<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: Pippi - Pikinini</title>
	<atom:link href="https://blog.dwakoziolki.pl/tag/pippi/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://blog.dwakoziolki.pl/tag/pippi/</link>
	<description>Blog o dzieciństwie</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Jul 2020 17:09:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.4.3</generator>
	<item>
		<title>Być jak Pippi w Ładnebebe</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/byc-pippi-ladnebebe-2/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/byc-pippi-ladnebebe-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Oct 2016 19:52:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pikinini z Wami]]></category>
		<category><![CDATA[Z wizytą]]></category>
		<category><![CDATA[Pippi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=8301</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dziś pierwszy wpis w kategorii — &#62; Z WIZYTĄ. Gościmy na portalu Ładnebebe, a właściwie zaproszono tam naszą Pippi.  Zajrzyjcie TUTAJ. Zabawki z związane z Pippi znajdziecie w sklepie Pikinini TUTAJ.</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/byc-pippi-ladnebebe-2/">Być jak Pippi w Ładnebebe</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś pierwszy wpis w kategorii — &gt; <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/category/pikinini-z-wami/z-wizyta/" target="_blank">Z WIZYTĄ</a>.</p>
<p><span id="more-8301"></span></p>
<p>Gościmy na portalu Ładnebebe, a właściwie zaproszono tam naszą Pippi.  Zajrzyjcie <a href="http://ladnebebe.pl/byc-jak-pippi/" target="_blank">TUTAJ</a>.</p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter wp-image-8298 size-full" title="Pierniczki z Pippi" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/10/2.jpg" alt="Pierniczki z Pippi" width="919" height="613" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/10/2.jpg 919w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/10/2-300x200.jpg 300w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2016/10/2-768x512.jpg 768w" sizes="(max-width: 919px) 100vw, 919px" /></p>
<p>Zabawki z związane z Pippi znajdziecie w sklepie Pikinini <a href="http://www.pikinini.pl/zabawy_z_literatura/pippi" target="_blank">TUTAJ</a>.</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/byc-pippi-ladnebebe-2/">Być jak Pippi w Ładnebebe</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/byc-pippi-ladnebebe-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Edukacyjne dylematy – druga relacja z Wielkiej Brytanii</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/edukacyjne-dylematy-druga-relacja-z-wielkiej-brytanii/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/edukacyjne-dylematy-druga-relacja-z-wielkiej-brytanii/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 May 2009 08:21:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dzieci w różnych krajach i kulturach]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA[Astrid Lindgren]]></category>
		<category><![CDATA[Bettelheim]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[Pippi]]></category>
		<category><![CDATA[Wielka Brytania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=1924</guid>

					<description><![CDATA[<p>  „…dziecko rodzi się wszechstronnie uzdolnione, z pełną możliwością rozwoju we wszystkich kierunkach, potencjalną wybitną inteligencją i zadatkami na rozwijanie wielkiej twórczości oraz dużym talentem społecznym. Trzeba tylko stworzyć mu możliwość maksymalnego ich rozwoju. Rodzina i środowisko mogą zapewnić mu pełną realizację uzdolnień lub zaprzepaścić je bezpowrotnie.” – to słowa, współczesnego badacza zdolności umysłowych, D.Lewis’a, umieszczone na początku czytanej właśnie przeze mnie książki Danuty Czelakowskiej „Inteligencja i zdolności twórcze dzieci w początkowym okresie edukacji”. Mimo całego pozytywnego ładunku, który niosą, mogą jednak powodować rodzicielskie przerażenie, poczucie przygniecenia odpowiedzialnością i po prostu „zjeżenie włosa na głowie”. Na szczęście, kontynuując czytanie tej książki, wypełnionej nazwiskami wybitnych psychologów i pedagogów, upewniam się, że ciągle nie znaleziono jedynie słusznej drogi edukacyjnej wiodącej efektywnie do wiedzy, ale i do szczęśliwego dzieciństwa.   My rodzice, wkraczając z dziećmi w progi szkolne, stykamy się właściwie już tylko z echem pedagogicznych teorii. Z jednej strony słyszymy deklaracje o bezstresowym sposobie weryfikacji wiedzy w pierwszych klasach szkoły podstawowej: słoneczkach i pszczółkach zamiast ocen, ale jednocześnie, już od „zerówki” mówi się nam o testach kończących szkołę i wiemy, że tak naprawdę jedynie ich wynik jest ważny w całym oświatowym systemie.   Podobnie niestety jest też w innych krajach. Jak pisze [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/edukacyjne-dylematy-druga-relacja-z-wielkiej-brytanii/">Edukacyjne dylematy – druga relacja z Wielkiej Brytanii</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><em>„…dziecko rodzi się wszechstronnie uzdolnione, z pełną możliwością rozwoju we wszystkich kierunkach, potencjalną wybitną inteligencją i zadatkami na rozwijanie wielkiej twórczości oraz dużym talentem społecznym. Trzeba tylko stworzyć mu możliwość maksymalnego ich rozwoju. Rodzina i środowisko mogą zapewnić mu pełną realizację uzdolnień lub zaprzepaścić je bezpowrotnie.”</em> – to słowa, współczesnego badacza zdolności umysłowych, D.Lewis’a, umieszczone na początku czytanej właśnie przeze mnie książki <strong>Danuty Czelakowskiej „Inteligencja i zdolności twórcze dzieci w początkowym okresie edukacji”.</strong> Mimo całego pozytywnego ładunku, który niosą, mogą jednak powodować rodzicielskie przerażenie, poczucie przygniecenia odpowiedzialnością i po prostu „zjeżenie włosa na głowie”.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;">Na szczęście, kontynuując czytanie tej książki, wypełnionej nazwiskami wybitnych psychologów i pedagogów, upewniam się, że ciągle nie znaleziono jedynie słusznej drogi edukacyjnej wiodącej efektywnie do wiedzy, ale i do szczęśliwego dzieciństwa.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;">My rodzice, wkraczając z dziećmi w progi szkolne, stykamy się właściwie już tylko z echem pedagogicznych teorii. Z jednej strony słyszymy deklaracje o bezstresowym sposobie weryfikacji wiedzy w pierwszych klasach szkoły podstawowej: słoneczkach i pszczółkach zamiast ocen, ale jednocześnie, już od „zerówki” mówi się nam o testach kończących szkołę i wiemy, że tak naprawdę jedynie ich wynik jest ważny w całym oświatowym systemie.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;">Podobnie niestety jest też w innych krajach. Jak pisze <strong>moja przyjaciółka, mieszkająca od 8 lat w Wielkiej Brytanii</strong>:</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><em><strong><span style="color: #008000;">„</span><span style="color: #008000;">W szkołach angielskich nie ma specjalnego nacisku na sukces w niższych klasach szkolnych. Podkreśla się wagę tzw. umiejętności społecznych czyli umiejętność autoprezentacji, zawierania znajomości i pracy w grupie. Jest to stale monitorowane przez system edukacji. </span></strong></em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><em><span style="color: #008000;"><strong>Natomiast duży nacisk na sukces, widoczny jest już od początku wśród rodziców dzieci. Jest to nie kończąca się konkurencja dodatkowych zajęć i porównywanie postępów w szkole. Przeciętne dziecko ma co najmniej kilka dodatkowych zajęć w ciągu tygodnia (pływanie, balet, taniec, śpiew, sztuka, gimnastyka, muzyka), a w starszych klasach prywatnych korepetytorów przedmiotów szkolnych.</strong></span></em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><em><span style="color: #008000;"><strong>No cóż szkoła pomimo, podobnych jak u nas deklaracji o wadze współpracy i dobrego samopoczucia, serwuje dzieciom końcowe testy egzaminacyjne. Testy decydują oczywiście o przyjęciu do szkół średnich oraz na studia. </strong></span></em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><em><span style="color: #008000;"><strong>Nieustanna walka rodziców o jak najlepsze szkoły jest chyba jeszcze bardziej widoczna niż w Polsce. Obowiązuje regionizacja szkół, więc lepsze szkoły oznaczają wyższe ceny domów w tej okolicy.</strong></span></em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><em><span style="color: #008000;"><strong><br />
</strong></span></em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><em><span style="color: #008000;"><strong></strong></span></em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><em></em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><em><span style="color: #008000;"><strong>Kiedy myślę o przyszłości mojej córeczki, widzę ją jako szczęśliwą, niezależną istotę, która realizuje swoje pasje, kocha i jest kochana, zmienia świat i własne otoczenie na lepsze. Takie połączenie żeńskiej Indiany Jones, Angeliny Jolie, Matki Teresy i Dalajlamy. Widzę ja oczami wyobraźni jak przechodzi przez swoje życie bez żadnych problemów, wykorzystując wszystkie nadarzające się okazje, a ja wychowuję jej malutkie dzieci i spędzam z nimi urocze chwile w jej ukwieconym ogrodzie.</strong></span></em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><em><span style="color: #008000;"><strong>Jakoś nigdy nie widzę w jej życiu pracy w biurze, gburowatego i leniwego męża oraz ironicznych potomków, którzy wola tych “drugich” dziadków. Nie widzę kredytów mieszkaniowych, niespodziewanych zwolnień z pracy, niskiego poczucia własnej wartości, chorób i nieszczęść. Mam nadzieję ze to ją ominie. </strong></span></em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><em><span style="color: #008000;"><strong>I dlatego dbam o poziom szkoły do której chodzi, wysyłam ją na hiszpański, szukam zajęć z tańca i malarstwa. Dlatego zabieram ją na koncerty i do restauracji, żeby zaczęła doceniać inne atrakcje w życiu. Ale czasem kiedy porównuję z innymi mamami na szkolnym podwórku poziom jej czytania, pisania i dodawania czuję się bardzo niepewnie. Serce mi się ściska kiedy słyszę, że inne dzieci potrafią czytać bardziej skomplikowane książeczki, pisać dłuższe wyrazy i dzielić ułamki. </strong></span></em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><em><span style="color: #008000;"><strong>Kiedy więc wracamy do domu,<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>staram się z nią czytać, daję nagrody za ćwiczenie pisania i przy każdej okazji zadaję podchwytliwe pytania dotyczące dzielenia. Wszystko po to, by stworzony przeze mnie obraz idealnej przyszłości nie zawalił się z powodu jakiegoś zaniedbania z mojej strony. </strong></span></em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><em><span style="color: #008000;"><strong>Czasami jednak przemyka mi przez głowę myśl, ze tak naprawdę za bardzo naciskam. Wiem, że się stara i ku mojemu zdziwieniu widzi jak bardzo sprawdzam czy nie odstaje od reszty dzieci. Ostatnio stwierdziła, powtarzając pewnie za swoja nauczycielką, że mam przestać ją „zmuszać” do ćwiczeń pisania bo szkoła to nie „competition”.</strong></span></em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><em><span style="color: #008000;"><strong>Czy ja w ogóle chcę mieć geniusza? Naukowca? Księgową? Lekarza? Nie, ja chcę dać jej takie samo wsparcie w życiu jakie ja otrzymałam. Chcę, żeby wiedziała, że zawsze może na mnie liczyć i że wszystko jest możliwe. Że nie musi poddawać się stereotypom. Chcę wyrobić w niej ciekawość świata i umiejętność współczucia, nauczyć ją cieszyć się drobnymi rzeczami, łapać okruszki szczęścia kiedy tylko się pojawiają i podążać za nimi.</strong></span></em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><em><span style="color: #008000;"><strong>Czasami muszę się zatrzymać i pomyśleć czy skupiam się na właściwych rzeczach: Czy warto tak się przejmować jej poziomem czytania, pisania i liczenia, czy szukać więcej i więcej dodatkowych zajęć, z których każde jest tylko teoretycznie nastawione na przyszły sukces? Może o wiele lepiej byłoby zabrać ją nad morze, zbierać muszelki, zrobić piknik i opowiadać czarodziejskie baśnie, które zawsze dobrze się kończą? O dzielnej malej dziewczynce, która miała czarodziejskie moce i mogła spełniać marzenia.”</strong></span></em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><em><span style="color: #008000;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/03/11.jpg"><img decoding="async" class="size-full wp-image-1181 aligncenter" title="Angielskie dzieci ze swoją królową" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/03/11.jpg" alt="Angielskie dzieci ze swoją królową" width="488" height="385" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/03/11.jpg 488w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/03/11-300x237.jpg 300w" sizes="(max-width: 488px) 100vw, 488px" /></a></span></em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><em></em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><em><span style="color: #008000;"><strong></strong></span></em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><a href="http://www.daylife.com/" target="_blank"><em>Daylife</em></a></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;">Jestem ciekawa, co powiedziałaby na to wszystko <strong>Pippi</strong>, ona przecież uważała, że <em>„zbyt wiele nauki może zaszkodzić najzdrowszemu.”</em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/pipi-w-szkole.jpg"><img decoding="async" class="size-full wp-image-1935 aligncenter" title="Pippi w szkole" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/pipi-w-szkole.jpg" alt="Pippi w szkole" width="500" height="348" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/pipi-w-szkole.jpg 500w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/pipi-w-szkole-300x209.jpg 300w" sizes="(max-width: 500px) 100vw, 500px" /></a></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><em>„Nie ma to jak szkoły w Argentynie – mówiła Pippi, wyniośle spoglądając z wysoka na dzieci. – Gdybyście do takich szkół chodzili! Tam ferie wielkanocne zaczynają się w trzy dni po feriach Bożego Narodzenia, a gdy ferie wielkanocne się skończą, to po tych trzech dniach są letnie wakacje. Wakacje letnie kończą się pierwszego listopada, a potem następuje ciężki okres aż do jedenastego listopada, kiedy zaczynają się ferie Bożego Narodzenia. (…)</em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><em>&#8211; Hej, żegnajcie, dzieciaki! – krzyknęła wesoło. – Nie zobaczycie mnie tu w najbliższym czasie. Ale pamiętajcie zawsze, ile jabłek miał Axel, w przeciwnym bowiem razie będziecie nieszczęśliwi! Cha! Cha! Cha!</em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><em>Śmiech Pippi dźwięczał w powietrzu, gdy wyjeżdżała przez bramę z takim pędem, że żwir pryskał spod kopyt konia, a szyby w oknach szkoły drżały.”<br />
</em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><em></em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;">Mam wrażenie, że oficjalne systemy szkolne coraz bardziej separują cały proces uczenia się od życia i nie wiem czy tak zdobywana wiedza jest w stanie przynieść pożytek i szczęście.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;">Mając w pamięci słowa jednego z moich pedagogicznych autorytetów, staram się też pamiętać zawsze o wadze zabawy, wolnego czasu w życiu dzieci.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><strong>Bruno Bettelheim</strong>, w ciągle czytanej i pokrzepiającej mnie niezwykle książce <strong>„Wystarczająco dobrzy rodzice”</strong>, pisał:</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><em>„Biografie twórczych osób obfitują w opowiadania o długich godzinach spędzonych nad brzegiem rzeki na roztrząsaniu myśli, na błąkaniu się po lesie z wiernym psem czy na oddawaniu się marzeniom. Ale kto dzisiaj ma wolny czas i sposobność, by to czynić? Jeżeli jakiś młody człowiek odważyłby się na to, jego rodzice martwiliby się, widząc, że spędza czas tak mało konstruktywnie (…) A przecież rozwój życia wewnętrznego, włączając w nie fantazje i rozbudzone marzenia, to jedna z najbardziej konstruktywnych rzeczy, jakie może czynić rozwijająca się jednostka. (…)</em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;"><em>Warunki współczesnego życia i postawy rodziców pozbawiają nasze dzieci wolnego czasu, w którym mogłyby opracować własne myśli – tak istotny element w rozwoju twórczości.”</em></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; mso-ansi-language: PL;"><span style="font-size: small;">Tylko wciąż pozostają do zdania testy egzaminacyjne …;)</span></span></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/edukacyjne-dylematy-druga-relacja-z-wielkiej-brytanii/">Edukacyjne dylematy – druga relacja z Wielkiej Brytanii</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/edukacyjne-dylematy-druga-relacja-z-wielkiej-brytanii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pippi, dziwne dziecko?</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/pippi-dziwne-dziecko/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/pippi-dziwne-dziecko/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 May 2009 22:30:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podróże z dziećmi]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA[Astrid Lindgren]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[Pippi]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Szwecja]]></category>
		<category><![CDATA[zabawa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=1888</guid>

					<description><![CDATA[<p>  „…W końcu Tommy spytał: &#8211; Dlaczego szłaś tyłem? &#8211; Dlaczego szłam tyłem? – powtórzyła Pippi. – Czy nie żyjemy może w wolnym kraju? Czy nie wolno chodzić, jak się chce?” Tommy i Annika mieli szczęście, że spotkali na swojej drodze Pippi. Choć nie zostali może piratami, nie wyrośli też jednak pewnie na przemądrzałych dorosłych. Bo Pippi oczywiście nigdy nie dorosła, jest „czystą, nieskażoną kwintesencją dzieciństwa” jak pisze w książce „Pippi, dziwne dziecko”, Jacek Podsiadło. Dlaczego jest więc dla nas dziwna? Dlaczego dziwne jest dla nas dzieciństwo, o którym większość dorosłych wydaje się zapominać? Pamięć o tym jak samemu odbierało się świat będąc dzieckiem, była na szczęście stale obecna w życiu Astrid Lindgren. Dzięki niej mamy Pippi. Wieczną dziewczynkę, która chroni przed „przemądrzałością”. Fokus   Jacek Podsiadło też musiał spotkać kiedyś na swojej drodze jakąś Pippi, a być może sam jest nawet trochę taką Pippi;) Do tej pory czytałam głównie wiersze pana Jacka… (Gdyby zajrzał, Pan kiedyś na tego bloga, Panie Jacku, to dziękuję szczególnie za „Chciałbym dać ci to” i ten o kredensie, skierowany do dziewczyny kowboja;) …i czasami felietony w „Tygodniku Powszechnym”. „Pippi, dziwne dziecko” jest właśnie zbiorem publikacji tam zamieszczonych, które, jak stwierdziłam, dobrze przeczytać jako całość. [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/pippi-dziwne-dziecko/">Pippi, dziwne dziecko?</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em>„…W końcu Tommy spytał:</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em>&#8211; Dlaczego szłaś tyłem?</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em>&#8211; Dlaczego szłam tyłem? – powtórzyła Pippi. – Czy nie żyjemy może w wolnym kraju? Czy nie wolno chodzić, jak się chce?”</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em><br />
</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em></em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em></em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Tommy i Annika mieli szczęście, że spotkali na swojej drodze <strong>Pippi</strong>. Choć nie zostali może piratami, nie wyrośli też jednak pewnie na przemądrzałych dorosłych. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Bo Pippi oczywiście nigdy nie dorosła, jest „czystą, nieskażoną kwintesencją dzieciństwa” jak pisze w książce <strong>„Pippi, dziwne dziecko”</strong>, <strong>Jacek Podsiadło</strong>. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/156-pippi-dziwne-dziecko.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-1890 aligncenter" title="&quot;Pippi, dziwne dziecko&quot;" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/156-pippi-dziwne-dziecko.jpg" alt="&quot;Pippi, dziwne dziecko&quot;" width="332" height="480" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/156-pippi-dziwne-dziecko.jpg 332w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/156-pippi-dziwne-dziecko-208x300.jpg 208w" sizes="(max-width: 332px) 100vw, 332px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Dlaczego jest więc dla nas dziwna? Dlaczego dziwne jest dla nas dzieciństwo, o którym większość dorosłych wydaje się zapominać? </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Pamięć o tym jak samemu odbierało się świat będąc dzieckiem, była na szczęście stale obecna w życiu <strong>Astrid Lindgren</strong>. Dzięki niej mamy Pippi. Wieczną dziewczynkę, która chroni przed „przemądrzałością”.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/13.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-1894 aligncenter" title="Astrid Lindgren i Pippi" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/13.jpg" alt="Astrid Lindgren i Pippi" width="467" height="311" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/13.jpg 467w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/13-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 467px) 100vw, 467px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em><span style="color: #0000ff;"><a href="http://www.fokus.de" target="_blank">Fokus</a></span></em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Jacek Podsiadło też musiał spotkać kiedyś na swojej drodze jakąś Pippi, a być może sam jest nawet trochę taką Pippi;) </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Do tej pory czytałam głównie wiersze pana Jacka…</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><span style="color: #800080;">(Gdyby zajrzał, Pan kiedyś na tego bloga, Panie Jacku, to dziękuję szczególnie za „Chciałbym dać ci to” i ten o kredensie, skierowany do dziewczyny kowboja;)</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">…i czasami felietony w „Tygodniku Powszechnym”. „Pippi, dziwne dziecko” jest właśnie zbiorem publikacji tam zamieszczonych, które, jak stwierdziłam, dobrze przeczytać jako całość. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Jacek Podsiadło, odnosząc się do przygód Pippi, pisze i bardzo ciekawie rozprawia o dobroczynności, rodzicielstwie, edukacji, śmierci, kłamstwie i wyobraźni, semantyce, drzewach, a nawet Wendo.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Dobrze jest poczytać o tym i „pofilozofować”, dobrze znów spotkać Pippi.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">My spotkaliśmy ją również ostatniego lata w szwedzkim miasteczku <strong>Vimmerby</strong>. To oczywiście miasto Astrid Lindgren i miejsce, gdzie wybudowano jedyny na świecie park rozrywki, związany z postaciami z jej książek. Pisarka nie zgodziła się by powielono ten pomysł w jakimkolwiek innym miejscu.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><strong>„Świat Astrid Lindgren”</strong> różni się od innych „wesołych miasteczek”. Jest tu zdecydowanie mniej plastiku, więcej drewna, naturalnych zabaw związanych z otoczeniem, z wodą. Nie „bije po oczach” słodkość i róż, dominuje pewna siermiężność, a całość założenia niebywale angażuje dzieci do aktywnej zabawy.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Jest tu na przykład labirynt zbudowany z drewnianych płotków, jakich mnóstwo spotykaliśmy w Szwecji. Po dojściu do środka, dzieci kołysały niedużym dzwonem.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/61.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-1895 aligncenter" title="&quot;Płotkowy&quot; labirynt w Vimmerby" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/61.jpg" alt="&quot;Płotkowy&quot; labirynt w Vimmerby" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/61.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/61-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Dziewczynki kilkadziesiąt razy pokonały tor przeszkód &#8211; inspirowany wymyśloną przez Pippi grą <strong>„Nie dotykać podłogi”</strong> &#8211; zbudowany całkowicie z naturalnych materiałów: części wozów, beczek, kół, płotów, desek, kamieni ułożonych w wodzie.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/42.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-1896 aligncenter" title="tor przeszkód &quot;Nie dotykać podłogi&quot;" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/42.jpg" alt="tor przeszkód &quot;Nie dotykać podłogi&quot;" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/42.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/42-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/52.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-1897 aligncenter" title="tor przeszkód w Vimmerby" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/52.jpg" alt="tor przeszkód w Vimmerby" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/52.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/52-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Bawiliśmy się też tam oczywiście w <strong>Willi Śmiesznostce</strong>…</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/31.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-1898 aligncenter" title="Willa Śmiesznotka" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/31.jpg" alt="Willa Śmiesznotka" width="510" height="389" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/31.jpg 510w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/31-300x229.jpg 300w" sizes="(max-width: 510px) 100vw, 510px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">…i w innych ciekawych miejscach, o których napiszę przy okazji innych naszych „szwedzkich wspomnień”.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">cdn..;)</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em>Jacek Podsiadło &#8220;Pippi, dziwne dziecko&#8221;, Wydawnictwo Hokus-Pokus, Warszawa 2006</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em><br />
</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em></em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em></em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em></em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="padding-left: 120px; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><object width="425" height="350" data="http://www.youtube.com/v/fjUMZvLvzLQ" type="application/x-shockwave-flash"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/fjUMZvLvzLQ" /></object></span></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/pippi-dziwne-dziecko/">Pippi, dziwne dziecko?</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/pippi-dziwne-dziecko/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
