<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: &quot;Dzieci z Bullerbyn&quot; - Pikinini</title>
	<atom:link href="https://blog.dwakoziolki.pl/tag/dzieci-z-bullerbyn/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://blog.dwakoziolki.pl/tag/dzieci-z-bullerbyn/</link>
	<description>Blog o dzieciństwie</description>
	<lastBuildDate>Sat, 25 Jan 2020 20:08:46 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.4.2</generator>
	<item>
		<title>Glad Pask!</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/glad-pask/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/glad-pask/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 Apr 2010 19:28:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dzieci w różnych krajach i kulturach]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA["Dzieci z Bullerbyn"]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>
		<category><![CDATA[Szwecja]]></category>
		<category><![CDATA[wiosna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=3717</guid>

					<description><![CDATA[<p>  „Opowiem teraz o ostatniej Wielkanocy w Bullerbyn. (…) W Wielki Czwartek przebraliśmy się wszyscy jak zwykle w ten dzień za Baby Jagi. Chłopcy też. Włożyłam kraciastą chustkę Agdy, pasiasty fartuch i długą czarną spódnicę. Wzięłam też z pieca chlebowego długi pogrzebacz, by mieć na czym jechać. Lasse jechał na wielkiej miotle podwórzowej. Pojechałam konno do Zagrody Północnej i zawiozłam listy z życzeniami świątecznymi do Britty i Anny. – Wesołych Świąt życzy stara czarownica. Teraz jadę na Łysą Górę – napisałam w liście.” Dziś w całej Szwecji zaroiło się od mniejszych i większych czarownic, a na ulicach zrobiło się od razu bardziej kolorowo. Szwedzkie wazony pełne są dziś brzozowych gałązek. Ich pierwsze zielone listki mają zachęcić wiosnę do szybszego przybycia, są też symbolem odradzającego się życia. Niegdyś, w Wielki Piątek pełniły też rolę rózg, którymi bito domowników na pamiątkę biczowania Chrystusa. Podobne rózgi były zresztą w użyciu również w polskich domach. Moje córki za każdym razem, z przejęciem słuchają opowieści dziadka o tym jak w wielkopiątkowy poranek, jego mama wpadała do sypialni z rózgą i słowami „za boże rany!” na ustach. W Szwecji kwitnące brzozowe gałązki ozdabiane są głównie kolorowymi piórkami, w Polsce – pisankami i wstążeczkami. W naszym brzozowym [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/glad-pask/">Glad Pask!</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p> </p>
<p><em>„Opowiem teraz o ostatniej Wielkanocy w Bullerbyn. (…)</em></p>
<p><em>W Wielki Czwartek przebraliśmy się wszyscy jak zwykle w ten dzień za Baby Jagi. Chłopcy też. Włożyłam kraciastą chustkę Agdy, pasiasty fartuch i długą czarną spódnicę. Wzięłam też z pieca chlebowego długi pogrzebacz, by mieć na czym jechać. Lasse jechał na wielkiej miotle podwórzowej. Pojechałam konno do Zagrody Północnej i zawiozłam listy z życzeniami świątecznymi do Britty i Anny.</em></p>
<p><em>– Wesołych Świąt życzy stara czarownica. Teraz jadę na Łysą Górę – napisałam w liście.”</em></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/04/4.jpg"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="size-full wp-image-3719 aligncenter" title="Lisa z Bullerbyn" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/04/4.jpg" alt="Lisa z Bullerbyn" width="513" height="382" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/04/4.jpg 513w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/04/4-300x223.jpg 300w" sizes="(max-width: 513px) 100vw, 513px" /></a></p>
<p>Dziś w całej Szwecji zaroiło się od mniejszych i większych czarownic, a na ulicach zrobiło się od razu bardziej kolorowo.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/04/2.jpg"><img decoding="async" class="size-full wp-image-3720 aligncenter" title="szwedzkie czarownice" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/04/2.jpg" alt="szwedzkie czarownice" width="480" height="300" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/04/2.jpg 480w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/04/2-300x188.jpg 300w" sizes="(max-width: 480px) 100vw, 480px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/04/3.jpg"><img decoding="async" class="size-full wp-image-3721 aligncenter" title="Szwecja - Wielki Czwartek" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/04/3.jpg" alt="Szwecja - Wielki Czwartek" width="500" height="376" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/04/3.jpg 500w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/04/3-300x226.jpg 300w" sizes="(max-width: 500px) 100vw, 500px" /></a></p>
<p>Szwedzkie wazony pełne są dziś brzozowych gałązek. Ich pierwsze zielone listki mają zachęcić wiosnę do szybszego przybycia, są też symbolem odradzającego się życia. Niegdyś, w Wielki Piątek pełniły też rolę rózg, którymi bito domowników na pamiątkę biczowania Chrystusa. Podobne rózgi były zresztą w użyciu również w polskich domach. Moje córki za każdym razem, z przejęciem słuchają opowieści dziadka o tym jak w wielkopiątkowy poranek, jego mama wpadała do sypialni z rózgą i słowami „za boże rany!” na ustach.</p>
<p>W Szwecji kwitnące brzozowe gałązki ozdabiane są głównie kolorowymi piórkami, w Polsce – pisankami i wstążeczkami.</p>
<p>W naszym brzozowym bukiecie rozgościło się gniazdko z kurczaczkami i wielkanocne ozdoby zrobione przez dziewczynki.</p>
<p> </p>
<p style="text-align: center;"><strong><span style="color: #99cc00;">Życzymy Wesołych Świąt Wielkanocnych! Glad Pask!</span></strong></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/04/1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-3722 aligncenter" title="Wesołych Świąt Wielkiej Nocy!" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/04/1.jpg" alt="Wesołych Świąt Wielkiej Nocy!" width="519" height="390" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/04/1.jpg 519w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/04/1-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 519px) 100vw, 519px" /></a></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/glad-pask/">Glad Pask!</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/glad-pask/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Z górki na pazurki</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/z-gorki-na-pazurki/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/z-gorki-na-pazurki/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 19 Jan 2010 21:17:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Historia dzieciństwa]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA["Dzieci z Bullerbyn"]]></category>
		<category><![CDATA[Astrid Lindgren]]></category>
		<category><![CDATA[dzieciństwo]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[psie zaprzęgi]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=3477</guid>

					<description><![CDATA[<p>  „A tam na placu najsprytniejsi chłopcy przywiązywali często swoje saneczki do chłopskiego wozu i jechali sobie kawał drogi za nim. Było bardzo wesoło. Gdy tak w najlepsze się bawili, nadjechały duże sanie. Calusieńkie pomalowane były na biało i siedział w nich ktoś otulony w białe futro i w białej futrzanej czapce; sanie dwukrotnie objechały plac, a Kaj błyskawicznie przywiązał do nich swoje saneczki, i już jechał za nimi (…) jego mały pojazd był na uwięzi i pędził z szybkością wiatru. Wtedy Kaj głośno zawołał, ale nikt go nie usłyszał, a śnieg sypał i sanie pędziły dalej. Od czasu do czasu podskakiwały, aż Kajowi zdawało się, że pokonuje rowy i ogrodzenia. Przestraszył się na serio, chciał odmówić Ojcze nasz, ale pamiętał tylko tabliczkę mnożenia.” Zwykła zabawa na sankach, stała się dla Kaja początkiem nieprzewidzianej i niebezpiecznej przygody, która pomogła mu jednak ostatecznie szczęśliwie dorosnąć. Pęd wielkich sań kusi małego chłopca, skusił też kiedyś małą Lisabet z opowieści Astrid Lindgren „Patrz, Madika pada śnieg!” Uczepiona sań, trafia do zasypanego śniegiem lasu, skąd nie ma siły wrócić do domu. Oj tak, lepiej nie przyczepiać swoich saneczek do niczyich sań:–) Zdecydowanie przyjemniej byłoby pomknąć zimą psim zaprzęgiem, co zdarzyło nam się do tej pory [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/z-gorki-na-pazurki/">Z górki na pazurki</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p> </p>
<p><em>„A tam na placu najsprytniejsi chłopcy przywiązywali często swoje saneczki do chłopskiego wozu i jechali sobie kawał drogi za nim. Było bardzo wesoło. Gdy tak w najlepsze się bawili, nadjechały duże sanie. Calusieńkie pomalowane były na biało i siedział w nich ktoś otulony w białe futro i w białej futrzanej czapce; sanie dwukrotnie objechały plac, a Kaj błyskawicznie przywiązał do nich swoje saneczki, i już jechał za nimi (…) jego mały pojazd był na uwięzi i pędził z szybkością wiatru. Wtedy Kaj głośno zawołał, ale nikt go nie usłyszał, a śnieg sypał i sanie pędziły dalej. Od czasu do czasu podskakiwały, aż Kajowi zdawało się, że pokonuje rowy i ogrodzenia. Przestraszył się na serio, chciał odmówić Ojcze nasz, ale pamiętał tylko tabliczkę mnożenia.”</em></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/11.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-3480 aligncenter" title="Królowa Śniegu il. Szancer" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/11.jpg" alt="Królowa Śniegu il. Szancer" width="400" height="508" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/11.jpg 400w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/11-236x300.jpg 236w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /></a></p>
<p>Zwykła zabawa na sankach, stała się dla Kaja początkiem nieprzewidzianej i niebezpiecznej przygody, która pomogła mu jednak ostatecznie szczęśliwie dorosnąć.</p>
<p>Pęd wielkich sań kusi małego chłopca, skusił też kiedyś małą Lisabet z opowieści <strong>Astrid Lindgren „Patrz, Madika pada śnieg!”</strong></p>
<p style="text-align: center;"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-3481 aligncenter" title="&quot;Patrz Madika, pada śnieg&quot;" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/21.jpg" alt="&quot;Patrz Madika, pada śnieg&quot;" width="511" height="256" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/21.jpg 511w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/21-300x150.jpg 300w" sizes="(max-width: 511px) 100vw, 511px" /></p>
<p>Uczepiona sań, trafia do zasypanego śniegiem lasu, skąd nie ma siły wrócić do domu.</p>
<p>Oj tak, lepiej nie przyczepiać swoich saneczek do niczyich sań:–)</p>
<p>Zdecydowanie przyjemniej byłoby pomknąć zimą <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/2008/psie-zaprzegi-z-dziecmi/" target="_blank"><strong><span style="color: #0000ff;">psim zaprzęgiem, co zdarzyło nam się do tej pory popróbować tylko latem</span></strong></a><span style="color: #0000ff;"><strong>.</strong> </span>Nasze znajome psy, <a href="http://inarijarvi2010.blogspot.com/" target="_blank"><span style="color: #0000ff;">przygotowują się jednak właśnie do odbycia 500 kilometrowej wyprawy wokół arktycznego jeziora Inari w Finlandii</span></a>. Nie ośmielamy się więc teraz przeszkadzać im w treningach. Będziemy kibicować i śledzić relacje z tej niesamowitej wyprawy.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/31.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-3484 aligncenter" title="Psy z Syberiada Adventure" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/31.jpg" alt="Psy z Syberiada Adventure" width="513" height="361" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/31.jpg 513w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/31-300x211.jpg 300w" sizes="(max-width: 513px) 100vw, 513px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.syberiada-adventure.blogspot.com/"><em><span style="color: #0000ff;">http://www.syberiada-adventure.blogspot.com/</span></em></a></p>
<p style="text-align: center;"> </p>
<p>Nam pozostaje zjeżdżanie na sankach:–) Mieszkamy przy spokojnej ulicy, która zimą zamienia się w idealną do zjazdu trasę, zwłaszcza, że żadne zabłąkane auto nie jest w stanie nią podjechać. Nie jest to, co prawda <strong>Bullerbyn</strong>, gdzie <em>„pagórki są najlepszymi, jakie można sobie wymarzyć do jazdy na saneczkach”</em> i urządzania długodystansowych wyścigów, ale dla dziewczynek nasza górka jest w sam raz. Młodsza uwielbia zwłaszcza zjeżdżanie razem z tatą…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/4.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-3489 aligncenter" title="Na sankach z tatą" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/4.jpg" alt="Na sankach z tatą" width="512" height="384" /></a></p>
<p>Nie podobało się to chyba jednak naszym sankom, które nie wytrzymały tylu lat intensywnego użytkowania i dodatkowego obciążenia;–)</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/51.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-3490 aligncenter" title="złamane sanki" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/51.jpg" alt="złamane sanki" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/51.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/51-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p>Trudno mi będzie rozstać się z nimi. Służyły moim dzieciom, ale przede wszystkim mi i mojej siostrze odkąd pamiętam. Są jeszcze podpisane naszymi imionami.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/61.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-3492 aligncenter" title="nasze sanki" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/61.jpg" alt="nasze sanki" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/61.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/61-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p>Woziły nas kiedy za sznurek musieli ciągnąć nasi rodzice…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/7.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-3494 aligncenter" title="na sankach z mamą" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/7.jpg" alt="na sankach z mamą" width="511" height="316" /></a></p>
<p>…i później kiedy przyszło im wytrzymywać nasze samodzielne, szaleńcze zjazdy z kolegami. Niedawno stanęłam na szczycie góry z której kiedyś zjeżdżaliśmy i nie mogłam pojąć skąd miałam wtedy na to odwagę i jak wytrzymały to nasze sanki, kończyny i głowy.</p>
<p>Nasze zimowe zjazdy trwały nieraz godzinami, a ponieważ działo się to – jak widać na zdjęciu – w odległych czasach, w których nieznano jeszcze polaru i goretexu, powrót do domu wiązał się zawsze z rozgrzewaniem zmarzniętych stóp w gorącej wodzie i suszeniem mokrych butów za pomocą wkładanej w nie gazety. Zaczynam doceniać jak wygodne buty i ubrania możemy teraz nosić, ale co dziwne, znacznie mniej czasu spędzamy na zewnątrz.</p>
<p> </p>
<p>Jazda na sankach to jedna z najstarszych i najprostszych dziecięcych zabaw. By zjechać z ośnieżonej górki nie potrzeba przecież prawdziwych sań. Dzieci zjeżdżały nawet na workach z grochem lub na zwyczajnej desce, jak widać na poniższej XIX–wiecznej rycinie.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/8.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-3495 aligncenter" title="&quot;Kłosy&quot; 1879" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/8.jpg" alt="&quot;Kłosy&quot; 1879" width="511" height="451" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>&#8220;Kłosy&#8221; 1879</em></p>
<p> </p>
<p>Nam przyjdzie pewnie kupić nowe sanki. Dopiero teraz dostrzegam jak wiele nowych modeli pojawiło się w sklepach. Nawet nasza ulubiona <strong>Mama Mu</strong>, jeździ, wraz z Panem Wroną, ciekawym, sterowanym kierownicą pojazdem;–)</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/9.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-3502 aligncenter" title="Mama Mu na sankach" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/9.jpg" alt="Mama Mu na sankach" width="373" height="522" /></a></p>
<p>Żaden z nich nie umywa się jednak do <a href="http://www.tvp.pl/dla-dzieci/magiczne-drzewo/wideo/drewniany-pies" target="_blank"><span style="color: #0000ff;"><strong>magicznych sanek</strong> z filmu <strong>Andrzeja Maleszki</strong></span></a>.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/10.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-3510 aligncenter" title="&quot;Magiczne drzewo&quot;, odc. &quot;Drewniany pies&quot; kadr z filmu" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/10.jpg" alt="&quot;Magiczne drzewo&quot;, odc. &quot;Drewniany pies&quot; kadr z filmu" width="375" height="251" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/10.jpg 375w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/10-300x201.jpg 300w" sizes="(max-width: 375px) 100vw, 375px" /></a></p>
<p>Żywimy cichą nadzieję, że drewno ze starego dębu, powalonego przez burzę w niedalekiej dolinie Warty – magiczne drzewo z którego pan Maleszka wyczarował swoje czarodziejskie opowieści – nie zostało jeszcze do końca wykorzystane.</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/z-gorki-na-pazurki/">Z górki na pazurki</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/z-gorki-na-pazurki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kolorowe kamienie</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/kolorowe-kamienie/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/kolorowe-kamienie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Sep 2009 20:26:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dzieci i sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[Dzieci w ogrodzie]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA["Dzieci z Bullerbyn"]]></category>
		<category><![CDATA[Dziecięca twórczość]]></category>
		<category><![CDATA[ogród]]></category>
		<category><![CDATA[zabawa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=2915</guid>

					<description><![CDATA[<p>  Te kamienie leżały przed jedną z „zagród” w Bullerbyn… To pomalowane &#8211; pięć lat temu podczas wakacji na Mazurach – kamienne dzieła mojej starszej córki… A ta piękna sowa i uśmiechnięta biedronka powstały tego lata i ozdabiają teraz nasz płot:)</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/kolorowe-kamienie/">Kolorowe kamienie</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Te kamienie leżały przed jedną z „zagród” w Bullerbyn…</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/09/bullerbyn.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2918 aligncenter" title="Kamienie z Bullerbyn" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/09/bullerbyn.jpg" alt="Kamienie z Bullerbyn" width="510" height="391" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/09/bullerbyn.jpg 510w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/09/bullerbyn-300x230.jpg 300w" sizes="(max-width: 510px) 100vw, 510px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">To pomalowane &#8211; pięć lat temu podczas wakacji na Mazurach – kamienne dzieła mojej starszej córki…</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/09/11.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2921 aligncenter" title="Kolorowe kamienie z Mazur" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/09/11.jpg" alt="Kolorowe kamienie z Mazur" width="507" height="264" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/09/11.jpg 507w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/09/11-300x156.jpg 300w" sizes="(max-width: 507px) 100vw, 507px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">A ta piękna sowa i uśmiechnięta biedronka powstały tego lata i ozdabiają teraz nasz płot:)</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/09/21.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2922 aligncenter" title="Kamienie przed naszym domem" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/09/21.jpg" alt="Kamienie przed naszym domem" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/09/21.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/09/21-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/09/bullerbyn.jpg"></a></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/kolorowe-kamienie/">Kolorowe kamienie</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/kolorowe-kamienie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Idzie rak nieborak</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/idzie-rak-nieborak/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/idzie-rak-nieborak/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Aug 2009 23:32:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podróże z dziećmi]]></category>
		<category><![CDATA[W różnych miejscach z dziećmi (Relacje z uczestnictwa w kulturze)]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA["Dzieci z Bullerbyn"]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[Szwecja]]></category>
		<category><![CDATA[zabawa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=2777</guid>

					<description><![CDATA[<p>  Kiedy w zeszłym roku spędzaliśmy letnie wakacje w Szwecji, trwały tam wielkie przygotowania do sezonu rakowego. W każdym większym sklepie, wyeksponowane było stoisko ze sprzętem do połowu raków, specjalnymi naczyniami do ich przygotowywania i podawania,  sztućcami, talerzami i serwetkami z okazjonalnym motywem. hd   Okazuje się, że tradycyjne szwedzkie Kräftskiva bywa obchodzone również w Polsce. Moja siostra zabrała na nie dziewczynki: Gdy czytałam pierwszy raz „Dzieci z Bullerbyn”, a potem gdy wielokrotnie do nich wracałam, zawsze fascynował mnie fragment o wyprawie na raki, która zwiastowała koniec wakacji.   Choć w staropolskiej kuchni często podawano potrawy z raków, obecnie nie jest to u nas popularne danie. Wpływ na to ma z pewnością fakt, że coraz trudniej spotkać w Polsce czyste jeziora, a rodzime gatunki raków, jak szlachetny i błotny, zastępowane są pospolitymi gatunkami północnoamerykańskimi. W Szwecji wody są mniej zanieczyszczone, a tym samym raki są ich liczniejszymi mieszkańcami. Sposób podawania i ich smak stara się ostatnio przybliżyć duży sklep z artykułami wyposażenia wnętrz. Akcja pod hasłem „Kräftskiva czyli Święto Raków” zwabiła mnie i dziewczynki do sklepowej restauracji. Jeszcze nigdy nie jadłyśmy raków, więc byłyśmy ciekawe, jak smakują. Młodsza z dziewczynek nie odważyła się spróbować, ale zaciekawił ją pancerzyk stawonoga, jego [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/idzie-rak-nieborak/">Idzie rak nieborak</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; background: white;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; background: white;"><span style="font-family: Arial;"><span style="font-size: small;">Kiedy w zeszłym roku spędzaliśmy letnie wakacje w <strong>Szwecji</strong>, trwały tam wielkie przygotowania do <strong>sezonu rakowego</strong>. W każdym większym sklepie, wyeksponowane było stoisko ze sprzętem do połowu raków, specjalnymi naczyniami do ich przygotowywania i podawania,<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>sztućcami, talerzami i serwetkami z okazjonalnym motywem.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt; background: white;"><span style="font-family: Arial;"><span style="font-size: small;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/08/a1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2783 aligncenter" title="Święto Raków w Szwecji" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/08/a1.jpg" alt="Święto Raków w Szwecji" width="510" height="340" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/08/a1.jpg 510w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/08/a1-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 510px) 100vw, 510px" /></a></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt; background: white;"><span style="font-family: Arial;"><span style="font-size: small;"><a href="http://hd.se" target="_blank"><em><span style="color: #0000ff;">hd</span></em></a></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; background: white;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; background: white;"><span style="font-family: Arial;"><span style="font-size: small;">Okazuje się, że tradycyjne szwedzkie Kräftskiva bywa obchodzone również w Polsce. Moja siostra zabrała na nie dziewczynki:</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; background: white;"><span style="font-family: Arial;"><span style="font-size: small;"><br />
</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial;"><span style="font-size: small;">Gdy czytałam pierwszy raz „<strong>Dzieci z Bullerbyn”</strong>, a potem gdy wielokrotnie do nich wracałam, zawsze fascynował mnie fragment o wyprawie na raki, która zwiastowała koniec wakacji.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial;"><span style="font-size: small;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/08/36.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2786 aligncenter" title="&quot;Łowimy raki&quot; fragment &quot;Dzieci z Bullerbyn&quot;" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/08/36.jpg" alt="&quot;Łowimy raki&quot; fragment &quot;Dzieci z Bullerbyn&quot;" width="511" height="372" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/08/36.jpg 511w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/08/36-300x218.jpg 300w" sizes="(max-width: 511px) 100vw, 511px" /></a> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial;"><span style="font-size: small;">Choć w staropolskiej kuchni często podawano potrawy z raków, obecnie nie jest to u nas popularne danie. Wpływ na to ma z pewnością fakt, że coraz trudniej spotkać w Polsce czyste jeziora, a rodzime gatunki raków, jak szlachetny i błotny, zastępowane są pospolitymi gatunkami północnoamerykańskimi. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial;"><span style="font-size: small;">W Szwecji wody są mniej zanieczyszczone, a tym samym raki są ich liczniejszymi mieszkańcami. Sposób podawania i ich smak stara się ostatnio przybliżyć duży sklep z artykułami wyposażenia wnętrz. Akcja pod hasłem <strong>„Kräftskiva czyli Święto Raków”</strong> zwabiła mnie i dziewczynki do sklepowej restauracji.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial;"><span style="font-size: small;">Jeszcze nigdy nie jadłyśmy raków, więc byłyśmy ciekawe, jak smakują. Młodsza z dziewczynek nie odważyła się spróbować, ale zaciekawił ją pancerzyk stawonoga, jego wyraźnie widoczne oczy, czułki i odnóża, a w szczególności szczypce. Starsza zjadła kawałek i stwierdziła, że w smaku przypomina krewetki, które bardzo lubi. Mnie również smakowały, choć wolałabym jeść je na ciepło.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial;"><span style="font-size: small;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/08/0.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2789 aligncenter" title="raki w Ikei" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/08/0.jpg" alt="raki w Ikei" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/08/0.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/08/0-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial;"><span style="font-size: small;">Po zaspokojeniu głodu poszłyśmy zobaczyć nowy plac zabaw dla dzieci. To miejsce to <strong>Czarodziejski Las w Smålandii</strong>. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial;"><span style="font-size: small;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/08/26.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2790 aligncenter" title="Smalandia w Ikei" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/08/26.jpg" alt="Smalandia w Ikei" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/08/26.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/08/26-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial;"><span style="font-size: small;">Wchodzi się do niego przez ogromny koszyk z jagodami, a basen z piłeczkami do zabawy to też jagody z wielką łopatką służącą do wspinaczki. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial;"><span style="font-size: small;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/08/19.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2791 aligncenter" title="Ikea w Poznaniu" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/08/19.jpg" alt="Ikea w Poznaniu" width="519" height="386" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/08/19.jpg 519w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/08/19-300x223.jpg 300w" sizes="(max-width: 519px) 100vw, 519px" /></a></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial;"><span style="font-size: small;">Między wielkimi brzozami rozpostarta jest pajęcza sieć ze schwytanymi muchami, po której można chodzić, jest wielki chodak, w którym można się schować, szklany tunel, kącik domowy, można też porysować lub poczytać. Dziecko na pewno zgubi tu nadmiar energii, a rodzice będą mogli w spokoju zrobić zakupy.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial;"><span style="font-size: small;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/08/b.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2792 aligncenter" title="Szwecja i raki" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/08/b.jpg" alt="Szwecja i raki" width="506" height="443" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/08/b.jpg 506w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/08/b-300x263.jpg 300w" sizes="(max-width: 506px) 100vw, 506px" /></a></span></span></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/idzie-rak-nieborak/">Idzie rak nieborak</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/idzie-rak-nieborak/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>W Bullerbyn</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/w-bullerbyn/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/w-bullerbyn/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 30 May 2009 21:35:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podróże z dziećmi]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA["Dzieci z Bullerbyn"]]></category>
		<category><![CDATA[Astrid Lindgren]]></category>
		<category><![CDATA[dzieciństwo]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Szwecja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=2043</guid>

					<description><![CDATA[<p>  Zbliża się Dzień Dziecka, a my na wygodnej kanapie czytamy w deszczowe dni, wydaną niedawno przez Zakamarki kolorową książeczkę „Dzień Dziecka w Bullerbyn”. To niepublikowane dotychczas w Polsce opowiadanie, zostało napisane przez Astrid Lindgren wiele lat po „Dzieciach z Bullerbyn”, ukochanej książce mojego dzieciństwa. By spędzić dzień w Bullerbyn, oddałabym kiedyś wiele i nie musiałby to być wcale Dzień Dziecka. Kerstin, dwuipółletnia główna bohaterka świątecznego opowiadania, też jest raczej zwolenniczką zwykłych, bullerbynowych chwil. Z rezerwą podchodzi do prób zorganizowania dla niej niezwykłego dnia. Woli popatrzeć sobie na kury i prosięta. „Przecież możemy jej pokazać wszystko, co mamy tutaj, w Bullerbyn – zaproponowała Britta. – Jak ma być Dzień Dziecka, to niech będzie.” No właśnie, w Bullerbyn zwykłe dni wypełnione codziennymi zajęciami i prostymi zabawami były zawsze niezwykłe i cudownie magiczne. Z przyjemnością przerzucam kartki nowej książki. Papier jest grubszy i nieco chropowaty, kojarzy się bardzo nostalgicznie. Ilustracje Ilon Wikland  są przepiękne. Ja jednak ciągle lubię również ilustracje z mojej dziecięcej, mocno już sfatygowanej książki „Dzieci z Bullerbyn”.   Kiedy trafiła w moje ręce była już trochę zaczytana przez starsze kuzynki. Jednak ślady długopisu na ilustracji przedstawiającej Bullerbyn są mojego autorstwa. Pewnego dnia, odrysowywałam domy przez kalkę:) W tę czarnobiałą [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/w-bullerbyn/">W Bullerbyn</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Zbliża się Dzień Dziecka, a my na wygodnej kanapie czytamy w deszczowe dni, wydaną niedawno przez Zakamarki kolorową książeczkę <a href="http://www.pikinini.pl/zabawy_z_literatura/ksiazka_dzien_dziecka_w_bullerbyn" target="_blank"><strong><span style="color: #0000ff;">„Dzień Dziecka w Bullerbyn”</span>.</strong> </a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/164-dziea-dziecka-w-bullerbyn.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2047 aligncenter" title="Astrid Lindgren &quot;Dzień Dziecka w Bullerbyn&quot; " src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/164-dziea-dziecka-w-bullerbyn.jpg" alt="Astrid Lindgren &quot;Dzień Dziecka w Bullerbyn&quot; " width="509" height="399" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/164-dziea-dziecka-w-bullerbyn.jpg 509w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/164-dziea-dziecka-w-bullerbyn-300x235.jpg 300w" sizes="(max-width: 509px) 100vw, 509px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">To niepublikowane dotychczas w Polsce opowiadanie, zostało napisane przez <strong>Astrid</strong> <strong>Lindgren</strong> wiele lat po <strong>„Dzieciach z Bullerbyn”,</strong> ukochanej książce mojego dzieciństwa. By spędzić dzień w Bullerbyn, oddałabym kiedyś wiele i nie musiałby to być wcale Dzień Dziecka. Kerstin, dwuipółletnia główna bohaterka świątecznego opowiadania, też jest raczej zwolenniczką zwykłych, bullerbynowych chwil. Z rezerwą podchodzi do prób zorganizowania dla niej niezwykłego dnia. Woli popatrzeć sobie na kury i prosięta.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">„Przecież możemy jej pokazać wszystko, co mamy tutaj, w Bullerbyn – zaproponowała Britta. – Jak ma być Dzień Dziecka, to niech będzie.” No właśnie, w Bullerbyn zwykłe dni wypełnione codziennymi zajęciami i prostymi zabawami były zawsze niezwykłe i cudownie magiczne. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Z przyjemnością przerzucam kartki nowej książki. Papier jest grubszy i nieco chropowaty, kojarzy się bardzo nostalgicznie. Ilustracje Ilon Wikland <span style="mso-spacerun: yes;"> </span>są przepiękne.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Ja jednak ciągle lubię również ilustracje z mojej dziecięcej, mocno już sfatygowanej książki „Dzieci z Bullerbyn”.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/65.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2050 aligncenter" title="&quot;Dzieci z Bullerbyn&quot;" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/65.jpg" alt="&quot;Dzieci z Bullerbyn&quot;" width="350" height="506" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/65.jpg 350w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/65-208x300.jpg 208w" sizes="(max-width: 350px) 100vw, 350px" /></a> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Kiedy trafiła w moje ręce była już trochę zaczytana przez starsze kuzynki. Jednak ślady długopisu na ilustracji przedstawiającej Bullerbyn są mojego autorstwa. Pewnego dnia, odrysowywałam domy przez kalkę:)</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/82.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2052 aligncenter" title="Zagrody w Bullerbyn" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/82.jpg" alt="Zagrody w Bullerbyn" width="494" height="312" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/82.jpg 494w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/82-300x189.jpg 300w" sizes="(max-width: 494px) 100vw, 494px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">W tę czarnobiałą ilustrację wpatrywałam się wiele razy i wyobrażałam sobie w której zagrodzie mieszkam i jak układam w swoim pokoju, tkane na krosnach dywaniki w paski.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Książkę czytałam tyle razy, że nie potrafię już nawet oszacować liczby. Wracałam do niej też zawsze kiedy leżałam chora, z dużą gorączką i nie mogłam się skupić na żadnym innym tekście. Ta lektura przynosiła mi ukojenie i wewnętrzny spokój. Wiem, że w podobny sposób odbierają ją dzieci na całym świecie, choć podobno w Niemczech znacznie popularniejsza była lektura „Pippi Langstrumpf”. Być może w Polsce za żelazną kurtyną, bardziej tęskniliśmy do spokojnego arkadyjskiego świata, podczas gdy niemieckie dzieci były w tym czasie bardziej żądne przygód i społecznego wyzwolenia;)</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">W każdym razie, teraz kiedy jestem już dorosła, książkę czytam z równą przyjemnością i robię to często wraz z moimi córkami. Często czytamy również, niedostępne w czasach mojego dzieciństwa, obrazkowe wersje bullerbynowych przygód wydawane przez <strong><a href="http://www.zakamarki.pl/" target="_blank">Wydawnictwo Zakamarki</a></strong>, takie właśnie jak „Dzień Dziecka w Bullerbyn”. Dzięki prostemu tekstowi i kolorowym ilustracjom, można czytać je już całkiem małym dzieciom.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Kiedy w zeszłym roku jechaliśmy do <strong>Szwecji</strong>, w drodze towarzyszyła nam, słuchana w aucie wersja audio „Dzieci z Bullerbyn”, czytana przez Irenę Kwiatkowską. Pod koniec lektury, dotarliśmy do Bullerbyn. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/36.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2053 aligncenter" title="Sevedstorp" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/36.jpg" alt="Sevedstorp" width="507" height="405" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/36.jpg 507w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/36-300x240.jpg 300w" sizes="(max-width: 507px) 100vw, 507px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">W wiosce, która naprawdę nazywa się <strong>Sevedstorp</strong>, rzeczywiście znajdują się trzy zagrody.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/26.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2055 aligncenter" title="Trzy zagrody w Bullerbyn" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/26.jpg" alt="Trzy zagrody w Bullerbyn" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/26.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/26-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Tu nakręcono <strong>film</strong> o przygodach dzieci, a w Zagrodzie Środkowej wychowywał się ojciec Astrid Lindgren.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/72.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2057 aligncenter" title="Ilustracja z książki &quot;Przygody Astrid...&quot;" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/72.jpg" alt="Ilustracja z książki &quot;Przygody Astrid...&quot;" width="496" height="332" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/72.jpg 496w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/72-300x201.jpg 300w" sizes="(max-width: 496px) 100vw, 496px" /></a> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">To opowiadane przez niego historie z dzieciństwa i przeżycia samej Astrid z rodzinnego domu w <strong>Nas</strong> koło <strong>Vimmerby</strong> dały początek książce. O wszystkim najlepiej przeczytać w <strong><a href="http://www.pikinini.pl/zabawy_z_literatura/ksiazka_przygody_astrid_zanim_zostala_astrid_lindgren" target="_blank"><span style="color: #0000ff;">„Przygodach Astrid – zanim została Astrid Lindgren”</span></a></strong> Christyny Bjork. To lektura obowiązkowa dla wszystkich dzieci i dorosłych podążających szwedzkim szlakiem pisarki.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">W Bullerbyn zadziwia sielska atmosfera dawnej wsi.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/10.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2059 aligncenter" title="ilustracja z książki &quot;Dzień Dziecka w Bullerbyn&quot;" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/10.jpg" alt="ilustracja z książki &quot;Dzień Dziecka w Bullerbyn&quot;" width="508" height="393" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/10.jpg 508w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/10-300x232.jpg 300w" sizes="(max-width: 508px) 100vw, 508px" /></a> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/91.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2060 aligncenter" title="Huśtawka w Bullerbyn" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/91.jpg" alt="Huśtawka w Bullerbyn" width="483" height="507" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/91.jpg 483w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/91-286x300.jpg 286w" sizes="(max-width: 483px) 100vw, 483px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Tam też znaleźliśmy, charakterystyczne dla całej Smalandii drewniane płoty, obecne nawet w tematycznym parku rozrywki w Vimmerby. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/47.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2061 aligncenter" title="Drewniany, szwedzki płot" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/47.jpg" alt="Drewniany, szwedzki płot" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/47.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/47-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">W „Świecie Astrid Lindgren” również zbudowano miniaturowe Bullerbyn. Mnie najbardziej zainteresowała różnojęzyczna tablica informacyjna z różniącymi się nieco wersjami imion głównych bohaterów książki.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/57.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2062 aligncenter" title="&quot;Świat Astrid Lindgren&quot;" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/57.jpg" alt="&quot;Świat Astrid Lindgren&quot;" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/57.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/57-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Jak przyjemnie pobyć w Bullerbyn i jak dobrze poprzez lekturę móc do niego wracać:)</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><strong>cdn…</strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/19.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2063 aligncenter" title="film &quot;Dzieci z Bullerbyn&quot;" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/19.jpg" alt="film &quot;Dzieci z Bullerbyn&quot;" width="509" height="361" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/19.jpg 509w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/19-300x213.jpg 300w" sizes="(max-width: 509px) 100vw, 509px" /></a></span></p>
<p>Rozwiąż test sprawdzający znajomość książki &#8220;Dzieci z Bullerbyn&#8221;: <a href="http://testy.eduskrypt.pl/test_sprawdzajacy_znajomosc_ksiazki_dzieci_z_bullerbyn-test-38.html" target="_blank"><strong><span style="color: #ff6600;">TEST</span></strong></a></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/w-bullerbyn/">W Bullerbyn</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/w-bullerbyn/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Urządzamy przyjęcie</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/urzadzamy-przyjecie/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/urzadzamy-przyjecie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 May 2009 12:16:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dzieci gotują]]></category>
		<category><![CDATA[Dzieci w ogrodzie]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA["Dzieci z Bullerbyn"]]></category>
		<category><![CDATA[Astrid Lindgren]]></category>
		<category><![CDATA[dzieciństwo]]></category>
		<category><![CDATA[przepisy kulinarne]]></category>
		<category><![CDATA[zabawa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=1847</guid>

					<description><![CDATA[<p>  Kiedy moja starsza córka poprosiła mnie pierwszy raz o zorganizowanie w domu jej urodzinowego przyjęcia dla przyjaciół, ucieszyłam się bardzo. Po pierwszym „zachłyśnięciu się”  zbiorowymi imprezami organizowanymi w „małpich gajach”, zauważyłam, że dzieci są już po prostu znudzone powtarzalnością urodzinowych rytuałów. Po kilku latach uczęszczania do placówek przedszkolnych i szkolnych, urodziny organizowane prawie dla całej grupy czy klasy szkolnej, a więc prawie dwa razy w miesiącu, stają się też wręcz udręką organizacyjną dla rodziców. My wyłamaliśmy się z tego schematu już dość wcześnie i teraz tylko kilka najbliższych przyjaciółek zapraszanych jest na świętowanie domowo-ogrodowe.   Przypominam sobie też swoje dziecięce emocje związane z przygotowywaniem domu na przyjście koleżanek. Ustawiałam małe talerzyki i szklaneczki. Robiłyśmy z mamą deser owocowy z galaretki z bitą śmietaną, udekorowaną czekoladowymi gwiazdkami i pałeczkami. Na kolacje były przeważnie małe, kolorowe kanapeczki. Raz postanowiłyśmy zrobić z siostrą lemoniadę, wg przepisu z kucharskiej książki dla nastolatek. Całą miksturę rozlałyśmy do ciemnych butelek, używanych często w naszym domu do przechowywania domowych soków. Podstawowym składnikiem przepisu, były drożdże, a w przyrządzonym przez nas napoju pojawił się dość duży procent alkoholu!   Kiedy myślę o dziecięcych przyjęciach, lubię też wracać do fragmentów mojej ulubionej książki „Dzieci z Bullerbyn”: „…Po południu [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/urzadzamy-przyjecie/">Urządzamy przyjęcie</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: left;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: left;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Kiedy moja starsza córka poprosiła mnie pierwszy raz o zorganizowanie w domu jej <strong>urodzinowego</strong> <strong>przyjęcia</strong> dla przyjaciół, ucieszyłam się bardzo. Po pierwszym „zachłyśnięciu się”<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>zbiorowymi imprezami organizowanymi w „małpich gajach”, zauważyłam, że dzieci są już po prostu znudzone powtarzalnością urodzinowych rytuałów. Po kilku latach uczęszczania do placówek przedszkolnych i szkolnych, urodziny organizowane prawie dla całej grupy czy klasy szkolnej, a więc prawie dwa razy w miesiącu, stają się też wręcz udręką organizacyjną dla rodziców. My wyłamaliśmy się z tego schematu już dość wcześnie i teraz tylko kilka najbliższych przyjaciółek zapraszanych jest na świętowanie domowo-ogrodowe.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Przypominam sobie też swoje dziecięce emocje związane z przygotowywaniem domu na przyjście koleżanek. Ustawiałam małe talerzyki i szklaneczki. Robiłyśmy z mamą deser owocowy z galaretki z bitą śmietaną, udekorowaną czekoladowymi gwiazdkami i pałeczkami. </span><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Na kolacje były przeważnie małe, kolorowe kanapeczki.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Raz postanowiłyśmy zrobić z siostrą lemoniadę, wg przepisu z kucharskiej książki dla nastolatek. Całą miksturę rozlałyśmy do ciemnych butelek, używanych często w naszym domu do przechowywania domowych soków. Podstawowym składnikiem przepisu, były drożdże, a w przyrządzonym przez nas napoju pojawił się dość duży procent alkoholu!</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Kiedy myślę o dziecięcych przyjęciach, lubię też wracać do fragmentów mojej ulubionej książki <strong>„Dzieci z Bullerbyn</strong>”:</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em>„…Po południu zaprosiłam na podwieczorek wszystkie dzieci z Bullerbyn – no, tak, jest nas przecież tylko sześcioro. Tyle właśnie miejsc było przy okrągłym stoliku w moim własnym pokoju. Dostaliśmy soku malinowego i po kawałku tortu, na którym był napis &gt;Lisa 7 lat&lt;, i dwa rodzaje ciasteczek, które również upiekła Agda. Dostałam prezenty od Britty, Anny i Ollego. Od Britty i Anny książkę z bajkami, a od Ollego torcik czekoladowy.”<br />
</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em><br />
</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em></em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">U nas w domu również zgromadziło się na urodzinach sześcioro dzieci. Po raz pierwszy też, cztery koleżanki córki miały u nas nocować. No cóż, <strong>na torcie</strong> stanęło <strong>już</strong> przecież <strong>11 świeczek</strong><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Wieczorem dziewczynki same przygotowywały pizze. Na własnych kawałkach ciasta komponowały ulubione smaki. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/11.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-1851 aligncenter" title="Pizza" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/11.jpg" alt="Pizza" width="471" height="467" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/11.jpg 471w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/11-150x150.jpg 150w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/11-300x297.jpg 300w" sizes="(max-width: 471px) 100vw, 471px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Mamy w domu małe, <strong>dziecięce zestawy do przygotowywania pizzy</strong>, ale by wystarczyło blaszek dla każdego, użyliśmy też tych większych.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/5.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-1852 aligncenter" title="Dziecięcy zestaw do przygotowywania pizzy" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/5.jpg" alt="Dziecięcy zestaw do przygotowywania pizzy" width="260" height="356" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/5.jpg 260w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/5-219x300.jpg 219w" sizes="(max-width: 260px) 100vw, 260px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Wieczorem było zajadanie się chrupkami przy wspólnym oglądaniu ulubionego filmu, przyjemność niedostępna w czasach mojego dzieciństwa.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Kolejny dzień, dziewczynki były prawie cały czas na dworze. Pogoda dopisywała, więc biegały po ogrodzie nawet boso.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/3.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-1853 aligncenter" title="Nasz domowy plac zabaw" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/3.jpg" alt="Nasz domowy plac zabaw" width="467" height="350" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/3.jpg 467w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/3-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 467px) 100vw, 467px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">My-dzieci również wychodziliśmy zawsze w czasie przyjęć na podwórko. Było betonowe i brudne, ale my mieliśmy tam zawsze mnóstwo pomysłów na zabawę.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">W szkole <strong>najchętniej skakałyśmy w gumę</strong> i tę zabawę starałyśmy się kontynuować też na podwórku. Do dziś zastanawiam się jak udawało nam się skakać tak wysoko. Chodziłyśmy co prawda do szkoły sportowej, ale w gumę skakano przecież wtedy na wszystkich podwórkach!</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Koleżanki mojej córki nie skaczą już w gumę, lubią linkę, bardzo długo bawiły się też w gonioną zabawę nazywaną „Krowa”.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Na trawniku rozłożyły kocyk, przygotowały <strong>piknik</strong> i zjadły upieczone przez siebie rano ciasteczka.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-1854 aligncenter" title="Ciasteczka Nigelli" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/2.jpg" alt="Ciasteczka Nigelli" width="485" height="467" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/2.jpg 485w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/2-300x289.jpg 300w" sizes="(max-width: 485px) 100vw, 485px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Wykorzystały, stosowany u nas bardzo często w domu, prosty <strong>pomysł Nigelli</strong>:</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em>Ciasto francuskie należy pociąć na małe kwadraty. Na każdy z nich kładziemy kostkę gorzkiej czekolady i składamy na cztery.</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em>Wszystkie ciasteczka układamy na blasze, smarujemy jajkiem i pieczemy ok. 20 min.<br />
</em></span><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em><br />
</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em></em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em></em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Mniam, mniam…</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">To były bardzo przyjemne dni:)</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/4.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-1855 aligncenter" title="Dzieci z Bullerbyn piją sok" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/4.jpg" alt="Dzieci z Bullerbyn piją sok" width="326" height="494" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/4.jpg 326w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/4-198x300.jpg 198w" sizes="(max-width: 326px) 100vw, 326px" /></a></span></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/urzadzamy-przyjecie/">Urządzamy przyjęcie</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/urzadzamy-przyjecie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sikorki</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/sikorki/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/sikorki/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Jan 2009 22:19:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dzieci w ogrodzie]]></category>
		<category><![CDATA["Dzieci z Bullerbyn"]]></category>
		<category><![CDATA[Astrid Lindgren]]></category>
		<category><![CDATA[ekologia]]></category>
		<category><![CDATA[ogród]]></category>
		<category><![CDATA[ptaki]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=629</guid>

					<description><![CDATA[<p>Grypa, którą straszono nas już w pracy, w szkole i w przedszkolu, dotarła jednak i do naszego domu. Od kilku dni, świat oglądamy tylko przez okna. Zdumiewa nas, jak wiele ciekawych rzeczy obserwujemy w miejscu, które znamy przecież już od dawna, ale obserwacji któremu nie poświęcamy na co dzień aż tyle czasu. To miejsce to nasz ogród, opanowany teraz zimą przez stadko kolorowych sikorek. Naszym punktem obserwacyjnym jest wygodna kanapa przy dużym tarasowym oknie, gdzie leżymy z córką okryte ciepłymi kocykami i zajadając jabłuszka, przyglądamy się naszym ptasim gościom. Oni też nie głodują, zadbaliśmy o to już na początku zimy. Na starej śliwie zawiesiliśmy karmnik z mieszanką różnych nasion i regularnie uzupełniamy zapas. Wiemy, że karmnik musi wisieć na takiej gałęzi, by żaden kot nie był w stanie go dosięgnąć, ani z drzewa ani z powierzchni ziemi. Teraz upewniamy się naocznie, że ani jeden z kilku przemykających przez nasz ogród kotów, nawet nie próbuje już dosięgać ptaków przy karmniku. „Do dobrze działającego karmnika, zlatują się sikorki z odległości przeszło jednego kilometra i po zaspokojeniu pierwszego głodu lecą w razie dobrej pogody szukać swego zwykłego pokarmu, tj. owadów.” – przeczytałyśmy w jednej z książek, które przeglądamy by wzbogacić naszą wiedzę o [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/sikorki/">Sikorki</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;"><span style="font-size: 12pt; font-family: Arial; mso-fareast-font-family: 'Times New Roman'; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: PL; mso-bidi-language: AR-SA;">Grypa, którą straszono nas już w pracy, w szkole i w przedszkolu, dotarła jednak i do naszego domu. Od kilku dni, świat oglądamy tylko przez okna. Zdumiewa nas, jak wiele ciekawych rzeczy obserwujemy w miejscu, które znamy przecież już od dawna, ale obserwacji któremu nie poświęcamy na co dzień aż tyle czasu. To miejsce to nasz ogród, opanowany teraz zimą przez stadko kolorowych sikorek.<br />
</span></p>
<p style="text-align: left;"><span id="more-629"></span></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/01/23.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-631 aligncenter" title="sikorka" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/01/23.jpg" alt="sikorka" width="313" height="278" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/01/23.jpg 313w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/01/23-300x266.jpg 300w" sizes="(max-width: 313px) 100vw, 313px" /></a></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;">Naszym punktem obserwacyjnym jest wygodna kanapa przy dużym tarasowym oknie, gdzie leżymy z córką okryte ciepłymi kocykami i zajadając jabłuszka, przyglądamy się naszym ptasim gościom.</p>
<p>Oni też nie głodują, zadbaliśmy o to już na początku zimy. Na starej śliwie zawiesiliśmy karmnik z mieszanką różnych nasion i regularnie uzupełniamy zapas.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/01/31.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-637 aligncenter" title="karmnik w naszym ogrodzie" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/01/31.jpg" alt="karmnik w naszym ogrodzie" width="384" height="492" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/01/31.jpg 384w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/01/31-234x300.jpg 234w" sizes="(max-width: 384px) 100vw, 384px" /></a></p>
<p style="text-align: left;">Wiemy, że karmnik musi wisieć na takiej gałęzi, by żaden kot nie był w stanie go dosięgnąć, ani z drzewa ani z powierzchni ziemi. Teraz upewniamy się naocznie, że ani jeden z kilku przemykających przez nasz ogród kotów, nawet nie próbuje już dosięgać ptaków przy karmniku.</p>
<p style="text-align: center;"><span style="mso-bidi-font-weight: normal; mso-font-kerning: 0pt;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/01/12.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-677 aligncenter" title="sikorka przy karmniku" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/01/12.jpg" alt="sikorka przy karmniku" width="360" height="360" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/01/12.jpg 360w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/01/12-150x150.jpg 150w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/01/12-300x300.jpg 300w" sizes="(max-width: 360px) 100vw, 360px" /></a></span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;">„Do dobrze działającego karmnika, zlatują się sikorki z odległości przeszło jednego kilometra i po zaspokojeniu pierwszego głodu lecą w razie dobrej pogody szukać swego zwykłego pokarmu, tj. owadów.” – przeczytałyśmy w jednej z książek, które przeglądamy by wzbogacić naszą wiedzę o sikorkach.</p>
<p>Hmm&#8230;, wygląda na to, że u nas sikorki siedzą na drzewach wokół karmnika przez cały dzień.<br />
Są prześliczne, tłuściutkie i puchate, o żółtych brzuszkach przystrojonych czarnymi krawacikami, mają czarne łebki i białe policzki. Różnią się jednak trochę między sobą wielkością i plamami kolorów.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;"><span style="mso-bidi-font-weight: normal; mso-font-kerning: 0pt;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/01/5.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-680 aligncenter" title="Jedna z naszych sikorek" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/01/5.jpg" alt="Jedna z naszych sikorek" width="413" height="307" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/01/5.jpg 413w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/01/5-300x223.jpg 300w" sizes="(max-width: 413px) 100vw, 413px" /></a></span></span></span></p>
<p style="text-align: left;">Cały czas, któraś podlatuje po ziarenka. Trzy razy liczyłyśmy, ile ptaków będzie przy karmniku w ciągu 5 minut i za każdym razem naliczyłyśmy po 12 sikorek. Mają chyba dużo pracy, bo jak przeczytałyśmy „dzienna porcja pokarmowa sikory to ilość równa ciężarowi jej ciała”. W czasie śnieżnej zimy, nie mają szansy znaleźć owadów wśród opadłych liści, ani w zamarzniętych szczelinach drzew. Na szczęście lubią też tłuste, oleiste nasiona, które im wsypujemy.<br />
W ostatni weekend, postanowiłyśmy zrobić sikorkom niespodziankę. Roztopiłyśmy w garnku smalec (bez soli!) i wymieszałyśmy go z nasionami niełuskanego słonecznika i suszonymi owocami. Później uformowałyśmy dużą kulę i włożyłyśmy ją do specjalnego, wiszącego karmnika.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/01/41.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-683 aligncenter" title="kula dla sikorek" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/01/41.jpg" alt="kula dla sikorek" width="263" height="461" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/01/41.jpg 263w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/01/41-171x300.jpg 171w" sizes="(max-width: 263px) 100vw, 263px" /></a></p>
<p style="text-align: left;">Przez jakiś czas, ptaki nie zwracały uwagi na ten smakołyk, ale tak podobno jest, że kilka dni zajmuje im odnalezienie nowej stołówki i przyzwyczajenie się do niej. Teraz nie mogą wprost oderwać się od kuli. Obserwujemy przez lornetkę, jak zgrabnie dostają się do pokarmu i machając skrzydłami, pomagają sobie utrzymać równowagę.</p>
<p style="text-align: left;">Widząc ich apetyt, żałujemy, że nie mamy żadnej stodoły ze snopkami zboża, które moglibyśmy – jak dzieci z Bullerbyn – umocować na drzewach. Pamiętacie ten smakowity fragment z książki?</p>
<p style="text-align: left;"><span style="color: #0000ff;"><em>„Na lipie siedziało moc gili, wróbli i sikorek, które wyglądały na bardzo głodne. Pobiegłam więc i spytałam tatusia, czy pozwoli nam trochę wcześniej wynieść snopki świąteczne dla ptaszków. Tatuś się zgodził. Pobiegliśmy więc wszyscy do stodoły i wzięliśmy pięć snopków owsa, które odłożyliśmy specjalnie w czasie młocki. Umocowaliśmy je wysoko na jabłonkach w naszym ogrodzie i już po chwili siedziało tam pełno ptaszków i łasowało.”</em></span></p>
<p>No cóż, my musimy raczyć nasze łasuchy ziarnami kupowanymi w sklepie. Teraz będziemy też im regularnie przyrządzać tłuste kulki, choć widziałam podobne, gotowe przysmaki również w sklepach zoologicznych.</p>
<div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="mso-bidi-font-weight: normal; mso-font-kerning: 0pt;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;"> </span></span></span></div>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="mso-bidi-font-weight: normal; mso-font-kerning: 0pt;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/01/tits300_tcm9-138897.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-693 aligncenter" title="tłuszcz dla sikorek" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/01/tits300_tcm9-138897.jpg" alt="tłuszcz dla sikorek" width="300" height="150" /></a></span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;">Chciałybyśmy bardzo, by choć para naszych zimowych gości, założyła wiosną rodzinę w naszym ogrodzie. Zaczynamy obmyślać już dla nich odpowiedni domek.</p>
<p>Przeczytałyśmy, że para sikorek, w ciągu dnia przynosi pisklętom pokarm ok. 580 razy. Zobaczymy, czy uda nam się to policzyć i sprawdzić:)</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center;"><span style="mso-bidi-font-weight: normal; mso-font-kerning: 0pt;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;"><span class="n04"><span style="font-size: 12pt; font-family: Arial; mso-bidi-font-weight: bold; mso-fareast-font-family: 'Times New Roman'; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: PL; mso-bidi-language: AR-SA; mso-font-kerning: 18.0pt;"><a href="http://otopjunior.org.pl/pl/multimedia/kolorowanki/bogatka" target="_blank"><span style="color: #339966;"><strong>Pokoloruj sikorę bogatkę </strong></span></a></span></span></span></span></span></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/sikorki/">Sikorki</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/sikorki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pieczemy pierniki</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/pieczemy-pierniki/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/pieczemy-pierniki/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Dec 2008 21:23:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dzieci gotują]]></category>
		<category><![CDATA[Dzieci i sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[Dziecięca twórczość]]></category>
		<category><![CDATA["Dzieci z Bullerbyn"]]></category>
		<category><![CDATA[Astrid Lindgren]]></category>
		<category><![CDATA[czas z dziećmi]]></category>
		<category><![CDATA[dzieciństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Muminki]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=232</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dla mnie, podobnie jak dla dzieci z Bullerbyn, święta zaczynają się wraz z pieczeniem pierników. Rozcierając w żeliwnym moździerzu przyprawy, kolejny raz czytamy opis przygotowań świątecznych w mojej ulubionej dziecięcej książce. Moje córki, już jako niemowlęta, towarzyszyły mi w tym przyjemnym wydarzeniu, więc pewnie – zgodnie z „efektem Prousta” – zapach pierników będzie już zawsze obecny w ich wspomnieniach z dzieciństwa. Ciasto wyrabiamy wcześniej, by zgodnie ze swoim charakterem, zdążyło poleżeć, nabierając właściwego zapachu i konsystencji. Odkąd przeczytałam, że w dawnej Polsce, kiedy rodziła się dziewczynka, rodzice wyrabiali piernikowe ciasto by w dniu jej zamążpójścia upiec z niego pierniki, zawsze wydaje mi się, że czas „leżakowania” mojego ciasta jest zbyt krótki. Trudno mi też podjąć decyzję o właściwej gęstości ciasta. Kiedy dodamy zbyt dużo mąki, pierniki mogą być twarde i kruszyć się, ale z kolei figurki wycięte z takiego ciasta mają bardziej ostre i foremne kształty. Wspaniale, gdy udają nam się pierniki lekkie, pulchne, a jednocześnie kształtne. Na tym przecież polega cała zabawa! W tym roku do naszej kolekcji ciasteczkowych foremek dołączyły Pippi z Panem Nilssonem i Koniem a także Tatuś Muminka i Mała Mi z  Muminkowej serii. Cóż więc się dziwić, że właśnie takie pierniczki będziemy głównie chrupać w [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/pieczemy-pierniki/">Pieczemy pierniki</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"><span style="font-family: Arial;"><span style="font-size: small;">Dla mnie, podobnie jak dla dzieci z Bullerbyn, święta zaczynają się wraz z pieczeniem pierników. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"><span style="font-family: Arial;"><span style="font-size: small;">Rozcierając w żeliwnym moździerzu przyprawy, kolejny raz czytamy opis przygotowań świątecznych w mojej ulubionej dziecięcej książce.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"><span style="font-family: Arial;"><span style="font-size: small;">Moje córki, już jako niemowlęta, towarzyszyły mi w tym przyjemnym wydarzeniu, więc pewnie – zgodnie z „efektem Prousta” – zapach pierników będzie już zawsze obecny w ich wspomnieniach z dzieciństwa.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"><span id="more-232"></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"><span style="font-family: Arial;"><span style="font-size: small;">Ciasto wyrabiamy wcześniej, by zgodnie ze swoim charakterem, zdążyło poleżeć, nabierając właściwego zapachu i konsystencji. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"><span style="font-family: Arial;"><span style="font-size: small;">Odkąd przeczytałam, że w dawnej Polsce, kiedy rodziła się dziewczynka, rodzice wyrabiali piernikowe ciasto by w dniu jej zamążpójścia upiec z niego pierniki, zawsze wydaje mi się, że czas „leżakowania” mojego ciasta jest zbyt krótki.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"><span style="font-family: Arial;"><span style="font-size: small;">Trudno mi też podjąć decyzję o właściwej gęstości ciasta. Kiedy dodamy zbyt dużo mąki, pierniki mogą być twarde i kruszyć się, ale z kolei figurki wycięte z takiego ciasta mają bardziej ostre i foremne kształty. Wspaniale, gdy udają nam się pierniki lekkie, pulchne, a jednocześnie kształtne. Na tym przecież polega cała zabawa!</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"><span style="font-family: Arial;"><span style="font-size: small;">W tym roku do naszej kolekcji ciasteczkowych foremek dołączyły Pippi z Panem Nilssonem i Koniem a także Tatuś Muminka i Mała Mi z<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>Muminkowej serii. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"><span style="font-family: Arial;"><span style="font-size: small;">Cóż więc się dziwić, że właśnie takie pierniczki będziemy głównie chrupać w tym roku.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2008/12/5a.jpg" target="_blank"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-236 aligncenter" title="pierniki" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2008/12/5a.jpg" alt="" width="410" height="384" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"><span style="font-family: Arial;"><span style="font-size: small;">Właśnie schnie na nich lukier, a potem umieścimy je w dużej blaszanej, szczelnie zamykanej puszce. Trochę pierników zawiśnie na choince, trochę podarujemy sąsiadom, a część, pozostanie w puszce jeszcze wiele dni po Świętach. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"><span style="font-family: Arial;"><span style="font-size: small;">Wtedy każde jej otwarcie przedłuży radosny nastrój.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;">
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/pieczemy-pierniki/">Pieczemy pierniki</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/pieczemy-pierniki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
