<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: Czechy - Pikinini</title>
	<atom:link href="https://blog.dwakoziolki.pl/tag/czechy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://blog.dwakoziolki.pl/tag/czechy/</link>
	<description>Blog o dzieciństwie</description>
	<lastBuildDate>Wed, 28 Jul 2010 18:16:47 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.4.2</generator>
	<item>
		<title>Morawy z prysznicem</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/morawy-z-pysznicem/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/morawy-z-pysznicem/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Jul 2010 18:16:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podróże z dziećmi]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA[Czechy]]></category>
		<category><![CDATA[lato]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=3989</guid>

					<description><![CDATA[<p>  Tajemnicze zamczyska, urokliwe miasteczka, wino, słońce i chłodne jaskinie. To wszystko znaleźliśmy na Morawach.   Wraz z naszym wyjazdem na wakacje, zaczęły się ogromne upały. W Międzygórzu, gdzie zaplanowaliśmy pierwszy nocleg, z trudem wspięliśmy się – krótkim przecież odcinkiem szlaku – do górskiego Ogrodu Bajek, a później do wodospadu Wilczki. W Czechach sporo zwiedzaliśmy, więc zbawienne w czasie tropikalnych upałów okazały się jaskinie Morawskiego Krasu z temperaturą wynoszącą ok. 9 st. C i hotelowy basen pod koniec upalnego dnia. Odwiedziliśmy również otwarte kąpielisko termalne w Austrii, gdzie szukaliśmy wytchnienia po zwiedzaniu uroczego granicznego miasteczka Mikulov. Dziewczynki z niecierpliwością wypatrywały również fontann, których mnóstwo można znaleźć na miejskich rynkach, skwerach i zamkowych dziedzińcach. Niektóre z nich – czasami bardzo nowoczesne w formie – umożliwiały ochłodę w rozpryskującej się wodzie.   Naprawdę schłodził nas jednak – dopiero pod koniec naszej podróży – prawdziwy deszczowy „prysznic” trwający prawie dwa dni. W deszczu zwiedzaliśmy Jesenik – uzdrowisko słynne z wodolecznictwa, którego prekursorem był, żyjący na początku XIX wieku – Vincent Priessnitz – wynalazca prysznica:) Medalion z wizerunkiem Priessnitz’a znany nam jest z poznańskiego pomnika Hygiei, bogini wody. Pomnik wraz ze studzienką ufundował znany poznański filantrop – Edward hr. Raczyński – w podziękowaniu za [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/morawy-z-pysznicem/">Morawy z prysznicem</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p> </p>
<p>Tajemnicze zamczyska, urokliwe miasteczka, wino, słońce i chłodne jaskinie.</p>
<p>To wszystko znaleźliśmy na Morawach.</p>
<p> </p>
<p>Wraz z naszym wyjazdem na wakacje, zaczęły się ogromne upały. W Międzygórzu, gdzie zaplanowaliśmy pierwszy nocleg, z trudem wspięliśmy się – krótkim przecież odcinkiem szlaku – do górskiego Ogrodu Bajek, a później do wodospadu Wilczki.</p>
<p>W Czechach sporo zwiedzaliśmy, więc zbawienne w czasie tropikalnych upałów okazały się <strong>jaskinie Morawskiego Krasu</strong> z temperaturą wynoszącą ok. 9 st. C i hotelowy basen pod koniec upalnego dnia. Odwiedziliśmy również otwarte kąpielisko termalne w Austrii, gdzie szukaliśmy wytchnienia po zwiedzaniu uroczego granicznego miasteczka <strong>Mikulov</strong>. Dziewczynki z niecierpliwością wypatrywały również fontann, których mnóstwo można znaleźć na miejskich rynkach, skwerach i zamkowych dziedzińcach. Niektóre z nich – czasami bardzo nowoczesne w formie – umożliwiały ochłodę w rozpryskującej się wodzie.</p>
<p> </p>
<p>Naprawdę schłodził nas jednak – dopiero pod koniec naszej podróży – prawdziwy deszczowy „prysznic” trwający prawie dwa dni. W deszczu zwiedzaliśmy <strong>Jesenik</strong> – uzdrowisko słynne z wodolecznictwa, którego prekursorem był, żyjący na początku XIX wieku – <strong>Vincent Priessnitz</strong> – wynalazca prysznica:)</p>
<p>Medalion z wizerunkiem Priessnitz’a znany nam jest z poznańskiego pomnika Hygiei, bogini wody. Pomnik wraz ze studzienką ufundował znany poznański filantrop – Edward hr. Raczyński – w podziękowaniu za uzdrowienie syna. Jemu też mieszkańcy Poznania zawdzięczają budowę pierwszych wodociągów, do czego pośrednio przyczynił się zapewne i Vincent Priessnitz.</p>
<p> </p>
<p>Zdjęć będzie tym razem więcej, ale też sporo czasu nie było nas na blogu:)</p>
<p> </p>
<p>Zamek w <strong>Litomyślu</strong> z niezwykłym sgraffito…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/12.jpg"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="size-full wp-image-3990 aligncenter" title="Litomyśl" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/12.jpg" alt="Litomyśl" width="510" height="381" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/12.jpg 510w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/12-300x224.jpg 300w" sizes="(max-width: 510px) 100vw, 510px" /></a></p>
<p>…tak było w <strong>jaskiniach Morawskiego Krasu</strong>. Wokół skał latało mnóstwo kolorowych motyli. Znaleźliśmy ich nazwę – to <strong>Oblaczek Granatek</strong>.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/21.jpg"><img decoding="async" class="size-full wp-image-3991 aligncenter" title="Morawski Kras i Oblaczek Granatek" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/21.jpg" alt="Morawski Kras i Oblaczek Granatek" width="510" height="376" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/21.jpg 510w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/21-300x221.jpg 300w" sizes="(max-width: 510px) 100vw, 510px" /></a></p>
<p>W <strong>jaskini Punkevi</strong> płynęliśmy podziemną rzeką, a największe wrażenie zrobiła chyba na nas tajemnicza <strong>przepaść Macocha</strong> i ta straszna wiedźma:)</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/31.jpg"><img decoding="async" class="size-full wp-image-3994 aligncenter" title="Wiedźma z jaskini" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/31.jpg" alt="Wiedźma z jaskini" width="384" height="512" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/31.jpg 384w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/31-225x300.jpg 225w" sizes="(max-width: 384px) 100vw, 384px" /></a></p>
<p><strong>Mikulov</strong>…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/41.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-3995 aligncenter" title="Mikulov" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/41.jpg" alt="Mikulov" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/41.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/41-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p>…pola słoneczników…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/51.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-3996 aligncenter" title="Morawskie słoneczniki" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/51.jpg" alt="Morawskie słoneczniki" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/51.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/51-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p>…baseny oraz fontanna w <strong>Brnie</strong>. Po Brnie – dla uniknięcia skwaru – spacerowaliśmy późnym wieczorem. To bardzo piękne miasto i – co ważne! – pełne fontann:)</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/6.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-3997 aligncenter" title="Baseny i fontanna w Brnie" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/6.jpg" alt="Baseny i fontanna w Brnie" width="518" height="388" /></a></p>
<p>Na zamku w <strong>Valticach</strong>&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/7.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-3998 aligncenter" title="Valtice" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/7.jpg" alt="Valtice" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/7.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/7-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p>Tu dziewczynki podlewają rośliny w przepięknym zamkowym ogrodzie ziołowym…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/8.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-3999 aligncenter" title="Ogród ziołowy w Valticach" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/8.jpg" alt="Ogród ziołowy w Valticach" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/8.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/8-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p>…wino…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/9.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-4000 aligncenter" title="Morawskie wino" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/9.jpg" alt="Morawskie wino" width="519" height="392" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/9.jpg 519w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/9-300x227.jpg 300w" sizes="(max-width: 519px) 100vw, 519px" /></a></p>
<p>Zamek w <strong>Lednicach</strong>…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/10.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-4001 aligncenter" title="Lednice" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/10.jpg" alt="Lednice" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/10.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/10-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p><strong>Austerlitz</strong>…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/111.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-4003 aligncenter" title="Austerlitz" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/111.jpg" alt="Austerlitz" width="510" height="380" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/111.jpg 510w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/111-300x224.jpg 300w" sizes="(max-width: 510px) 100vw, 510px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/12.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-4004 aligncenter" title="Fontanna w Austerlitz" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/12.jpg" alt="Fontanna w Austerlitz" width="512" height="384" /></a></p>
<p>Takie drzewo dziewczynki chciałyby mieć w ogrodzie:)</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/13.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-4005 aligncenter" title="Drzewo w Austerlitz" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/13.jpg" alt="Drzewo w Austerlitz" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/13.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/13-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p>…lwica w <strong>zoo w Hodoninie</strong> też była chyba zmęczona upałem…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/14.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-4006 aligncenter" title="zoo Hodonin" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/14.jpg" alt="zoo Hodonin" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/14.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/14-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p><strong>Kromieryż</strong>…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/15.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-4007 aligncenter" title="Kromieryż" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/15.jpg" alt="Kromieryż" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/15.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/15-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p>Zamek <strong>Pernstejn</strong>…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/16.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-4008 aligncenter" title="Pernstejn" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/16.jpg" alt="Pernstejn" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/16.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/16-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p>Ruchomy mechanizm zegara w <strong>Ołomuńcu</strong>. Pochód świętych zastąpiono po wojnie pochodem proletariatu:)</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/17.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-4009 aligncenter" title="Zegar w Ołomuńcu" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/17.jpg" alt="Zegar w Ołomuńcu" width="384" height="512" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/17.jpg 384w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/17-225x300.jpg 225w" sizes="(max-width: 384px) 100vw, 384px" /></a></p>
<p>Jedna z fontann Ołomuńca…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/18.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-4010 aligncenter" title="Fontanna w Ołomuńcu" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/18.jpg" alt="Fontanna w Ołomuńcu" width="384" height="512" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/18.jpg 384w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/18-225x300.jpg 225w" sizes="(max-width: 384px) 100vw, 384px" /></a></p>
<p>W <strong>Jeseniku</strong>, przed <strong>sanatorium Priessnitza</strong> stały niezwykle atrakcyjne dla dzieci (pewnie dla kuracjuszy również) obrotowe ławki i ciekawa fontanna w kształcie wanny…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/19.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-4011 aligncenter" title="Priessnitz w Jeseniku" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/19.jpg" alt="Priessnitz w Jeseniku" width="518" height="392" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/19.jpg 518w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/19-300x227.jpg 300w" sizes="(max-width: 518px) 100vw, 518px" /></a></p>
<p>A tu jeszcze trochę fontann:)</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/20.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-4012 aligncenter" title="Prysznic Priessnitz'a" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/20.jpg" alt="Prysznic Priessnitz'a" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/20.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/20-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/21.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-4013 aligncenter" title="Fontanna w Jeseniku" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/21.jpg" alt="Fontanna w Jeseniku" width="512" height="384" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/22.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-4014 aligncenter" title="Czeskie fontanny" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/22.jpg" alt="Czeskie fontanny" width="386" height="514" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/22.jpg 386w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/22-225x300.jpg 225w" sizes="(max-width: 386px) 100vw, 386px" /></a></p>
<p>Ostatnie wakacyjne chwile znów upłynęły nam w Kotlinie Kłodzkiej, gdzie nocowaliśmy w uroczym pensjonacie niedaleko <strong>Międzylesia</strong>&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/23.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-4015 aligncenter" title="Kotlina Kłodzka" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/23.jpg" alt="Kotlina Kłodzka" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/23.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/23-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p>Do Poznania wracaliśmy przez <strong>Wrocław</strong>, pokazaliśmy więc dzieciom Panoramę Racławicką…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/24.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-4016 aligncenter" title="Panorama Racławicka" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/24.jpg" alt="Panorama Racławicka" width="384" height="512" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/24.jpg 384w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/24-225x300.jpg 225w" sizes="(max-width: 384px) 100vw, 384px" /></a></p>
<p>…i znaleźliśmy parę wrocławskich <strong>krasnoludków</strong>. Zakupiliśmy też specjalną mapę z krasnoludkowym szlakiem, bo Wrocław mamy zamiar zwiedzić dokładniej jesienią.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/25.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-4017 aligncenter" title="Wrocławskie krasnoludki" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/25.jpg" alt="Wrocławskie krasnoludki" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/25.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/07/25-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p> </p>
<p><span style="color: #ffffff;">/</span></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/morawy-z-pysznicem/">Morawy z prysznicem</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/morawy-z-pysznicem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dzieci z Czarnego Domku</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/dzieci-z-czarnego-domku/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/dzieci-z-czarnego-domku/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Jul 2009 21:56:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Historia dzieciństwa]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA[Czechy]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=2556</guid>

					<description><![CDATA[<p>  „Czarny domek”, powieść, którą napisał czeski pisarz Stanislav Komarek, to historia kilku pokoleń rodziny żyjącej w prowincjonalnym miasteczku Błotnica Kropaczowska. Nazwa miasteczka nie jest istotna, bo tak naprawdę każde miejsce jest pewną prowincją życia, które toczy się w tym samym czasie również gdzie indziej. Prowincjonalność wolę odnosić do mentalności, ale jeśli już osadzamy ten termin w przestrzeni to nie zapominajmy, że w równym stopniu dotyczy on też czasu. Jeśli szukając zrozumienia ludzkich postaw, nie ruszymy w podróż historyczną, to nie pojmiemy też możliwych odmienności losu w różnych miejscach na ziemi. Ta prawda dotyczy też Błotnicy – miasteczka położonego zawsze w tym samym miejscu, ale nie zawsze w tym samym kraju. Powieść rozpoczyna się w roku 1900, na terenie cesarskich Austro-Węgier, a bohaterowie, pozostając ciągle w Czarnym Domku zamieszkują kolejno przedwojenną Czechosłowację, tereny okupowane przez Rzeszę niemiecką, wojska radzieckie i komunistów, a niewidzialne, emocjonalne więzy łączą Błotnicę nawet z tymi mieszkańcami, którzy wyemigrowali do Holandii. Tytułowy domek stanowi bowiem, tak jak każdy rodzinny dom, centrum wszechświata i doświadczając ważnych historycznych przemian, jest też uczestnikiem mikrowydarzeń z życia swoich mieszkańców, świadkiem dzieciństwa każdego z nich, tak odmiennego w każdym pokoleniu. Przemierzając karty powieści, warto zwrócić więc uwagę nie tylko na koleje [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/dzieci-z-czarnego-domku/">Dzieci z Czarnego Domku</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><strong>„Czarny domek”,</strong> powieść, którą napisał czeski pisarz <strong>Stanislav Komarek,</strong> to historia kilku pokoleń rodziny żyjącej w prowincjonalnym miasteczku Błotnica Kropaczowska. Nazwa miasteczka nie jest istotna, bo tak naprawdę każde miejsce jest pewną prowincją życia, które toczy się w tym samym czasie również gdzie indziej. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Prowincjonalność wolę odnosić do mentalności, ale jeśli już osadzamy ten termin w przestrzeni to nie zapominajmy, że w równym stopniu dotyczy on też czasu. Jeśli szukając zrozumienia ludzkich postaw, nie ruszymy w podróż historyczną, to nie pojmiemy też możliwych odmienności losu w różnych miejscach na ziemi.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Ta prawda dotyczy też Błotnicy – miasteczka położonego zawsze w tym samym miejscu, ale nie zawsze w tym samym kraju. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/113.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2559 aligncenter" title="&quot;Czarny domek&quot; Stanislav Komarek" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/113.jpg" alt="&quot;Czarny domek&quot; Stanislav Komarek" width="292" height="459" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/113.jpg 292w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/113-191x300.jpg 191w" sizes="(max-width: 292px) 100vw, 292px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Powieść rozpoczyna się w roku 1900, na terenie cesarskich Austro-Węgier, a bohaterowie, pozostając ciągle w Czarnym Domku zamieszkują kolejno przedwojenną Czechosłowację, tereny okupowane przez Rzeszę niemiecką, wojska radzieckie i komunistów, a niewidzialne, emocjonalne więzy łączą Błotnicę nawet z tymi mieszkańcami, którzy wyemigrowali do Holandii. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Tytułowy domek stanowi bowiem, tak jak każdy rodzinny dom, centrum wszechświata i doświadczając ważnych historycznych przemian, jest też uczestnikiem mikrowydarzeń z życia swoich mieszkańców, świadkiem dzieciństwa każdego z nich, tak odmiennego w każdym pokoleniu.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Przemierzając karty powieści, warto zwrócić więc uwagę nie tylko na koleje losów rodziny na tle historii Czech, ale też na nieprawdopodobne zmiany postrzegania dzieci w rodzinnym i społecznym życiu, w ciągu niespełna stu lat.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Na przełomie wieków, dzieci rodzi się dużo &#8211; <em>„dzieci są błogosławieństwem bożym, a w kraju nieposiadającym powszechnego systemu emerytalnego jest tak po dwakroć”</em> &#8211; ale też wiele z nich szybko odchodzi ze świata. Nie są obdarzane specjalnym zainteresowaniem, ich dzieciństwo upływa szybko między małą szkołą, pracami domowymi i wypasem krów, kiedy to dość specyficzną rozrywkę stanowi konsumpcja halucynogennych grzybków.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><em>„W tamtych czasach dzieci udręczone na śmierć przez macochy nie były jeszcze folklorystyczną fikcją, z drugiej strony przypadki przygarniania dzieci były częstsze niż dziś, ponieważ ludziom było już w gruncie rzeczy obojętne, czy mają dzieci siedmioro czy ośmioro”.</em> Książkowa rodzina Vodrażków cieszyła się szóstką dzieci. Starano się je w specyficzny sposób chronić: <em>„Trzymaj się miejsc gdzie jest dużo ludzi! – brzmiała dewiza, której umknęło co prawda, że wszystkie katastrofy mają charakter raczej społeczny, zamiast być dziełem leśnych czy bagiennych demonów”.</em> Nie potrafiono jednak skutecznie zaradzić pojawiającym się często chorobom, w tym przypadku błonicy, która spowodowała śmierć trojga dzieci z Czarnego Domku, a ponad dwadzieściorga w miasteczku. <em>„Białe trumienki i pochód dziecięcych drużek, z których jedna, biała, niosła przed trumną zapaloną świeczkę, a druga, w czarnym welonie, za trumną świeczkę ułamaną, należały do codziennych rekwizytów”.</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">O zmarłych dzieciach zapomniano, a te które przeżyły, wkraczały w wir nowych, dramatycznych wydarzeń w które obfitowała historia XX wieku.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Po pierwszej wojnie światowej, nastąpił przełom polegający na <em>„nagłej redukcji liczby dzieci (…). Dziecko jako centrum rodziny i jedyny sens życia nagle staje się czymś normalnym (…), zwiększają się inwestycja w dzieci, nie chodzi już o to, żeby przeżyły i się utrzymały, ale żeby z nich coś wyrosło. (…) Wiele z nich tego nie wytrzymało i miasteczko stopniowo zapełniło się całym szeregiem w różny sposób neurotycznych i aspołecznych jednostek (…) To miało się okazać dopiero po latach, a małe bóstewka tymczasem kokieteryjnie się uśmiechały”,</em> tak jak mała Milunia, która zaskarbiała pochwały, komplementowaniem klientek sklepu swoich rodziców. Czas między dwiema wojnami kręcił się dla mieszczańskich dzieci z Błotnicy wokół słodyczy, pierwszych książek dziecięcych i lekcji fortepianu. Wszystko to minęło wraz z wielkim kryzysem i wojną.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Lata powojenne to nowe dziecięce doświadczenia. Zaczynają się już na szpitalnych „porodówkach” od <em>„nowego sposobu torturowania niemowląt”, </em> polegającego na separacji noworodków od matek. W latach sześćdziesiątych, dzieci wciąż <em>„dorastają w atmosferze ostrzeżeń przed porzuconą w lasach amunicją&#8221;</em> i przed wybuchem nowej wojny. Zagrożenie staje się całkiem realne gdy w sierpniu 1968 roku, mali mieszkańcy Czarnego Domku dowiadują się o zburzeniu praskiego Muzeum Narodowego z egzotyczną kolekcją zwierząt, której nie zdążyli obejrzeć przed czołgową inwazją.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Po dramatyczny wydarzeniach w Pradze, wzrosła liczba urodzeń co<span style="mso-spacerun: yes;">  </span><em>„było wyrazem ucieczki w sferę prywatną (…) i delegowaniem niespełnionych oczekiwań na następne pokolenia”.</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Dzieci, których dorosłość przypadła na ostatnie lata XX wieku, zaczęły znów inaczej spoglądać na swoją rolę. Ważna stała się samorealizacja, <em>„a wrzucanie małych ludzi w tak zwichrzony świat, jest bardzo nieodpowiedzialne”.</em> Dzieci, które się jednak rodzą, nie mają często szansy na dłuższy kontakt z dziadkami i obojgiem rodziców. Znikają z Czarnego Domku równie szybko jak ich rówieśnicy sprzed stu lat. Tym razem nie zabiera ich epidemia błonicy, tylko wyjeżdżająca po rozwodzie matka.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">A Czarny Domek, jak wiele innych domów na świecie, ciągle stoi i czeka na nowe pokolenia dzieci, które będą w nim dorastać…</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><em style="mso-bidi-font-style: normal;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;">Stanislav Komarek „Czarny domek”, Vesper 2007</span></span></em></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/dzieci-z-czarnego-domku/">Dzieci z Czarnego Domku</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/dzieci-z-czarnego-domku/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Marionetka</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/marionetka/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/marionetka/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Jul 2009 16:54:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dzieci i sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA[Czechy]]></category>
		<category><![CDATA[Dziecięca twórczość]]></category>
		<category><![CDATA[teatr]]></category>
		<category><![CDATA[zabawa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=2502</guid>

					<description><![CDATA[<p>  W szkole podstawowej, jednym z ciekawszych przedmiotów były zajęcia praktyczno-techniczne („zpt”). Na tych lekcjach przygotowywaliśmy sałatki, zbijaliśmy karmniki dla ptaków, szydełkowaliśmy szaliki i szyliśmy bluzki z pieluchy. Co ciekawe, we wszystkich tych pracach brała udział cała klasa, niedzielona wg „zadań dziewczęcych i chłopięcych.” Na takich właśnie zajęciach wykonywaliśmy również marionetki. Skonstruowane były z małych plastikowych piłeczek wielkości piłeczki pingpongowej i przedstawiały strusia. Piłeczki kupowaliśmy w sklepie sportowym i dziurkowaliśmy za pomocą rozgrzanego nad palnikiem drucika, a potem nawlekaliśmy je na żyłki. Strusie sprawiały nam mnóstwo radości i sama nie wiem czy bardziej zabawa nimi czy proces tworzenia. Kiedy my konstruowaliśmy marionetki z piłeczek, w Czechach dzieci bawiły się pewnie prawdziwymi drewnianymi marionetkami. Bawiły się zresztą nimi nie tylko dzieci ale i całe rodziny. Marionetkowa tradycja w Czechach rozwijała się zresztą już od XVII wieku i większość mieszczańskich domów posiadała własny teatrzyk z całą plejadą charakterystycznych postaci: diabłów, czarnoksiężników, wodników i zawsze obecnego w przedstawieniu, drewnianego narratora Kacperka. Prawdziwe praskie marionetki, wykonane i malowane ręcznie przez czeskich artystów, można kupić w naszym sklepie, a tym którzy chcieliby spędzić miło czas na tworzeniu własnego marionetkowego dzieła, polecamy zestawy „Do-it-yourself”. Kilka dni temu, my również wykonałyśmy własną marionetkę &#8211; Marynarza, którego gotową [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/marionetka/">Marionetka</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">W szkole podstawowej, jednym z ciekawszych przedmiotów były zajęcia praktyczno-techniczne („zpt”). Na tych lekcjach przygotowywaliśmy sałatki, zbijaliśmy karmniki dla ptaków, szydełkowaliśmy szaliki i szyliśmy bluzki z pieluchy. Co ciekawe, we wszystkich tych pracach brała udział cała klasa, niedzielona wg „zadań dziewczęcych i chłopięcych.” </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Na takich właśnie zajęciach wykonywaliśmy również marionetki. Skonstruowane były z małych plastikowych piłeczek wielkości piłeczki pingpongowej i przedstawiały strusia. Piłeczki kupowaliśmy w sklepie sportowym i dziurkowaliśmy za pomocą rozgrzanego nad palnikiem drucika, a potem nawlekaliśmy je na żyłki. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Strusie sprawiały nam mnóstwo radości i sama nie wiem czy bardziej zabawa nimi czy proces tworzenia.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Kiedy my konstruowaliśmy marionetki z piłeczek, w Czechach dzieci bawiły się pewnie prawdziwymi drewnianymi marionetkami. Bawiły się zresztą nimi nie tylko dzieci ale i całe rodziny. Marionetkowa tradycja w Czechach rozwijała się zresztą już od XVII wieku i większość mieszczańskich domów posiadała własny teatrzyk z całą plejadą charakterystycznych postaci: diabłów, czarnoksiężników, wodników i zawsze obecnego w przedstawieniu, drewnianego narratora Kacperka.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Prawdziwe praskie marionetki, wykonane i malowane ręcznie przez czeskich artystów, <a href="http://www.pikinini.pl/sztuka_dla_dzieci/teatr/gotowe_marionetki" target="_blank"><strong><span style="color: #0000ff;">można kupić w naszym sklepie</span></strong></a>, a tym którzy chcieliby spędzić miło czas na tworzeniu własnego marionetkowego dzieła, polecamy <a href="http://www.pikinini.pl/sztuka_dla_dzieci/teatr/marionetki_do_samodzielnego_zlozenia" target="_blank"><strong><span style="color: #0000ff;">zestawy „Do-it-yourself”</span></strong></a><strong><span style="color: #0000ff;">.</span></strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Kilka dni temu, my również wykonałyśmy własną <strong>marionetkę &#8211; Marynarza</strong>, którego gotową wersję, malowaną przez artystów <a href="http://www.pikinini.pl/ext/producent/19" target="_blank"><strong><span style="color: #0000ff;">Studia Truhlar</span></strong></a><strong><span style="color: #0000ff;">,</span></strong> można zamówić w Pikinini.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/12-marynarz.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2511 aligncenter" title="Marynarz Studia Truhlar" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/12-marynarz.jpg" alt="Marynarz Studia Truhlar" width="350" height="521" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/12-marynarz.jpg 350w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/12-marynarz-202x300.jpg 202w" sizes="(max-width: 350px) 100vw, 350px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Zakupiłyśmy szybkoschnące farby akrylowe, przygotowałyśmy mały młotek, śrubokręt i rozpakowałyśmy zestaw.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/19.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2512 aligncenter" title="Marionetkowy zestaw &quot;Zrób to sam&quot;" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/19.jpg" alt="Marionetkowy zestaw &quot;Zrób to sam&quot;" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/19.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/19-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Najpierw malowałyśmy…</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/27.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2513 aligncenter" title="Malujemy marynarza" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/27.jpg" alt="Malujemy marynarza" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/27.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/27-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/55.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2514 aligncenter" title="Malujemy głowę marionetki" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/55.jpg" alt="Malujemy głowę marionetki" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/55.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/55-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">…a później złożyłyśmy wszystkie części zgodnie z załączoną instrukcją.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/36.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2516 aligncenter" title="Instrukcja wykonania marionetki" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/36.jpg" alt="Instrukcja wykonania marionetki" width="535" height="215" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/36.jpg 535w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/36-300x121.jpg 300w" sizes="(max-width: 535px) 100vw, 535px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">W końcu, uśmiechnięty marynarz powędrował na swój pierwszy spacer do ogrodu.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/73.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2517 aligncenter" title="Nasz marynarz na spacerze" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/73.jpg" alt="Nasz marynarz na spacerze" width="384" height="512" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/73.jpg 384w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/73-225x300.jpg 225w" sizes="(max-width: 384px) 100vw, 384px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/64.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2518 aligncenter" title="Nasza marionetka" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/64.jpg" alt="Nasza marionetka" width="384" height="512" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/64.jpg 384w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/64-225x300.jpg 225w" sizes="(max-width: 384px) 100vw, 384px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Ahoj!</span></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/marionetka/">Marionetka</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/marionetka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
