczne, ucieka w światy alternatywne lub ulega dziecięcemu spojrzeniu egocentrycznemu.</p>
<p>Tymczasem bycie „odpowiedzialnym za kraj, świat to wielkie brzemię”, o czym przekonywał choćby Janusz Korczak, wkładając na dziecięcą głowę Maciusia królewską koronę. W ten sposób obciążał też każdego ze swych młodych czytelników odpowiedzialnością obywatelską i popychał ku dorosłości. Zdolność do wyrzeczeń i ofiar nie jest już popularną postawą. Tym bardziej nie obarcza się nią zbyt często dzieci.</p>
<p>Papuzińska porównuje do siebie lata 1918 i 1989, czasy wybuchu wolności: „Jakże skrajnie odmiennie zareagowało na nią piśmiennictwo dla młodych! Jest to nierozszyfrowanym znakiem czasu.” W początkowych latach międzywojnia, próbowano opisać wszystko, czego poprzednio zabraniała cenzura. Współcześnie „odsunęliśmy” dzieci od historii i polityki, kontynuując niejako strategię PRL-u.</p>
<p>Wtedy to wprowadzono ogólną zasadę, że wszystkie egzemplarze wydań przedwojennych muszą być usunięte z dziecięcych księgozbiorów. „Strategia ta niewiele tylko odbiegła od reguł polityki kulturalnej Rosji Radzieckiej, gdzie obowiązywała reguła „spalonej ziemi” oznaczająca, że żaden utwór napisany w ustroju burżuazyjnym nie może być udostępniany dzieciom epoki socjalizmu”.</p>
<p>Równoległym sposobem zacierania pamięci pokoleniowej było wydawanie przedwojennych powieści, pod znanymi wszystkim tytułami, ale z „uzdatnioną”, przerobioną treścią, czasami przy udziale samych autorów. Ci którzy nie poszli tą drogą lub ich książki zupełnie się do tego nie nadawały, zniknęli ze świadomości czytelniczej.</p>
<p>W książce znajdziecie sporo znanych i nieznanych nazwisk autorów, opisów ich twórczości: Makuszyński, Kossak-Szczucka, Szelburg-Zarembina, Brzechwa, Morcinek, Korczak, Kamiński, Żurakowska, Ostrowska, Zakrzewska, Woroniecki, Ossendowski, Reutówna, Rogoszówna, Radlińska.</p>
<p>Rzeczywistość, którą opisywali skazano na zapomnienie. Czytelnikom odebrano tożsamość historyczną ale też możliwość wartościowego „dorastania”. Opowieści o polskich zwycięstwach, walkach, dzielnych postaciach, o wywózkach na Syberię, osadzenie w geograficznym kontekście Polski „od morza do morza”, nie mogło zostać zaakceptowane. W kanonie socjalistycznej poprawności politycznej nie mieściła się nawet opisywana czasami emigracja „za chlebem”, która zbytnio kojarzyła się z wolnością.</p>
<p>Upływ czasu nie pomaga literaturze międzywojennej. Problemy sprzed prawie stu lat stają się niezrozumiałe, podobnie jak styl wyrażanych emocji i archaiczny już język. Na utożsamienie się z tą warstwą dawnego świata nie ma już szansy. Wciąż możemy jednak poprowadzić dzieci drogą odwagi, wytrwałości, zaradności i cnót obywatelskich. Warto nadać więcej barw współczesnej literaturze dla dzieci, zwłaszcza, że tak pięknie rozwija się ilustracja.</p>
<p><span style="color: #ffffff;">.</span><em>Joanna Papuzińska „Mój bajarz odnowiony”, Wydawnictwo Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich 2014</em></p>
<p><span style="color: #ffffff;">.</span></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/najbarwniejsze-lata-literatury-dzieciecej/">Najbarwniejsze lata literatury dziecięcej</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/najbarwniejsze-lata-literatury-dzieciecej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Woda i przygoda</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/woda-i-przygoda/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/woda-i-przygoda/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Aug 2015 20:54:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Historia dzieciństwa]]></category>
		<category><![CDATA[Podróże: Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Wielkopolska]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=7628</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pobrali się w roku 1887. Stanisław miał 32 lata, Gabriela 18. Zamieszkali w małej wielkopolskiej wiosce o nazwie Łódź, która swą nazwę zawdzięcza podobno ciekawemu położeniu między dwoma jeziorami, ale zapewne również rodowi Łodziów, pierwszych właścicieli wsi. Gabriela i Stanisław zamieszkali w domu stojącym naprzeciw urokliwego, drewnianego kościółka, krytego wówczas strzechą. Stanisław został w nim organistą. Gabriela była felczerem, wyrywała też potrzebującym zęby. Nie wiem gdzie mogła nauczyć się tej trudnej przecież sztuki ale wieść rodzinna niesie, że była silną, zdecydowaną kobietą, surową dla gromadki swych dzieci. Urodziła ich dwanaścioro, wśród nich Józia, mojego dziadka, którego podobnie jak jego rodziców nigdy nie poznałam. Gabriela klasyfikowała podobno swe potomstwo wg ich temperamentu preferując część grzeczniejszą. Józef należał do dzieci zdecydowanie niegrzecznych, w co – znając burzliwe koleje jego dorosłego życia – łatwo mi uwierzyć. Wraz z częścią swego rodzeństwa wybrał się kiedyś na żeglarską wyprawę po pobliskim jeziorze, przystosowując do tego celu domową balię do prania. Innym razem szukał przygody w przykościelnej kaplicy grobowej narażając się na bardzo dotkliwe cielesne konsekwencje swych czynów wymierzane przez rodzicielkę. Gabriela żądzy przygód nie potrafiła jednak w Józefie zahamować. Już w wieku 16 lat wyruszył szukać szczęścia w Berlinie. Do Łodzi wrócił znacznie, znacznie później [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/woda-i-przygoda/">Woda i przygoda</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Pobrali się w roku 1887. Stanisław miał 32 lata, Gabriela 18. Zamieszkali w małej <strong>wielkopolskiej</strong> <strong>wiosce</strong> o nazwie <strong>Łódź</strong>, która swą nazwę zawdzięcza podobno ciekawemu położeniu między dwoma jeziorami, ale zapewne również rodowi Łodziów, pierwszych właścicieli wsi. Gabriela i Stanisław zamieszkali w domu stojącym naprzeciw urokliwego, drewnianego kościółka, krytego wówczas strzechą.</p>
<p><span id="more-7628"></span></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7630 aligncenter" title="Kościółek w Łodzi" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/1.jpg" alt="Kościółek w Łodzi" width="512" height="341" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/1.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/1-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p>Stanisław został w nim organistą. Gabriela była felczerem, wyrywała też potrzebującym zęby. Nie wiem gdzie mogła nauczyć się tej trudnej przecież sztuki ale wieść rodzinna niesie, że była silną, zdecydowaną kobietą, surową dla gromadki swych dzieci. Urodziła ich dwanaścioro, wśród nich Józia, mojego dziadka, którego podobnie jak jego rodziców nigdy nie poznałam. Gabriela klasyfikowała podobno swe potomstwo wg ich temperamentu preferując część grzeczniejszą. Józef należał do dzieci zdecydowanie niegrzecznych, w co – znając burzliwe koleje jego dorosłego życia – łatwo mi uwierzyć. Wraz z częścią swego rodzeństwa wybrał się kiedyś na żeglarską wyprawę po pobliskim jeziorze, przystosowując do tego celu domową balię do prania. Innym razem szukał przygody w przykościelnej kaplicy grobowej narażając się na bardzo dotkliwe cielesne konsekwencje swych czynów wymierzane przez rodzicielkę. Gabriela żądzy przygód nie potrafiła jednak w Józefie zahamować. Już w wieku 16 lat wyruszył szukać szczęścia w Berlinie.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7631 aligncenter" title="Sławińscy" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/2.jpg" alt="Sławińscy" width="533" height="520" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/2.jpg 533w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/2-300x293.jpg 300w" sizes="(max-width: 533px) 100vw, 533px" /></a></p>
<p>Do Łodzi wrócił znacznie, znacznie później zabierając na wspomnieniową wycieczkę swojego synka, mojego tatę. Nie odwiedzali rodziny, która już dawno tam nie mieszkała. Wędrowali ścieżkami pobliskiego parku narodowego, odpoczywali nad jeziorami, wchodzili do kościółka. Józef opowiedział też swojemu synkowi o kolejnej przygodzie swego dzieciństwa, kiedy pod korzeniami <strong>starej lipy</strong> wykopano szkielet rosłego, średniowiecznego rycerza w zbroi. Drzewo ma się dobrze do dziś, co właśnie kilka dni temu sprawdziliśmy osobiście.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/3a.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7632 aligncenter" title="Lipa w Łodzi" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/3a.jpg" alt="Lipa w Łodzi" width="512" height="351" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/3a.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/3a-300x206.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p>Lubię wycieczki w te okolice, choć jeździmy tam rzadko. Taka wyprawa ma dla nas nie tylko wartość sentymentalną. Jest świetnym pomysłem na ciekawy wypoczynek.</p>
<p>Zacznijmy raz jeszcze od <strong>kościółka</strong>. Oprócz pachnącego drewnem wnętrza, zwróćcie uwagę na dzwonnicę z siedemnastowiecznymi dzwonami, z których jeden upamiętnia zwycięstwo pod Wiedniem.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/4.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7633 aligncenter" title="Dzwony" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/4.jpg" alt="Dzwony" width="512" height="341" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/4.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/4-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p>Murowana kaplica dobudowana do kościoła, kryje szczątki rodziny Potockich. Pałac w którym mieszkali znajduje się w oddalonym o 3 km <strong>Będlewie</strong>. Wiedzie do niego polna droga, którą bez problemu można przejechać samochodem. Potoccy zapewne wiele razy przemierzali ją powozem, a drogę zacieniała nieistniejąca już aleja śródpolna. Na rozstaju dróg miniecie wspomnianą już przeze mnie lipę i pomnik św. Jana Nepomucena wciąż trzymającego pieczę nad obsianymi polami, chroniąc je przed gradobiciem i zalaniem.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/5.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7634 aligncenter" title="Jan Nepomucen" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/5.jpg" alt="Jan Nepomucen" width="370" height="512" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/5.jpg 370w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/5-217x300.jpg 217w" sizes="(max-width: 370px) 100vw, 370px" /></a></p>
<p>O historii pałacu w Będlewie można przeczytać na jego stronie &#8212; &gt; <a href="http://www.palacbedlewo.pl/o-palacu/o-palacu-2/" target="_blank"><span style="color: #0000ff;"><strong>KLIK</strong></span></a>.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/6.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7635 aligncenter" title="Będlewo" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/6.jpg" alt="Będlewo" width="512" height="341" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/6.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/6-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p>Znakomitym właścicielem rezydencji był poznański społecznik Bolesław Potocki, fundator gruntu pod Teatr Polski. W jego wzorcowym folwarku odbywał rolnicze praktyki Maciej Mielżyński, który zakochał się w pięknej córce Potockiego, Felicji.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/7.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7636 aligncenter" title="Fontanna w Będlewie" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/7.jpg" alt="Fontanna w Będlewie" width="361" height="512" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/7.jpg 361w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/7-212x300.jpg 212w" sizes="(max-width: 361px) 100vw, 361px" /></a></p>
<p>Z powodu odrzuconego uczucia próbował popełnić samobójstwo i grożąc kolejnym, wzbudził podobno litość Felicji, która zgodziła się go poślubić. Ta decyzja przyniosła rodzinie nieszczęście. Po latach, zazdrosny mąż, oficer armii pruskiej podejrzewając małżonkę o zdradę, zastrzelił ją wraz z domniemanym kochankiem w ich pałacu w Dakowach Mokrych. Felicja osierociła troje dzieci. Jej portret znajdziecie na ścianie hotelu, który mieści się w dawnych będlewskich zabudowaniach folwarcznych. Pałac jest obecnie w remoncie ale zachęcamy Was do spaceru, a nawet piknikowania na terenie parku. Bez trudu znajdziecie w nim nawet odpowiednie do tego ławki i stoły.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/8.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7637 aligncenter" title="Park w Będlewie" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/8.jpg" alt="Park w Będlewie" width="512" height="341" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/8.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/8-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/9.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7638 aligncenter" title="Będlewo park" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/9.jpg" alt="Będlewo park" width="512" height="341" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/9.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/9-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/10.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7639 aligncenter" title="Mostek na wyspę w Będlewie" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/10.jpg" alt="Mostek na wyspę w Będlewie" width="512" height="341" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/10.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/10-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/11.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7640 aligncenter" title="Grota na wyspie w Będlewie" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/11.jpg" alt="Grota na wyspie w Będlewie" width="512" height="341" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/11.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/11-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/12.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7641 aligncenter" title="Będlewo i drzewo" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/12.jpg" alt="Będlewo i drzewo" width="512" height="341" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/12.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/12-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/13.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7642 aligncenter" title="Stajnie w Będlewie" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/13.jpg" alt="Stajnie w Będlewie" width="512" height="341" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/13.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/13-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p>Z Będlewa, już asfaltową drogą można wrócić nad <strong>jezioro Dymaczewskie</strong>, to po którym pływał w balii mój mały dziadek. Warto skierować się na teren <a href="http://szablewski.pl/dymaczewo-nowe" target="_blank"><span style="color: #0000ff;"><strong>hotelu Szablewski </strong></span></a>w Dymaczewie Nowym gdzie można skorzystać z wydzielonej plaży i pogłaskać Benka…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/14.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7643 aligncenter" title="Benek" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/14.jpg" alt="Benek" width="512" height="392" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/14.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/14-300x230.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p>Naszym zdaniem jednak, plaża w Dymaczewie nie umywa się do tej, którą od niedawna udostępniono w <strong>Pożegowie-Gliniankach</strong>.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/15.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7644 aligncenter" title="Mosina Glinianki" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/15.jpg" alt="Mosina Glinianki" width="512" height="392" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/15.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/15-300x230.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p>Jej dane lokalizacyjne znajdziecie na stronie <a href="http://mosina.pl" target="_blank"><span style="color: #0000ff;"><strong>Mosina.pl</strong></span></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/16.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7645 aligncenter" title="Mosina i glinianki" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/16.jpg" alt="Mosina i glinianki" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/16.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/16-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p>Glinianki to nie tylko strzeżona plaża, ale i atrakcyjnie zagospodarowany teren rekreacyjny z wieżą widokową…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/17.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7646 aligncenter" title="Wieża widokowa" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/17.jpg" alt="Wieża widokowa" width="381" height="512" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/17.jpg 381w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/17-223x300.jpg 223w" sizes="(max-width: 381px) 100vw, 381px" /></a></p>
<p>…i bliskim sąsiedztwem <strong>tras spacerowych Wielkopolskiego Parku Narodowego</strong>.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/18.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7647 aligncenter" title="WPN" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/18.jpg" alt="WPN" width="512" height="245" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/18.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/18-300x144.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p>Podobno spragniony <strong>Napoleon</strong> odnalazł tu zamiast poszukiwanej wody, źródło z szampanem, co upamiętnia wybudowana ku czci tego wydarzenia <strong>studnia</strong>.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/19.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7649 aligncenter" title="Studnia Napoleona" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/19.jpg" alt="Studnia Napoleona" width="512" height="341" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/19.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/19-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p>No cóż, musujący trunek chyba już trudno w niej znaleźć ale dzięki temu na pewno zdecydowanie łatwiej o spokój w czasie wędrówki.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/20.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7650 aligncenter" title="Szlak" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/20.jpg" alt="Szlak" width="512" height="341" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/20.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/20-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/21.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7651 aligncenter" title="Dzikie gruszki" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/21.jpg" alt="Dzikie gruszki" width="512" height="341" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/21.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/21-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/22.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7652 aligncenter" title="wiewiórka" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/22.jpg" alt="wiewiórka" width="512" height="353" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/22.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2015/08/22-300x207.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p>Spragnionym i głodnym polecamy jeszcze leżącą blisko Mosiny restaurację <a href="http://www.chlebowydomek.com/" target="_blank"><span style="color: #0000ff;"><strong>Chlebowy Domek</strong></span></a>.</p>
<p>Wakacje jeszcze trwają! Polecamy Wielkopolskę <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><span style="color: #ffffff;">/</span></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/woda-i-przygoda/">Woda i przygoda</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/woda-i-przygoda/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Druga ojczyzna</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/druga-ojczyzna/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/druga-ojczyzna/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Dec 2014 20:00:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dzieci i literatura]]></category>
		<category><![CDATA[Dzieci na świecie]]></category>
		<category><![CDATA[Historia dzieciństwa]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci na świecie]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=7427</guid>

					<description><![CDATA[<p>„Tamtego roku, 1942, rodzina maharadży posłała dzieciom do osiedla wielbłąda obładowanego darami. Księżniczkę Hershad Kumariji i jej rodzeństwo również zaproszono na świąteczne spotkanie” Księżniczka tak je wspomina: „Najżywiej pamiętam Świętego Mikołaja, bo tamtego dnia dnia wszystkie dzieci były odświętnie poubierane. Ile z nich mogło, założyło polskie stroje, były trzy wielbłądy niosące kadzidło i mirrę tak, jak opisuje to Pismo Święte. Był Święty Mikołaj, a z nim nowo narodzony Pan Jezus. (…) Obraz dzieci wchodzących po czymś w rodzaju pochyłego trapu na scenę wciąż tkwi głeboko w mojej pamięci. Tego dnia dostaliśmy lalki w polskich strojach ludowych. Przy okazji kolejnych świąt, brat i ja ostaliśmy ludowe stroje.” Hershad to córka maharadży Jam Saheba, który uratował wiele polskich dzieci ewakuowanych w czasie II wojny światowej z terenów Związku Radzieckiego. O tej historii pisałam już TUTAJ. O dzieciach deportowanych w głąb Rosji również TUTAJ. Dziś spójrzmy na losy tych dzieci oczami mieszkańców Indii. Skończyłam właśnie czytać książkę „Druga ojczyzna. Polskie dzieci tułacze w Indiach”. Jej autorką jest hinduska dziennikarka Anurandha Bhattacharjee. Książka oparta jest na wspomnieniach (dużą część zajmują pamiętniki Franka Herzoga) i dokumentach, zawiera wiele zdjęć, szczegółowych sprawozdań, listów. Mnie pozytywnie zaskakują i cieszą fragmenty opisujące historię Polski i wyjaśniające wydarzenia światowe, [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/druga-ojczyzna/">Druga ojczyzna</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>„Tamtego roku, 1942, rodzina maharadży posłała dzieciom do osiedla wielbłąda obładowanego darami. Księżniczkę <strong>Hershad Kumariji</strong> i jej rodzeństwo również zaproszono na świąteczne spotkanie”</p>
<p><span id="more-7427"></span></p>
<p>Księżniczka tak je wspomina: „Najżywiej pamiętam Świętego Mikołaja, bo tamtego dnia dnia wszystkie dzieci były odświętnie poubierane. Ile z nich mogło, założyło polskie stroje, były trzy wielbłądy niosące kadzidło i mirrę tak, jak opisuje to Pismo Święte. Był Święty Mikołaj, a z nim nowo narodzony Pan Jezus. (…) Obraz dzieci wchodzących po czymś w rodzaju pochyłego trapu na scenę wciąż tkwi głeboko w mojej pamięci. Tego dnia dostaliśmy lalki w polskich strojach ludowych. Przy okazji kolejnych świąt, brat i ja ostaliśmy ludowe stroje.”</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/12/3.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7428 aligncenter" title="Święty Mikołaj w Indiach" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/12/3.jpg" alt="Święty Mikołaj w Indiach" width="440" height="693" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/12/3.jpg 440w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/12/3-190x300.jpg 190w" sizes="(max-width: 440px) 100vw, 440px" /></a></p>
<p>Hershad to córka maharadży Jam Saheba, który uratował wiele polskich dzieci ewakuowanych w czasie II wojny światowej z terenów Związku Radzieckiego. O tej historii pisałam już <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/2012/o-polskich-dzieciach-w-kazachstanie-i-w-indiach/" target="_blank"><span style="color: #0000ff;"><strong>TUTAJ</strong></span></a>. O dzieciach deportowanych w głąb Rosji również <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/2012/podroz-zycia/" target="_blank"><span style="color: #0000ff;"><strong>TUTAJ</strong></span></a>.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/12/2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7429 aligncenter" title="Hershad Kumariji " src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/12/2.jpg" alt="Hershad Kumariji " width="513" height="787" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/12/2.jpg 513w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/12/2-196x300.jpg 196w" sizes="(max-width: 513px) 100vw, 513px" /></a></p>
<p>Dziś spójrzmy na losy tych dzieci <strong>oczami mieszkańców Indii</strong>.</p>
<p>Skończyłam właśnie czytać książkę <strong>„Druga ojczyzna. Polskie dzieci tułacze w Indiach”</strong>. Jej autorką jest hinduska dziennikarka <strong>Anurandha Bhattacharjee</strong>.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/12/1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7430 aligncenter" title="Druga ojczyzna" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/12/1.jpg" alt="Druga ojczyzna" width="513" height="745" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/12/1.jpg 513w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/12/1-207x300.jpg 207w" sizes="(max-width: 513px) 100vw, 513px" /></a></p>
<p>Książka oparta jest na wspomnieniach (dużą część zajmują pamiętniki Franka Herzoga) i dokumentach, zawiera wiele zdjęć, szczegółowych sprawozdań, listów. Mnie pozytywnie zaskakują i cieszą fragmenty opisujące historię Polski i wyjaśniające wydarzenia światowe, które doprowadziły do masowej migracji polskiej ludności. Książka przeznaczona jest wszak dla czytelników pochodzących z różnych krajów, myślę jednak że i wielu Polakom przyda się takie podsumowanie. W szkołach nas o tym nie uczono i chyba nie uczy się nadal.</p>
<p>„Wieści o możliwości wyjścia z Rosji przyspieszyły exodus Polaków pracujących w kołchozach i fabrykach na terenie całego Związku Radzieckiego, którzy ruszyli na południe. (…) Strach przed utratą jedynej szansy ucieczki, był większy niż lęk przed ponownymi aresztowaniami, którymi Rosjanie mogliby powstrzymać falę ludzi emigrujących na południe. Zapanowała straszliwa panika i chaos, ponieważ nie było żadnych gwarancji, że ci którzy chcą wyjechać z Rosji, dotrą na czas do punktów zbornych. W końcu tylko 115 tys. ludzi – 78 500 wojskowym i 36 500 cywilom, w tej liczbie 18 000 dzieci, pozwolono opóścić granice Związku Radzieckiego.”</p>
<p>Wielu udało się opuścić „nieludzką ziemię” ale dokąd mieli się udać?</p>
<p>Dzięki <strong>Jam Sahebowi</strong>, pomocy innych maharadżów, poparciu rządu indyjskiego i różnych osób prywatnych &#8211; <strong>ok. 5 000 dzieci przetrwało wojenny czas w Indiach.</strong> Oddajmy więc głos hinduskiemu maharadży:</p>
<p>„Głęboko wzruszony, przejęty cierpieniami polskiego narodu, a szczególnie losem tych, których dzieciństwo i młodość upływa w tragicznych warunkach najokropniejszej z wojen, pragnąłem w jakiś sposób przyczynić się do polepszenia ich losu. Zaofiarowałem im więc gościnę na ziemiach położonych z dala od zawieruchy wojennej. Może tam w pięknych górach położonych nad brzegami morza dzieci te będą mogły powrócić do zdrowia, może tam uda im się zapomnieć o wszystkim co przeszły i nabrać sił do przyszłej pracy jako obywatele wolnego kraju (&#8230;) Jestem niezmiernie rad, że mam możliwość choć w części przyczynić się do ulżenia doli polskich dzieci&#8230;”</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/12/4.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7431 aligncenter" title="Polskie dzieci w Indiach" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/12/4.jpg" alt="Polskie dzieci w Indiach" width="513" height="368" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/12/4.jpg 513w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/12/4-300x215.jpg 300w" sizes="(max-width: 513px) 100vw, 513px" /></a></p>
<p>Autorka książki w wielu miejscach pisze wprost o milczeniu, którym objęto zbrodnie sowieckie wobec Polaków.</p>
<p>„Nikt kto przeżył wywózkę do Związku Radzieckiego (…) nie otrzymał rekompensaty od żadnego rządu (…) Nie przeprowadzono procesów karnych, w których można byłoby osądzić zbrodnie wojenne związane z deportacją 700 tys. cywilów ani masakry katyńskiej 22 tys. polskich oficerów. Nie podano informacji na temat wywiezionych ani jeńców wojennych agencjom pomocy humanitarnej, takim jak Międzynarodowy Czerwony Krzyż (…) Jako, że nikomu nie przypisuje się odpowiedzialności, nikt nie został przez społeczność międzynarodową oskarżony, a syberyjski epizod pozostaje jednym z najbardziej jaskrawych przykładów łamania praw człowieka we współczesności i plamą na historii ludzkości. Polaków w Wielkiej Brytanii zniechęcano do opowiadania o cierpieniach, których doznali w Związku Radzieckim”</p>
<p>Tym większa zasługa tych, którzy mówili i mówią nadal…</p>
<p>A to jeszcze jedno spojrzenie z Indii &#8211; nakręcony w bolywoodzkiej konwecji film „Mała Polska w Indiach” (reż. Anu Radha)…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://www.youtube.com/watch?v=NYrXqZ5YlaQ">
<div class="fve-video-wrapper fve-image-embed fve-thumbnail-image youtube" style="padding-bottom:75%;">
    <iframe loading="lazy" src="//www.youtube.com/embed/NYrXqZ5YlaQ?wmode=transparent&modestbranding=1&autohide=1&showinfo=0&rel=0" width="100%" height="100%" frameborder="0" webkitAllowFullScreen mozallowfullscreen allowFullScreen></iframe>    </div>

</a></p>
<p><em>Anuradha Bhattacharjee „Druga ojczyzna. Polskie dzieci tułacze w Indiach”, Wydawnictwo Poznańskie 2014</em></p>
<p><span style="color: #ffffff;">/</span></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/druga-ojczyzna/">Druga ojczyzna</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/druga-ojczyzna/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ubranka dla lalek</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/ubranka-dla-lalek/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/ubranka-dla-lalek/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 15 Nov 2014 18:26:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dzieci i sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[Dziecięca twórczość]]></category>
		<category><![CDATA[Historia dzieciństwa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=7404</guid>

					<description><![CDATA[<p>W ogrodzie mojej babci nie było trawnika. Rozkładałyśmy koc pośród krzaczków truskawek lub pod winogronem. Miałyśmy swoje lalki, mnóstwo szmatek i starszą kuzynkę Anię, której chciało się szyć. Ubranka, które dostawały nasze lale nie były wymyślne. Spódniczki na gumce, bluzka z dwóch zszytych razem kawałków materiału…dla nas były wspaniałe! Powoli nasza kolekcja lalczynych strojów się powiększała. Bardzo podobał mi się kożuszek, który otrzymała lalka mojej siostry i spódniczka na szelkach uszyta później dla mojej Magdy przez mamę. To jedno z nielicznych zdjęć, na których prezentujemy z siostrą nasze lale. Szyte ubranka otrzymywały tylko te mniejsze. Szkoda, że nikt nie sfotografował wtedy całej naszej kolekcji… W naszym domu dużo się szyło. Maszyna pracowała prawie cały czas, w soboty, na stole leżały rozłożone wykroje z „Burdy”. Mama i ciocia szyły z nich sukienki, kurtki, nawet stroje karnawałowe dla nas. Nie przypominam sobie natomiast by znajowały się w nich wykroje strojów dla lalek. A przecież na świecie produkowano już takie zestawy od dziesiątków lat. Zajrzyjcie choćby na stronę, skąd pochodzi poniższe zdjęcie: KLIK Dziś chyba mniej widuję dzieci z lalkami, które noszą samodzielnie uszyte stroje. Szyjecie je z dziećmi? Cieszę się, że przybywa zestawów, które umożliwiają samodzielne szycie już nawet bardzo małym dzieciom. [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/ubranka-dla-lalek/">Ubranka dla lalek</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W ogrodzie mojej babci nie było trawnika. Rozkładałyśmy koc pośród krzaczków truskawek lub pod winogronem. Miałyśmy swoje lalki, mnóstwo szmatek i starszą kuzynkę Anię, której chciało się szyć. Ubranka, które dostawały nasze lale nie były wymyślne. Spódniczki na gumce, bluzka z dwóch zszytych razem kawałków materiału…dla nas były wspaniałe!</p>
<p><span id="more-7404"></span></p>
<p>Powoli nasza kolekcja lalczynych strojów się powiększała. Bardzo podobał mi się kożuszek, który otrzymała lalka mojej siostry i spódniczka na szelkach uszyta później dla mojej Magdy przez mamę. To jedno z nielicznych zdjęć, na których prezentujemy z siostrą nasze lale. Szyte ubranka otrzymywały tylko te mniejsze. Szkoda, że nikt nie sfotografował wtedy całej naszej kolekcji…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/11/1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7405 aligncenter" title="Stare lalki" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/11/1.jpg" alt="Stare lalki" width="511" height="230" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/11/1.jpg 511w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/11/1-300x135.jpg 300w" sizes="(max-width: 511px) 100vw, 511px" /></a></p>
<p>W naszym domu dużo się szyło. Maszyna pracowała prawie cały czas, w soboty, na stole leżały rozłożone wykroje z „Burdy”. Mama i ciocia szyły z nich sukienki, kurtki, nawet stroje karnawałowe dla nas. Nie przypominam sobie natomiast by znajowały się w nich wykroje strojów dla lalek. A przecież na świecie produkowano już takie zestawy od dziesiątków lat.</p>
<p>Zajrzyjcie choćby na stronę, skąd pochodzi poniższe zdjęcie: <a href="http://betsyvintage.com/index.php?main_page=index&amp;cPath=140" target="_blank"><span style="color: #0000ff;"><strong>KLIK</strong></span></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/11/2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7406 aligncenter" title="Stary wykrój" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/11/2.jpg" alt="Stary wykrój" width="511" height="380" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/11/2.jpg 511w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/11/2-300x223.jpg 300w" sizes="(max-width: 511px) 100vw, 511px" /></a></p>
<p>Dziś chyba mniej widuję dzieci z lalkami, które noszą samodzielnie uszyte stroje. Szyjecie je z dziećmi?</p>
<p>Cieszę się, że przybywa zestawów, które umożliwiają samodzielne szycie już nawet bardzo małym dzieciom. Chętnie gromadzimy je na półkach w Pikinini. Spójrzcie choćby na pomysł Kathe Kruse &#8212;- &gt; <a href="http://pikinini.pl/sztuka_dla_dzieci/lalka_z_ubrankiem_do_uszycia_marie_kruse_berlin" target="_blank"><span style="color: #0000ff;"><strong>KLIK</strong></span></a></p>
<p>Latem dziewczynki testowały natomiast inne ubranka. Rozłożyły koc w ogrodzie, przygotowały nici, igły i nożyczki i szyły…prawie jak my pod winogronem <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/11/3.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7407 aligncenter" title="Wykrój dress your doll" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/11/3.jpg" alt="Wykrój dress your doll" width="513" height="387" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/11/3.jpg 513w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/11/3-300x226.jpg 300w" sizes="(max-width: 513px) 100vw, 513px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/11/4.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7408 aligncenter" title="Szycie dla lalek" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/11/4.jpg" alt="Szycie dla lalek" width="511" height="511" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/11/4.jpg 511w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/11/4-150x150.jpg 150w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/11/4-300x300.jpg 300w" sizes="(max-width: 511px) 100vw, 511px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/11/5.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7409 aligncenter" title="Dress your doll" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/11/5.jpg" alt="Dress your doll" width="511" height="399" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/11/5.jpg 511w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/11/5-300x234.jpg 300w" sizes="(max-width: 511px) 100vw, 511px" /></a></p>
<p>Lalki i stroje z serii Dress your doll znajdziecie <a href="http://pikinini.pl/ext/producenci/211" target="_blank"><strong><span style="color: #0000ff;">TUTAJ</span></strong></a>.</p>
<p><span style="color: #ffffff;">/</span></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/ubranka-dla-lalek/">Ubranka dla lalek</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/ubranka-dla-lalek/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dziecięce epitafium z fary w Kościanie</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/dzieciece-epitafium-z-fary-w-koscianie/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/dzieciece-epitafium-z-fary-w-koscianie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Nov 2014 10:29:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Historia dzieciństwa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=7398</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kościół farny w Kościanie. Byłam tam tylko raz, przypadkowo, na ślubie znajomych. To barokowe epitafium od razu zwróciło moją uwagę. Nie znalazłam o nim więcej informacji ale jego wymowa jest bardzo czytelna. Wzruszająca i ponadczasowa. Żal rodziców, którzy tęsknią za swymi zmarłymi w pieluszkach latoroślami przeczy popularnej, postawionej przez Philippe Aries’a tezie, że dawne społeczeństwa były obojętne na śmierć dzieci. Owszem, wysoka ich śmiertelność czyniła odejście dzieci czymś bardziej zwyczajnym, co jednak nie eliminowało bólu rodziców. Pisze o tym również Dorota Żołądź – Strzelczyk w książce „Dziecko w dawnej Polsce”. Szczerze polecam tę lekturę. Wśród rozdziałów opisujących wszystkie aspekty dzieciństwa, znajdziecie również taki poświęcony śmierci i nagrobkom. Z dawnych wieków przetrwały właściwie epitafia kościelne i portrety trumienne. Najbardziej popularnymi wyobrażeniami dzieci są małe, śpiące putta lub maluch klęczące wśród bliskich im dorosłych. Takie w powijakach są chyba rzadkie, ja wiedziałam je tylko raz. Znacie może podobne? Życie napisało dla tego zdjęcia dalszy scenariusz. Zajrzyjcie TUTAJ. /</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/dzieciece-epitafium-z-fary-w-koscianie/">Dziecięce epitafium z fary w Kościanie</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kościół farny w Kościanie. Byłam tam tylko raz, przypadkowo, na ślubie znajomych.</p>
<p>To barokowe epitafium od razu zwróciło moją uwagę.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/11/Fara-w-kościanie.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7399 aligncenter" title="Epitafium dzieci Kościan" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/11/Fara-w-kościanie.jpg" alt="Epitafium dzieci Kościan" width="511" height="721" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/11/Fara-w-kościanie.jpg 511w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/11/Fara-w-kościanie-213x300.jpg 213w" sizes="(max-width: 511px) 100vw, 511px" /></a></p>
<p>Nie znalazłam o nim więcej informacji ale jego wymowa jest bardzo czytelna. Wzruszająca i ponadczasowa. Żal rodziców, którzy tęsknią za swymi zmarłymi w pieluszkach latoroślami przeczy popularnej, postawionej przez <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/2008/historia-dziecinstwa/" target="_blank"><span style="color: #0000ff;">Philippe Aries’a </span></a>tezie, że dawne społeczeństwa były obojętne na śmierć dzieci.</p>
<p>Owszem, wysoka ich śmiertelność czyniła odejście dzieci czymś bardziej zwyczajnym, co jednak nie eliminowało bólu rodziców. Pisze o tym również <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/2009/dziecko-w-dawnej-polsce/" target="_blank"><span style="color: #0000ff;">Dorota Żołądź – Strzelczyk w książce „Dziecko w dawnej Polsce”.</span> </a>Szczerze polecam tę lekturę. Wśród rozdziałów opisujących wszystkie aspekty dzieciństwa, znajdziecie również taki poświęcony śmierci i nagrobkom. Z dawnych wieków przetrwały właściwie epitafia kościelne i portrety trumienne. Najbardziej popularnymi wyobrażeniami dzieci są małe, śpiące putta lub maluch klęczące wśród bliskich im dorosłych. Takie w powijakach są chyba rzadkie, ja wiedziałam je tylko raz. Znacie może podobne?</p>
<p>Życie napisało dla tego zdjęcia dalszy scenariusz. Zajrzyjcie <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/dzieciece-plyty-nagrobne/" target="_blank">TUTAJ</a>.</p>
<p><span style="color: #ffffff;">/</span></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/dzieciece-epitafium-z-fary-w-koscianie/">Dziecięce epitafium z fary w Kościanie</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/dzieciece-epitafium-z-fary-w-koscianie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nocnik dla każdego</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/nocnik-dla-kazdego/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/nocnik-dla-kazdego/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Jun 2014 20:35:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dzieci na świecie]]></category>
		<category><![CDATA[Historia dzieciństwa]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[zabawa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=7152</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wszyscy &#8211; na pewnym etapie swojego życia – poznajemy go bliżej. Zazwyczaj w dzieciństwie, ale oczywiście nie zawsze tak było. Do niedawna stanowił podstawowe wyposażenie każdego gospodarstwa domowego i zasługuje na spisanie własnej historii. Lektura „Metryki nocnika” Iwony Wierzby prowadzi nas przez cywilizacyjne dzieje tego jakże przydatnego ludzkości naczynia. Okazuje się jednak, że oprócz roli utylitarnej, nasz bohater może poszczycić się również działalnością kreatywną! Jakąż inspiracją bywał dla artystycznych i naukowych odkryć wielkich tego świata. Jak sam, dzięki ich staraniom wydoroślał i zmienił się w nowoczesną toaletę. Piękne ilustracje, zabawne opowieści i kulturalno-historyczna podróż przez wieki w doborowym towarzystwie…No cóż, wśród takich znakomitości i ja pozwoliłam sobie na zaprezentowanie Wam nocnikowego zdjęcia 😉 Dodatkową atrakcją jest tematyczna gra wydrukowana na obwolucie. Grałyśmy w nią wraz z Zosią już wielokrotnie i toaletową wiedzę mamy już całkiem nieźle utrwaloną. Używałyśmy zwykłych pionków i kostki… …ale można je przecież wykonać samodzielnie &#8211; z plasteliny lub kartonu, podobnie jak na tych zdjęciach… Książkę można kupić TUTAJ. Polecamy ją dla starszych dzieci i rodziców. Bawcie się dobrze 🙂 /</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/nocnik-dla-kazdego/">Nocnik dla każdego</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wszyscy &#8211; na pewnym etapie swojego życia – poznajemy go bliżej. Zazwyczaj w dzieciństwie, ale oczywiście nie zawsze tak było. Do niedawna stanowił podstawowe wyposażenie każdego gospodarstwa domowego i zasługuje na spisanie własnej historii.</p>
<p><span id="more-7152"></span></p>
<p>Lektura <a href="http://pikinini.pl/nowosci/ksiazka_metryka_nocnika" target="_blank"><span style="color: #0000ff;"><strong>„Metryki nocnika” Iwony Wierzby </strong></span></a>prowadzi nas przez cywilizacyjne dzieje tego jakże przydatnego ludzkości naczynia. Okazuje się jednak, że oprócz roli utylitarnej, nasz bohater może poszczycić się również działalnością kreatywną! Jakąż inspiracją bywał dla artystycznych i naukowych odkryć wielkich tego świata. Jak sam, dzięki ich staraniom wydoroślał i zmienił się w nowoczesną toaletę.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/06/1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7153 aligncenter" title="Metryka nocnika" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/06/1.jpg" alt="Metryka nocnika" width="512" height="487" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/06/1.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/06/1-300x285.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p>Piękne ilustracje, zabawne opowieści i kulturalno-historyczna podróż przez wieki w doborowym towarzystwie…No cóż, wśród takich znakomitości i ja pozwoliłam sobie na zaprezentowanie Wam nocnikowego zdjęcia <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/06/5.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7154 aligncenter" title="Na nocniku" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/06/5.jpg" alt="Na nocniku" width="512" height="250" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/06/5.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/06/5-300x146.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p>Dodatkową atrakcją jest tematyczna <strong>gra</strong> wydrukowana na obwolucie. Grałyśmy w nią wraz z Zosią już wielokrotnie i toaletową wiedzę mamy już całkiem nieźle utrwaloną. Używałyśmy zwykłych pionków i kostki…</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-8334 size-full" title="Metryka nocnika" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/06/2-2.jpg" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/06/2-2.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/06/2-2-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></p>
<p>…ale można je przecież wykonać samodzielnie &#8211; z plasteliny lub kartonu, podobnie jak na tych zdjęciach…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/06/31.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7156 aligncenter" title="nocniczki do gry" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/06/31.jpg" alt="nocniczki do gry" width="512" height="336" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/06/31.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/06/31-300x197.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/06/4.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-7157 aligncenter" title="Kostka do gry " src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/06/4.jpg" alt="Kostka do gry " width="370" height="512" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/06/4.jpg 370w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/06/4-217x300.jpg 217w" sizes="(max-width: 370px) 100vw, 370px" /></a></p>
<p>Książkę można kupić <a href="http://pikinini.pl/nowosci/ksiazka_metryka_nocnika" target="_blank"><span style="color: #0000ff;"><strong>TUTAJ</strong></span></a>. Polecamy ją dla starszych dzieci i rodziców. Bawcie się dobrze <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p><span style="color: #ffffff;">/</span></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/nocnik-dla-kazdego/">Nocnik dla każdego</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/nocnik-dla-kazdego/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
