<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: baśnie - Pikinini</title>
	<atom:link href="https://blog.dwakoziolki.pl/tag/basnie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://blog.dwakoziolki.pl/tag/basnie/</link>
	<description>Blog o dzieciństwie</description>
	<lastBuildDate>Fri, 27 Mar 2020 21:11:22 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.4.2</generator>
	<item>
		<title>Zapraszamy na kawę z Czerwonym Kapturkiem</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/zapraszamy-kawe-czerwonym-kapturkiem/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/zapraszamy-kawe-czerwonym-kapturkiem/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Mar 2020 21:11:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dzieci i literatura]]></category>
		<category><![CDATA[baśnie]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=9046</guid>

					<description><![CDATA[<p>Lubimy spędzać czas ze starymi książkami, z którymi wiążą się nasze wspomnienia z dzieciństwa. &#8220;Czerwony Kapturek&#8221;, którego chciałabym Wam dziś bliżej pokazać, to książka typu pop-up, z którą &#8211; jak widać po poszczególnych kartach &#8211; byłam mocno związana. Poszczególne sceny są już mocno sfatygowane. A to Czerwony Kapturek nie umie się schować za drzewem, a to wilk zamiast groźnie kłapać paszczą, po prostu mdleje. Najważniejsze są jednak zachowane emocje, które przy każdym przewróceniu kart, wracają do mnie we wspomnieniach. Książka została wydana w Pradze, w roku 1974. Czytałam ją w Instastories (próbując manewrować ruchomymi elementami). Jeśli korzystacie z Instagrama, znajdziecie fragmenty w zapisanych relacjach. Na blogu za to, możecie bliżej przyjrzeć się poszczególnym ilustracjom. Być może ktoś z Was też miał taką książkę w dzieciństwie? Zapraszam do wspólnej lektury. Jak widzicie uwielbiamy Czerwonego Kapturka więc musieliśmy zaprosić go do Pikinini. Jeśli będzie szukać go w sklepie, znajdziecie go w TUTAJ (Zabawy z Literaturą &#8212; &#62; Baśnie)</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/zapraszamy-kawe-czerwonym-kapturkiem/">Zapraszamy na kawę z Czerwonym Kapturkiem</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Lubimy spędzać czas ze starymi książkami, z którymi wiążą się nasze wspomnienia z dzieciństwa.<strong> &#8220;Czerwony Kapturek&#8221;</strong>, którego chciałabym Wam dziś bliżej pokazać, to książka typu pop-up, z którą &#8211; jak widać po poszczególnych kartach &#8211; byłam mocno związana.</p>
<p><span id="more-9046"></span></p>
<p>Poszczególne sceny są już mocno sfatygowane. A to Czerwony Kapturek nie umie się schować za drzewem, a to wilk zamiast groźnie kłapać paszczą, po prostu mdleje. Najważniejsze są jednak zachowane emocje, które przy każdym przewróceniu kart, wracają do mnie we wspomnieniach. Książka została wydana w Pradze, w roku <strong>1974</strong>. Czytałam ją w Instastories (próbując manewrować ruchomymi elementami). Jeśli korzystacie z Instagrama, znajdziecie fragmenty w zapisanych relacjach. Na blogu za to, możecie bliżej przyjrzeć się poszczególnym ilustracjom. Być może ktoś z Was też miał taką książkę w dzieciństwie? Zapraszam do wspólnej lektury.</p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-9050" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2020/03/2-2.jpg" alt="Czerwony Kapturek w lesie" width="988" height="658" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2020/03/2-2.jpg 988w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2020/03/2-2-300x200.jpg 300w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2020/03/2-2-768x511.jpg 768w" sizes="(max-width: 988px) 100vw, 988px" /></p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-9051" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2020/03/3-2.jpg" alt="Czerwony Kapturek u babci" width="988" height="658" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2020/03/3-2.jpg 988w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2020/03/3-2-300x200.jpg 300w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2020/03/3-2-768x511.jpg 768w" sizes="(max-width: 988px) 100vw, 988px" /></p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-9052" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2020/03/4-2.jpg" alt="Wilk pożarł Czerwonego Kapturka" width="988" height="658" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2020/03/4-2.jpg 988w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2020/03/4-2-300x200.jpg 300w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2020/03/4-2-768x511.jpg 768w" sizes="(max-width: 988px) 100vw, 988px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-9053" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2020/03/5-2.jpg" alt="W" width="988" height="741" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2020/03/5-2.jpg 988w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2020/03/5-2-300x225.jpg 300w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2020/03/5-2-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 988px) 100vw, 988px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-9054" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2020/03/6-1.jpg" alt="Dwie dzierki w nosie skończyło się" width="988" height="741" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2020/03/6-1.jpg 988w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2020/03/6-1-300x225.jpg 300w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2020/03/6-1-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 988px) 100vw, 988px" /></p>
<p>Jak widzicie uwielbiamy Czerwonego Kapturka więc musieliśmy zaprosić go do Pikinini. Jeśli będzie szukać go w sklepie, znajdziecie go w <a href="https://www.pikinini.pl/zabawy_z_literatura/basnie/czerwony_kapturek" target="_blank">TUTAJ </a>(Zabawy z Literaturą &#8212; &gt; Baśnie)</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/zapraszamy-kawe-czerwonym-kapturkiem/">Zapraszamy na kawę z Czerwonym Kapturkiem</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/zapraszamy-kawe-czerwonym-kapturkiem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kopciuszek zatańczył w Poznaniu</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/kopciuszek-zatanczyl-w-poznaniu/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/kopciuszek-zatanczyl-w-poznaniu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Feb 2014 15:29:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dzieci i sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[baśnie]]></category>
		<category><![CDATA[teatr]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=6927</guid>

					<description><![CDATA[<p>Minęło chyba 30 lat odkąd ostatnio tańczył w Poznaniu. Wtedy oglądałam go na scenie Teatru Wielkiego razem z siostrą i rodzicami. Trochę pamiętam:) Długo musieliśmy czekać na kolejny spektakl… Z przyjemnością patrzyłam na widownię, gdzie kolejne pokolenie małych wielbicieli Kopciuszka z napięciem oczekiwało na dobre zakończenie baśni. Wszystko na szczęście się udało. Dzielne dziewczę pokonało życiowe przeciwności i zostało nagrodzone za swą dobroć i…piękny taniec:) Udało się też twórcom przedstawienia. Na scenie panowała baśniowa atmosfera w szaro-srebrnej oprawie z dyniowo-pomarańczowymi akcentami. Macocha była przerażająca, złe siostry zabawne, choreografia wspaniale współgrała z melodyjną muzyką Prokofiewa. Po spektaklu, mieliśmy przyjemność znaleźć się na premierowym bankiecie. Zupa dyniowa bardzo nam smakowała i widzieliśmy, że Kopciuszkowi (w jego roli wystąpiła Japonka Shino Sakurado) również:) Zdjęcia z przedstawienia pochodzą ze strony Teatru Wielkiego w Poznaniu. /</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/kopciuszek-zatanczyl-w-poznaniu/">Kopciuszek zatańczył w Poznaniu</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Minęło chyba 30 lat odkąd ostatnio tańczył w Poznaniu. Wtedy oglądałam go na scenie Teatru Wielkiego razem z siostrą i rodzicami. Trochę pamiętam:)</p>
<p>Długo musieliśmy czekać na kolejny spektakl…</p>
<p><span id="more-6927"></span></p>
<p>Z przyjemnością patrzyłam na widownię, gdzie kolejne pokolenie małych wielbicieli Kopciuszka z napięciem oczekiwało na dobre zakończenie baśni.</p>
<p>Wszystko na szczęście się udało. Dzielne dziewczę pokonało życiowe przeciwności i zostało nagrodzone za swą dobroć i…piękny taniec:)</p>
<p>Udało się też twórcom przedstawienia. Na scenie panowała baśniowa atmosfera w szaro-srebrnej oprawie z dyniowo-pomarańczowymi akcentami. Macocha była przerażająca, złe siostry zabawne, choreografia wspaniale współgrała z melodyjną muzyką Prokofiewa.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/22.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-6931 aligncenter" title="Kopciuszek i macocha" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/22.jpg" alt="Kopciuszek i macocha" width="513" height="342" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/22.jpg 513w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/22-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 513px) 100vw, 513px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/32.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-6932 aligncenter" title="Zła siostra i książę" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/32.jpg" alt="Zła siostra i książę" width="513" height="342" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/32.jpg 513w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/32-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 513px) 100vw, 513px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/52.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-6934 aligncenter" title="Kopciuszek i balony" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/52.jpg" alt="Kopciuszek i balony" width="513" height="342" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/52.jpg 513w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/52-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 513px) 100vw, 513px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/61.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-6935 aligncenter" title="Przymiarka pantofelka" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/61.jpg" alt="Przymiarka pantofelka" width="513" height="342" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/61.jpg 513w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/61-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 513px) 100vw, 513px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/71.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-6936 aligncenter" title="Kopciuszek i książę" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/71.jpg" alt="Kopciuszek i książę" width="513" height="342" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/71.jpg 513w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/71-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 513px) 100vw, 513px" /></a></p>
<p>Po spektaklu, mieliśmy przyjemność znaleźć się na premierowym bankiecie. Zupa dyniowa bardzo nam smakowała i widzieliśmy, że Kopciuszkowi (w jego roli wystąpiła Japonka Shino Sakurado) również:)</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/81.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-6937 aligncenter" title="Bankiet po premierze Kopciuszka" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/81.jpg" alt="Bankiet po premierze Kopciuszka" width="512" height="341" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/81.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/81-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p>Zdjęcia z przedstawienia pochodzą ze strony Teatru Wielkiego w Poznaniu.</p>
<p><span style="color: #ffffff;">/</span></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/kopciuszek-zatanczyl-w-poznaniu/">Kopciuszek zatańczył w Poznaniu</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/kopciuszek-zatanczyl-w-poznaniu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>I my tam byliśmy, miód i wino piliśmy…</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/i-my-tam-bylismy-miod-i-wino-pilismy/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/i-my-tam-bylismy-miod-i-wino-pilismy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 Feb 2014 08:07:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dzieci gotują]]></category>
		<category><![CDATA[Dzieci i sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[baśnie]]></category>
		<category><![CDATA[dynie]]></category>
		<category><![CDATA[teatr]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=6897</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wina oczywiście nie było;) O wiele pyszniejsze są przecież warzywno-owocowe soki, skomponowane wg własnych upodobań. To prawdziwy eliksir zdrowia i miłości, którym każdy książe może poczęstować na balu swoją ukochaną. By Kopciuszkowi udało się jednak zamienić w księżniczkę, dzieci musiały jej pomóc przygotowując sałatki, dekorując kanapki i balowe ciastka. Było wesoło, baśniowo i bardzo smacznie. Dzieci ubrane były w fartuszki i czapki kucharskie od Pikinini… …a plakietkę z imieniem przypinał do nich sam książę:) Na warsztatach kulinarnych, towarzyszących premierze baletu Kopciuszek, bawiło się ok. 20 dzieci. Na zdjęciach, oprócz naszej Zośki, znajdziecie też Ewę, której mama prowadzi bloga O tym, że… Takie kanapki i ciastka przygotowała Zosia… Aż chce się iść na bal! O tym czy uda się na niego dotrzeć Kopciuszkowi, przekonamy się już 15 lutego na premierze baletu… /</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/i-my-tam-bylismy-miod-i-wino-pilismy/">I my tam byliśmy, miód i wino piliśmy…</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wina oczywiście nie było;) O wiele pyszniejsze są przecież warzywno-owocowe soki, skomponowane wg własnych upodobań. To prawdziwy eliksir zdrowia i miłości, którym każdy książe może poczęstować na balu swoją ukochaną.</p>
<p>By Kopciuszkowi udało się jednak zamienić w księżniczkę, dzieci musiały jej pomóc przygotowując sałatki, dekorując kanapki i balowe ciastka.</p>
<p><span id="more-6897"></span></p>
<p>Było wesoło, baśniowo i bardzo smacznie.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-6899 aligncenter" title="Warsztaty w Teatrze Wielkim" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/1.jpg" alt="Warsztaty w Teatrze Wielkim" width="513" height="259" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/1.jpg 513w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/1-300x151.jpg 300w" sizes="(max-width: 513px) 100vw, 513px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-6900 aligncenter" title="U Kopciuszka" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/2.jpg" alt="U Kopciuszka" width="513" height="342" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/2.jpg 513w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/2-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 513px) 100vw, 513px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/3.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-6901 aligncenter" title="Soki" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/3.jpg" alt="Soki" width="513" height="342" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/3.jpg 513w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/3-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 513px) 100vw, 513px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/5.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-6903 aligncenter" title="Baletki Kopciuszka" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/5.jpg" alt="Baletki Kopciuszka" width="513" height="342" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/5.jpg 513w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/5-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 513px) 100vw, 513px" /></a></p>
<p>Dzieci ubrane były w <a href="http://www.pikinini.pl/dziecko_gotuje/zestaw_dla_kucharza" target="_blank"><span style="color: #0000ff;">fartuszki i czapki kucharskie </span></a>od Pikinini…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/6.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-6904 aligncenter" title="Pikinini u Kopciuszka" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/6.jpg" alt="Pikinini u Kopciuszka" width="513" height="410" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/6.jpg 513w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/6-300x240.jpg 300w" sizes="(max-width: 513px) 100vw, 513px" /></a></p>
<p>…a plakietkę z imieniem przypinał do nich sam książę:)</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/7.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-6905 aligncenter" title="Książę" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/7.jpg" alt="Książę" width="468" height="512" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/7.jpg 468w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/7-274x300.jpg 274w" sizes="(max-width: 468px) 100vw, 468px" /></a></p>
<p>Na <a href="http://www.opera.poznan.pl/page.php/1/0/spektakl/0/2014/2/0/001347" target="_blank"><span style="color: #0000ff;">warsztatach kulinarnych</span></a>, towarzyszących premierze baletu Kopciuszek, bawiło się ok. 20 dzieci. Na zdjęciach, oprócz naszej Zośki, znajdziecie też Ewę, której mama prowadzi bloga <a href="http://www.otymze.pl/" target="_blank"><span style="color: #0000ff;">O tym, że…</span></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/8.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-6906 aligncenter" title="Dzieci u Kopciuszka" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/8.jpg" alt="Dzieci u Kopciuszka" width="512" height="330" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/8.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/8-300x193.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/9.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-6907 aligncenter" title="Zosia" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/9.jpg" alt="Zosia" width="512" height="332" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/9.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/9-300x195.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/10.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-6908 aligncenter" title="Ewa" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/10.jpg" alt="Ewa" width="513" height="342" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/10.jpg 513w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/10-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 513px) 100vw, 513px" /></a></p>
<p>Takie kanapki i ciastka przygotowała Zosia…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/11.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-6909 aligncenter" title="Kanapki dla Kopciuszka" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/11.jpg" alt="Kanapki dla Kopciuszka" width="512" height="278" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/11.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/11-300x163.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/12.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-6910 aligncenter" title="Ciastka" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/12.jpg" alt="Ciastka" width="512" height="311" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/12.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2014/02/12-300x182.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p>Aż chce się iść na bal! O tym czy uda się na niego dotrzeć Kopciuszkowi, przekonamy się już <strong>15 lutego na premierze baletu</strong>…</p>
<p><span style="color: #ffffff;">/</span></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/i-my-tam-bylismy-miod-i-wino-pilismy/">I my tam byliśmy, miód i wino piliśmy…</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/i-my-tam-bylismy-miod-i-wino-pilismy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Piernikowa opera</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/piernikowa-opera/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/piernikowa-opera/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Mar 2013 20:47:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dzieci i sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[baśnie]]></category>
		<category><![CDATA[teatr]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=6230</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nasza kolejna wizyta w poznańskim budynku z Pegazem i miejsce pod ogromnym żyrandolem:) Opera „Jaś i Małgosia” Engelberta Humperdincka, po raz pierwszy wystawiana w Poznaniu… Libretto, napisane przez siostrę kompozytora różniło się trochę od oryginalnej baśni, ale jej sens pozostał ten sam. Dzieci na pewno nie mają szans się nudzić, zaskakuje ilość nagromadzonych efektów specjalnych. Na scenie pojawia się teatr cieni, ogromna kukła, połyskujący w ciemności las, postacie znane z innych baśni, iluzjonistyczne efekty związane z kulminacyjną „sceną piecową”:) zdjecia ze spektaklu pochodzą ze strony Teatru Wielkiego w Poznaniu Nam spodobały się pierniczkowe karty, jako ciekawa forma programu. Pomysł zastosowano już przy okazji spektaklu Piotruś i Wilk, ale tym razem autorami rysunków na kartach były dzieci biorące wcześniej udział w konkursie na plakat operowy. Kartami zagraliśmy w domu w memory, a oryginalne dziecięce prace można było oglądać w czasie antraktu… Wtedy też dzieci oprócz rozruszania nóżek na czerwonych dywanach, mogły ozdobić wyklejankami papierowe pierniczki… Nasz Teatr Wielki jest coraz bardziej przyjazny dzieciom:) /</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/piernikowa-opera/">Piernikowa opera</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Nasza kolejna wizyta w <a href="http://www.opera.poznan.pl/ " target="_blank"><span style="color: #0000ff;">poznańskim budynku z Pegazem </span></a>i miejsce pod ogromnym żyrandolem:) <strong>Opera „Jaś i Małgosia” Engelberta Humperdincka</strong>, po raz pierwszy wystawiana w Poznaniu…</p>
<p><span id="more-6230"></span></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2013/03/14.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-6233 aligncenter" title="Jaś i Małgosia w Poznaniu" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2013/03/14.jpg" alt="Jaś i Małgosia w Poznaniu" width="512" height="370" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2013/03/14.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2013/03/14-300x217.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2013/03/21.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-6234 aligncenter" title="Jaś i Małgosia w Teatrze Wielkim w Poznaniu" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2013/03/21.jpg" alt="Jaś i Małgosia w Teatrze Wielkim w Poznaniu" width="511" height="511" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2013/03/21.jpg 511w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2013/03/21-150x150.jpg 150w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2013/03/21-300x300.jpg 300w" sizes="(max-width: 511px) 100vw, 511px" /></a></p>
<p>Libretto, napisane przez siostrę kompozytora różniło się trochę od oryginalnej baśni, ale jej sens pozostał ten sam. Dzieci na pewno nie mają szans się nudzić, zaskakuje ilość nagromadzonych efektów specjalnych. Na scenie pojawia się teatr cieni, ogromna kukła, połyskujący w ciemności las, postacie znane z innych baśni, iluzjonistyczne efekty związane z kulminacyjną „sceną piecową”:)</p>
<p style="text-align: center;"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-8582 size-full" title="Spektakl Jaś i Małgosia" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2013/03/3-2.jpg" alt="Spektakl Jaś i Małgosia" width="511" height="511" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2013/03/3-2.jpg 511w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2013/03/3-2-150x150.jpg 150w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2013/03/3-2-300x300.jpg 300w" sizes="(max-width: 511px) 100vw, 511px" /></p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #000080;"><em>zdjecia ze spektaklu pochodzą ze strony Teatru Wielkiego w Poznaniu</em></span></p>
<p>Nam spodobały się pierniczkowe karty, jako ciekawa forma programu. Pomysł zastosowano już przy okazji <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/2010/piotrus-i-wilki/" target="_blank"><span style="color: #0000ff;">spektaklu Piotruś i Wilk</span></a>, ale tym razem autorami rysunków na kartach były dzieci biorące wcześniej udział w konkursie na plakat operowy.</p>
<p style="text-align: center;"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-8583 size-full" title="Karty Jasia i Małgosi" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2013/03/4-2.jpg" alt="Karty Jasia i Małgosi" width="374" height="511" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2013/03/4-2.jpg 374w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2013/03/4-2-220x300.jpg 220w" sizes="(max-width: 374px) 100vw, 374px" /></p>
<p>Kartami zagraliśmy w domu w memory, a oryginalne dziecięce prace można było oglądać w czasie antraktu…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2013/03/51.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-6238 aligncenter" title="Jaś i Małgosia" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2013/03/51.jpg" alt="Jaś i Małgosia" width="511" height="511" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2013/03/51.jpg 511w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2013/03/51-150x150.jpg 150w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2013/03/51-300x300.jpg 300w" sizes="(max-width: 511px) 100vw, 511px" /></a></p>
<p>Wtedy też dzieci oprócz rozruszania nóżek na czerwonych dywanach, mogły ozdobić wyklejankami papierowe pierniczki…</p>
<p style="text-align: center;"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-8584 size-full" title="Warsztaty w Teatrze Wielkim" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2013/03/6-2.jpg" alt="Warsztaty w Teatrze Wielkim" width="384" height="512" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2013/03/6-2.jpg 384w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2013/03/6-2-225x300.jpg 225w" sizes="(max-width: 384px) 100vw, 384px" /></p>
<p>Nasz Teatr Wielki jest coraz bardziej przyjazny dzieciom:)</p>
<p><span style="color: #ffffff;">/</span></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/piernikowa-opera/">Piernikowa opera</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/piernikowa-opera/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Baśniowe buty</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/basniowe-buty/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/basniowe-buty/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Jun 2012 16:02:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Historia dzieciństwa]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA[baśnie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=5650</guid>

					<description><![CDATA[<p>  Czy zwróciliście uwagę, w ilu baśniach przewija się motyw obuwniczy? &#8220;Kopciuszek&#8221;, &#8220;Kot w Butach&#8221;, &#8220;Siedmiomilowe Buty&#8221;, andersenowskie „Kalosze szczęścia” i „Czerwone trzewiczki”.   Buty to przedmiot magiczny. Baśniowym bohaterom przydawał siły i indywidualności, dzięki którym mierzyli się oni z przeciwnościami losu, choć niestety, nie zawsze atrybuty te były właściwie wykorzystywane.   To moje ulubione „obuwnicze” ilustracje: „Kopciuszek” i „Kot w Butach” Janusza Grabiańskiego… …i wyświetlana z rzutnika &#8211; stara bajka „Siedmiomilowe Buty”. Jak strasznie bałam się tych dwóch slajdów z wilkołakiem:) A to buty, które jako dziecko zdobyłam po przejściu z rodzicami kilku turystycznych rajdów. Bardzo cieszyła i nadal cieszy mnie ta odznaka:)</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/basniowe-buty/">Baśniowe buty</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p> </p>
<p>Czy zwróciliście uwagę, w ilu baśniach przewija się motyw obuwniczy? &#8220;Kopciuszek&#8221;, &#8220;Kot w Butach&#8221;, &#8220;Siedmiomilowe Buty&#8221;, andersenowskie „Kalosze szczęścia” i „Czerwone trzewiczki”.</p>
<p> </p>
<p>Buty to przedmiot magiczny. Baśniowym bohaterom przydawał siły i indywidualności, dzięki którym mierzyli się oni z przeciwnościami losu, choć niestety, nie zawsze atrybuty te były właściwie wykorzystywane.</p>
<p> </p>
<p>To moje ulubione „obuwnicze” ilustracje:</p>
<p>„Kopciuszek” i „Kot w Butach” Janusza Grabiańskiego…</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2012/06/2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-5651 aligncenter" title="Kopciuszek Grabiańskiego" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2012/06/2.jpg" alt="Kopciuszek Grabiańskiego" width="419" height="511" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2012/06/41.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-5652 aligncenter" title="Janusz Grabiański Kot w butach" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2012/06/41.jpg" alt="Janusz Grabiański Kot w butach" width="466" height="512" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2012/06/41.jpg 466w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2012/06/41-273x300.jpg 273w" sizes="(max-width: 466px) 100vw, 466px" /></a></p>
<p>…i wyświetlana z rzutnika &#8211; stara bajka „Siedmiomilowe Buty”. Jak strasznie bałam się tych dwóch slajdów z wilkołakiem:)</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2012/06/31.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-5653 aligncenter" title="Siedmiomilowe Buty z rzutnika" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2012/06/31.jpg" alt="Siedmiomilowe Buty z rzutnika" width="515" height="486" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2012/06/31.jpg 515w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2012/06/31-300x283.jpg 300w" sizes="(max-width: 515px) 100vw, 515px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2012/06/11.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-5654 aligncenter" title="Bajka z rzutnika" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2012/06/11.jpg" alt="Bajka z rzutnika" width="493" height="527" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2012/06/11.jpg 493w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2012/06/11-281x300.jpg 281w" sizes="(max-width: 493px) 100vw, 493px" /></a></p>
<p>A to buty, które jako dziecko zdobyłam po przejściu z rodzicami kilku turystycznych rajdów. Bardzo cieszyła i nadal cieszy mnie ta odznaka:)</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2012/06/a.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-5655 aligncenter" title="Odznaka turystyczna Siedmiomilowe Buty" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2012/06/a.jpg" alt="Odznaka turystyczna Siedmiomilowe Buty" width="501" height="512" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2012/06/a.jpg 501w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2012/06/a-294x300.jpg 294w" sizes="(max-width: 501px) 100vw, 501px" /></a></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/basniowe-buty/">Baśniowe buty</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/basniowe-buty/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jaś i Małgosia?</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/jas-i-malgosia/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/jas-i-malgosia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Jan 2011 15:03:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dzieci w malarstwie]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA[baśnie]]></category>
		<category><![CDATA[Bettelheim]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[Soutine]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=4420</guid>

					<description><![CDATA[<p>  Para trzymających się za ręce malców, wędrująca wśród pustych pól. Wygnane dzieci? Motyw, który powtarza na płótnach Chaim Soutine, pochodzący z białoruskiej wsi, żydowski malarz ekspresjonista. Wygnaniec z rodzinnego, ubogiego domu i prowincjonalnej społeczności, nigdy nie dotarł do wewnętrznego spokoju. Pomimo paryskiego życia – docenianego i w końcu również bogatego artysty. O wewnętrznych obsesjach Soutine’a ciekawie pisze Waldemar Łysiak w poświęconym mu eseju w książce „MW” – o obsesji wygnania, niezrozumienia, poczucia niższości, strachu, które w tak niezwykły sposób można namalować. Jakim darem jest talent! Jednak i on pomaga tylko wyrazić, nie potrafi wyzwolić. Dla mnie dzieci na obrazach Soutine’a, to wędrujące ku nieznanemu Jasie i Małgosie. Wędrują żeby dorosnąć, a wiemy, że taka wędrówka czeka każde dziecko. Najlepiej zostało to opisane w baśniach, na które psychologiczną mądrość otworzył nam oczy Bruno Bettelheim. Już nie pierwszy raz polecam lekturę jego fascynującej książki „Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni”.   Jaś i Małgosia objawiają typowy u dziecka lęk przed opuszczeniem i przed życiowymi zmaganiami. Kurczowe trzymanie się matki i powroty do bezpiecznego domu zatrzymałyby ich w dorastaniu. Muszą narazić się na niebezpieczeństwa życiowych zmagań by już zupełnie inne – dorosłe – powrócić do rodziców i być dla nich [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/jas-i-malgosia/">Jaś i Małgosia?</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p> </p>
<p>Para trzymających się za ręce malców, wędrująca wśród pustych pól. Wygnane dzieci?</p>
<p>Motyw, który powtarza na płótnach <strong>Chaim Soutine</strong>, pochodzący z białoruskiej wsi, żydowski malarz ekspresjonista. Wygnaniec z rodzinnego, ubogiego domu i prowincjonalnej społeczności, nigdy nie dotarł do wewnętrznego spokoju. Pomimo paryskiego życia – docenianego i w końcu również bogatego artysty.</p>
<p>O wewnętrznych obsesjach Soutine’a ciekawie pisze Waldemar Łysiak w poświęconym mu eseju w książce „MW” – o obsesji wygnania, niezrozumienia, poczucia niższości, strachu, które w tak niezwykły sposób można namalować. Jakim darem jest talent! Jednak i on pomaga tylko wyrazić, nie potrafi wyzwolić.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2011/01/11.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-4422 aligncenter" title="Chaim Soutine" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2011/01/11.jpg" alt="Chaim Soutine" width="515" height="480" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2011/01/11.jpg 515w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2011/01/11-300x280.jpg 300w" sizes="(max-width: 515px) 100vw, 515px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2011/01/21.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-4423 aligncenter" title="Soutine" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2011/01/21.jpg" alt="Soutine" width="515" height="222" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2011/01/21.jpg 515w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2011/01/21-300x129.jpg 300w" sizes="(max-width: 515px) 100vw, 515px" /></a></p>
<p>Dla mnie dzieci na obrazach Soutine’a, to wędrujące ku nieznanemu Jasie i Małgosie. Wędrują żeby dorosnąć, a wiemy, że taka wędrówka czeka każde dziecko.</p>
<p>Najlepiej zostało to opisane w baśniach, na które psychologiczną mądrość otworzył nam oczy Bruno Bettelheim. Już nie pierwszy raz polecam lekturę jego fascynującej książki „Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni”.</p>
<p> </p>
<p>Jaś i Małgosia objawiają typowy u dziecka lęk przed opuszczeniem i przed życiowymi zmaganiami. Kurczowe trzymanie się matki i powroty do bezpiecznego domu zatrzymałyby ich w dorastaniu. Muszą narazić się na niebezpieczeństwa życiowych zmagań by już zupełnie inne – dorosłe – powrócić do rodziców i być dla nich podporą. Ta baśń pokrzepiająco zapewnia, że zwyciężyć można nie tylko realne niebezpieczeństwa, ale i te, które dziecko tylko sobie wyobraża bez dzielenia się z kimkolwiek własnymi lękami. Spójrzcie choćby na rozwój i emancypację zależnej od brata Małgosi. To ona podejmuje walkę, ocala brata i swoją niezależność.</p>
<p>Lubię dzieci na obrazach Soutine’a. Mam nadzieję, że mimo czającego się wokół nich lęku i niepokoju, odważnie dotrą do celu.</p>
<p> </p>
<p><em>Bruno Bettelheim „Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni”, PIW 1985</em></p>
<p><em>Waldemar Łysiak „Wygnane dzieci” w: „MW”, KAW 1984</em></p>
<p><span style="color: #ffffff;">/</span></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/jas-i-malgosia/">Jaś i Małgosia?</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/jas-i-malgosia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Patyczaki w towarzystwie Wielkiej Niedźwiedzicy</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/patyczaki-w-towarzystwie-wielkiej-niedzwiedzicy/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/patyczaki-w-towarzystwie-wielkiej-niedzwiedzicy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Mar 2010 19:22:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dzieci i sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[Historia dzieciństwa]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA[baśnie]]></category>
		<category><![CDATA[Dziecięca twórczość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=3628</guid>

					<description><![CDATA[<p>  W pokoju, który jako dziecko dzieliłam z siostrą, stało ogromne radio, włączane zazwyczaj o 6 rano, godzinie naszej pobudki. Schowana pod ciepłą kołdrą, zastanawiałam się kto w Polsce wyskakuje właśnie z łóżka, by otworzyć okno i raźno gimnastykować się wg wskazówek rześkiego spikera. Wolałam wieczorny Supełek, którego słuchałam raczej tylko w chorobie, gdy nie mogłam biegać po podwórku. Otaczałam się lalkami, ssałam chlorochinaldin na ból gardła i stwierdzałam, że chorowanie nie jest wcale takie złe. Najokropniejsze z tabletek można było niepostrzeżenie wrzucić za tapczan, a na stoliku, oprócz stosu książek, leżały też płyty z bajkami: Kopciuszkiem, Śpiącą Królewną, Jasiem i Małgosią, Ali Babą. Płyty odtwarzałyśmy na adapterze, który znajdował się pod unoszoną pokrywą radia. Plejada najlepszych polskich aktorów pomagała mi przenosić się w wyobraźni do dalekich, baśniowych krain, gdzie rzewny śpiew Kopciuszka i Czerwonego Kapturka nierozerwalnie łączył się z trzaskami i szumami odtwarzanej płyty. Płyty odtwarzałam też jeszcze niedawno na znacznie nowszym już gramofonie, ale trzaski zagłuszały najstraszliwsze nawet pokrzykiwania zbójców. Moje córki również uwielbiają te muzyczne słuchowiska, wznowione na szczęście na płytach CD przez wydawnictwo Bajki–Grajki. Płyty stają się wręcz niezastąpione w czasie choroby czy przymusowego unieruchomienia na kanapie, którego od kilku dni doświadcza właśnie moja młodsza córka. [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/patyczaki-w-towarzystwie-wielkiej-niedzwiedzicy/">Patyczaki w towarzystwie Wielkiej Niedźwiedzicy</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p> </p>
<p>W pokoju, który jako dziecko dzieliłam z siostrą, stało ogromne radio, włączane zazwyczaj o 6 rano, godzinie naszej pobudki. Schowana pod ciepłą kołdrą, zastanawiałam się kto w Polsce wyskakuje właśnie z łóżka, by otworzyć okno i raźno gimnastykować się wg wskazówek rześkiego spikera.</p>
<p>Wolałam wieczorny Supełek, którego słuchałam raczej tylko w chorobie, gdy nie mogłam biegać po podwórku. Otaczałam się lalkami, ssałam chlorochinaldin na ból gardła i stwierdzałam, że chorowanie nie jest wcale takie złe. Najokropniejsze z tabletek można było niepostrzeżenie wrzucić za tapczan, a na stoliku, oprócz stosu książek, leżały też <strong>płyty z bajkami</strong>: Kopciuszkiem, Śpiącą Królewną, Jasiem i Małgosią, Ali Babą.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/03/1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-3630 aligncenter" title="stare płyty winylowe dla dzieci" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/03/1.jpg" alt="stare płyty winylowe dla dzieci" width="512" height="384" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/03/1.jpg 512w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/03/1-300x225.jpg 300w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a></p>
<p>Płyty odtwarzałyśmy na adapterze, który znajdował się pod unoszoną pokrywą radia.</p>
<p>Plejada najlepszych polskich aktorów pomagała mi przenosić się w wyobraźni do dalekich, baśniowych krain, gdzie rzewny śpiew Kopciuszka i Czerwonego Kapturka nierozerwalnie łączył się z trzaskami i szumami odtwarzanej płyty.</p>
<p>Płyty odtwarzałam też jeszcze niedawno na znacznie nowszym już gramofonie, ale trzaski zagłuszały najstraszliwsze nawet pokrzykiwania zbójców.</p>
<p>Moje córki również uwielbiają te muzyczne słuchowiska, wznowione na szczęście na płytach CD przez wydawnictwo <strong>Bajki–Grajki</strong>. Płyty stają się wręcz niezastąpione w czasie choroby czy przymusowego unieruchomienia na kanapie, którego od kilku dni doświadcza właśnie moja młodsza córka. Szyta niedawno noga, może goić się spokojnie, gdy jej właścicielka przenosi się myślami do indiańskiej krainy prerii. <a href="http://www.pikinini.pl/dzieciece_pasje/plyta_cd_z_gazetka_wielka_niedzwiedzica_bajka_muzyczna" target="_blank"><span style="color: #0000ff;"><strong>Płyta z historią „Wielkiej Niedźwiedzicy”</strong></span></a> została właśnie odtworzona po raz trzeci, mimo, że kuszą jeszcze kolejne okładki z zapowiedzią niezwykłych historii.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/03/689-Niedzwiedzica.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-3631 aligncenter" title="Wielka Niedźwiedzica - legenda indiańska" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/03/689-Niedzwiedzica.jpg" alt="Wielka Niedźwiedzica - legenda indiańska" width="496" height="496" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/03/689-Niedzwiedzica.jpg 496w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/03/689-Niedzwiedzica-150x150.jpg 150w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/03/689-Niedzwiedzica-300x300.jpg 300w" sizes="(max-width: 496px) 100vw, 496px" /></a></p>
<p>Kilka dni temu przybyły do naszego sklepu Pikinini, kartony z <a href="http://www.pikinini.pl/pelna_oferta/bajki_muzyczne" target="_blank"><span style="color: #0000ff;"><strong>kilkudziesięcioma tytułami bajek muzycznych</strong></span></a>.</p>
<p> </p>
<p>Słuchanie płyt umila nam też prace plastyczne. W czasie rekonwalesnecji powstały m.in. wyszyta fastrygą myszka i <strong>fantastyczne patyczaki</strong>.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/03/4.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-3632 aligncenter" title="Patyczak w wykonaniu zespołu Pikinini" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/03/4.jpg" alt="Patyczak w wykonaniu zespołu Pikinini" width="384" height="512" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/03/4.jpg 384w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/03/4-225x300.jpg 225w" sizes="(max-width: 384px) 100vw, 384px" /></a></p>
<p>Koniec lutego to czas kiedy przycina się drzewa. W naszym ogrodzie, były to stare śliwy, które dostarczyły nam mnóstwo gałęzi – budulca potrzebnego do wykonania stworków. Pomysł zaczerpnęłyśmy ze starego <strong>numeru „Misia”:</strong></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/03/2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-3633 aligncenter" title="Jak zrobić patyczaki1" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/03/2.jpg" alt="Jak zrobić patyczaki1" width="444" height="572" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/03/2.jpg 444w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/03/2-233x300.jpg 233w" sizes="(max-width: 444px) 100vw, 444px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/03/3.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-3634 aligncenter" title="Jak zrobić patyczaki2" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/03/3.jpg" alt="Jak zrobić patyczaki2" width="410" height="573" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/03/3.jpg 410w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/03/3-215x300.jpg 215w" sizes="(max-width: 410px) 100vw, 410px" /></a></p>
<p>A na wygląd kolejnych patyczaków, wpływa również – jak zauważyłam – tematyka muzycznych bajek, słuchanych w czasie twórczej pracy:–)</p>
<p><span style="color: #ffffff;">/</span></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/patyczaki-w-towarzystwie-wielkiej-niedzwiedzicy/">Patyczaki w towarzystwie Wielkiej Niedźwiedzicy</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/patyczaki-w-towarzystwie-wielkiej-niedzwiedzicy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Baśń zimowa?</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/basn-zimowa/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/basn-zimowa/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 30 Jan 2010 15:17:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dzieci w malarstwie]]></category>
		<category><![CDATA[Historia dzieciństwa]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA[baśnie]]></category>
		<category><![CDATA[Wojtkiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=3529</guid>

					<description><![CDATA[<p>  Dzisiejszy dzień, jak każdą zimową sobotę, rozpoczęłyśmy o 8 rano, na naszym swarzędzkim lodowisku. Znów jeździłyśmy same, jedynie w towarzystwie instruktora – emerytowanego hokeisty – pana Kazia. Pan Kazimierz czeka w sobotnie poranki na wszystkie miejscowe dzieci, ale one są chyba o tej porze pogrążone jeszcze we śnie. Nam to o oczywiście nie przeszkadza, bo korzystamy dzięki temu z lekcji indywidualnych:–)   Wracając do domu, rozmawiałyśmy o tym jak cieszymy się z naszego lodowiska, a moja młodsza córka żałowała bardzo, dzieci z dawnych czasów, które jeździły na jeziorze i „wpadały w przeręble”. Nie wszystkie jednak dzieci miały przecież nawet okazję w ten sposób korzystać z uroków zimy. Jeszcze na przełomie XIX i XX wieku, a w niektórych wioskach nawet dłużej, jedynym ubraniem wiejskiego dziecka, – niezależnie od pory roku – była lniana, szyta w domu, koszula. W ubogich rodzinach, dzieci miały najczęściej tylko po jednej. Skórzane buty były wtedy na wsi luksusem. Niekiedy zakładano drewniaki lub łapcie z łyka, ale najczęściej dzieci biegały po prostu boso. Trudno się więc dziwić, że zimą  nie wychodziły z domów.   Obejrzałyśmy z dziewczynkami kilka obrazów tematycznych, a przy przeglądaniu albumów zatrzymałyśmy się na dłużej przy Witoldzie Wojtkiewiczu. Jego „Baśń zimowa”, namalowana w [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/basn-zimowa/">Baśń zimowa?</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p> </p>
<p>Dzisiejszy dzień, jak każdą zimową sobotę, rozpoczęłyśmy o 8 rano, na naszym swarzędzkim lodowisku. Znów jeździłyśmy same, jedynie w towarzystwie instruktora – emerytowanego hokeisty – pana Kazia. Pan Kazimierz czeka w sobotnie poranki na wszystkie miejscowe dzieci, ale one są chyba o tej porze pogrążone jeszcze we śnie. Nam to o oczywiście nie przeszkadza, bo korzystamy dzięki temu z lekcji indywidualnych:–)</p>
<p> </p>
<p>Wracając do domu, rozmawiałyśmy o tym jak cieszymy się z naszego lodowiska, a moja młodsza córka żałowała bardzo, dzieci z dawnych czasów, które jeździły na jeziorze i „wpadały w przeręble”.</p>
<p>Nie wszystkie jednak dzieci miały przecież nawet okazję w ten sposób korzystać z uroków zimy. Jeszcze na przełomie XIX i XX wieku, a w niektórych wioskach nawet dłużej, jedynym ubraniem wiejskiego dziecka, – niezależnie od pory roku – była lniana, szyta w domu, koszula. W ubogich rodzinach, dzieci miały najczęściej tylko po jednej. Skórzane buty były wtedy na wsi luksusem. Niekiedy zakładano drewniaki lub łapcie z łyka, ale najczęściej dzieci biegały po prostu boso. Trudno się więc dziwić, że zimą  nie wychodziły z domów.</p>
<p> </p>
<p>Obejrzałyśmy z dziewczynkami kilka obrazów tematycznych, a przy przeglądaniu albumów zatrzymałyśmy się na dłużej przy <strong>Witoldzie Wojtkiewiczu</strong>.</p>
<p>Jego <strong>„Baśń zimowa”,</strong> namalowana w <strong>1908</strong> roku, nie przedstawia jednak rodzajowego obrazka z życia wiejskich dzieci. Na tle zimowego pejzażu, rozgrywa się tu tajemnicza scena. Dwa białe pajace siedzące na białym i czarnym króliku rozgrywają rycerski turniej, któremu przyglądają się siedzące na śniegu dzieci, o obojętnych, zasmuconych twarzyczkach. Wokół zgromadziły się też inne pajace – nieruchome i nie zainteresowane wynikiem walki.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/Turniej.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-3533 aligncenter" title="Witold Wojtkiewicz - Baśń zimowa (Turniej)" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/Turniej.jpg" alt="Witold Wojtkiewicz - Baśń zimowa (Turniej)" width="453" height="480" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/Turniej.jpg 453w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2010/01/Turniej-283x300.jpg 283w" sizes="(max-width: 453px) 100vw, 453px" /></a></p>
<p>Dlaczego dzieci siedzą na śniegu?</p>
<p>Moja starsza córka uważa, że wyszły się pobawić i przestraszyły je nagle ożywione pajace. Jej młodsza siostra, myśli, że dzieci zostały wypędzone z domu, a pajace to przemienione elfy, które chcą im pomóc i zabawić jazdą na królikach.</p>
<p> </p>
<p>Scena jest nierzeczywista, i mimo pewnego komizmu, przepełniona dojmującym smutkiem.</p>
<p>Obraz powstał na rok przed śmiercią młodego, zaledwie 30–sto letniego artysty, który chorując na serce, już od dawna przeczuwał swoją śmierć.</p>
<p>Zadumane, posmutniałe dzieci, które malował, też wydają się wiedzieć i widzieć więcej. Pogrążone w świecie własnych myśli i fantastycznych wizji, wydają się często podobne starcom, których czas na ziemi powoli już się kończy. Ograniczone własną słabością, nieprzystępnością świata dorosłych, widzą realizację swych marzeń w zabawie ożywionych kukiełek.</p>
<p>Obraz pociąga nostalgicznym, melancholijnym nastrojem, który potęgowany przez białe, zgaszone barwy, kojarzy się też trochę z krajobrazem widocznym dzisiaj za naszym oknem. W ogrodzie szaleje prawdziwa zamieć, śnieg wydaje się zasypywać powoli nawet małe drzewka. Niedługo zacznie się zmierzch, usiądziemy przy kominku, poczytamy baśnie, a za oknem może przemaszeruje w tym czasie gromadka białych pajaców?</p>
<p> </p>
<p><em><strong>Witold Wojtkiewicz „Baśń zimowa” („Turniej”, „Walka”, „Dzieci i pajace”), 1908, z cyklu: Z dziecięcych póz VI</strong></em></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/basn-zimowa/">Baśń zimowa?</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/basn-zimowa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ocalone dzieciństwo</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/ocalone-dziecinstwo/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/ocalone-dziecinstwo/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Jul 2009 22:29:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dzieci w różnych krajach i kulturach]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA[baśnie]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci na świecie]]></category>
		<category><![CDATA[dzieciństwo]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=2357</guid>

					<description><![CDATA[<p>  To początkowe zdania książki Czingiza Ajtmatowa „Biały statek”. Zaraz po jej przeczytaniu, wydawało mi się, że zawierają właściwie wszystko co o Chłopcu, bohaterze tej opowieści można by było powiedzieć. Sens jego życia wyznaczyły dwie baśnie. Ta którą opowiadał mu dziadek &#8211; o Matce-łani, opiekunce dumnego ludu Kirgizów – dawała złudzenie przynależności do wspólnoty, poczucie bezpieczeństwa wśród dzikiej, górskiej przyrody, którą Chłopiec ożywiał dodatkowo swoją wyobraźnią. Kirgiska, a nawet po prostu ludzka więź, w świecie, który właśnie „dąży do komunizmu i myśli o lataniu w kosmos” już bowiem przestała istnieć.   Chłopiec jest „obcy” nawet dla kilku najbliższych mu osób, z którymi mieszka w skupisku trzech, górskich gospodarstw. W książce nigdy nie pada jego imię, nie jest ważny. Jest samotny, ale nie jest nieszczęśliwy. Tacy są za to właściwie wszyscy, z którymi żyje, którzy nienawidzą się wzajemnie, a chłopiec samym swym istnieniem potęguje ich złość na trudny los. Los przybranej babki, która wyszła za dziadka Chłopca, już po tym jak straciła własne dzieci, los niepłodnej ciotki i katującego ją w odwecie męża, którzy woleliby oglądać wokół własnych potomków. Również dziadek, jedyna kochająca Chłopca osoba, jedyny jego prawdziwy opiekun, jest nieszczęśliwy. Tęskni za dawnymi czasami, tradycją ginącego ludu Kirgizów, zmarłą żoną, [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/ocalone-dziecinstwo/">Ocalone dzieciństwo</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-align: center; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/12.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2360 aligncenter" title="Czyngiz Ajtmatow &quot;Biały statek&quot; - fragment" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/12.jpg" alt="Czyngiz Ajtmatow &quot;Biały statek&quot; - fragment" width="505" height="228" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/12.jpg 505w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/07/12-300x135.jpg 300w" sizes="(max-width: 505px) 100vw, 505px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">To początkowe zdania książki <strong>Czingiz</strong>a <strong>Ajtmatow</strong>a <strong>„Biały statek”.</strong> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Zaraz po jej przeczytaniu, wydawało mi się, że zawierają właściwie wszystko co o Chłopcu, bohaterze tej opowieści można by było powiedzieć. Sens jego życia wyznaczyły dwie baśnie. Ta którą opowiadał mu dziadek &#8211; o Matce-łani, opiekunce dumnego ludu Kirgizów – dawała złudzenie przynależności do wspólnoty, poczucie bezpieczeństwa wśród dzikiej, górskiej przyrody, którą Chłopiec ożywiał dodatkowo swoją wyobraźnią.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Kirgiska, a nawet po prostu ludzka więź, w świecie, który właśnie „dąży do komunizmu i myśli o lataniu w kosmos” już bowiem przestała istnieć.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Chłopiec jest „obcy” nawet dla kilku najbliższych mu osób, z którymi mieszka w skupisku trzech, górskich gospodarstw. W książce nigdy nie pada jego imię, nie jest ważny. Jest samotny, ale nie jest nieszczęśliwy. Tacy są za to właściwie wszyscy, z którymi żyje, którzy nienawidzą się wzajemnie, a chłopiec samym swym istnieniem potęguje ich złość na trudny los. Los przybranej babki, która wyszła za dziadka Chłopca, już po tym jak straciła własne dzieci, los niepłodnej ciotki i katującego ją w odwecie męża, którzy woleliby oglądać wokół własnych potomków. Również dziadek, jedyna kochająca Chłopca osoba, jedyny jego prawdziwy opiekun, jest nieszczęśliwy. Tęskni za dawnymi czasami, tradycją ginącego ludu Kirgizów, zmarłą żoną, boleje nad życiem córki, która rozwiodła się z mężem i porzuciła na zawsze małego synka, nad życiem drugiej, którą mąż bezkarnie bije, bo egzystencja całej osady zależy od jego dochodów. Dziadek płacze nad własną bezsilnością, ale wnuka – łączącego przodków z przyszłością i z tym co czyste i pełne nadziei, stara się ocalić. Chce by chodził do szkoły, by był szczęśliwy, by był Kirgizem, by tak jak ocalone z zagłady dzieci z baśni o Matce-łani, stworzył nowe, „oczyszczone” z degeneracji pokolenie. Tylko ta myśl przynosi dziadkowi szczęście:</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><em>„…jakie to proste nagle poczuć się szczęśliwym i komuś dać szczęście. Żeby to zawsze tak żyć! Jak teraz, jak w tej chwili. Ale życie nie jest takie – obok szczęścia czyha, wkrada się do serca, do życia, niedola stale towarzysząca człowiekowi, wieczna, nieodstępna.”</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><em></em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Rodzice Chłopca rozwiedli się, porzucili go zanim zdążył ich zapamiętać i żyją daleko, z nowymi rodzinami.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">O matce Chłopiec nie myśli. Wie, że nie jest szczęśliwa, pracując ciężko w dalekim mieście, podczas gdy jej córki przebywają w „tygodniowym” przedszkolu.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Ale ojciec? Chłopiec wie, że też ma nową żonę i dzieci, że przestał pić i jest marynarzem. I kiedy obserwując przez lornetkę widoczne z daleka jezioro Issyk-Kul, <em>„po raz pierwszy zobaczył biały statek (…), serce mu załomotało z wrażenia, takie to było piękne; i wtedy zadecydował, że jego ojciec (…) płynie właśnie na tym białym statku. Uwierzył w to, bo bardzo chciał, żeby tak było.”</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Wtedy też Chłopiec stworzył własną baśń. O tym jak płynie rzeką i powoli zamienia się w rybę, aż dogania statek na którym znów przybiera ludzką postać czym zadziwia i zachwyca ojca. Ale statek zazwyczaj oddalał się powoli <em>„biały, długi, ślizgał się po niebieskiej tafli jeziora, dymiąc z kominów, i nie wiedział, że płynął do niego mały chłopiec, który – w marzeniach &#8211; stał się chłopcem-rybą”.</em> Statek był wciąż niedostępny tak jak szczęście, którego chłopiec pragnął dla innych.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><em>„Dlaczego ludzie tak żyją? Dlaczego jedni są dobrzy, drudzy źli? Czemu są szczęśliwi i nieszczęśliwi? Dlaczego są tacy, których wszyscy się boją, i tacy, których nikt się nie boi?”</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><em></em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Chłopiec znacznie lepiej niż ludzi, rozumiał świat roślin, zwierząt i kamieni, którym nadawał imiona.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><em>„Można położyć się na plecach i patrzeć w niebo. Z początku przez łzy prawie nic nie widać. A potem nadciągną obłoki i będą wyprawiać tam w górze wszystko, czego się zapragnie. Obłoki wiedzą, że teraz źle jest chłopcu, że chciałby pójść gdzieś albo polecieć, żeby nikt go nie znalazł i żeby wszyscy potem wzdychali: ach i och! zginął gdzieś chłopak, gdzie go teraz znajdziemy?&#8230;”</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Chłopiec rozmawiał z teczką szkolną, którą sprezentował mu dziadek, rozmyślał o drzewach, którym <em>„bardzo strasznie nocą w lesie. Są same i nikt słowa do nich nie przemówi.(…) Z pewnością drzewa, które nie zielenią się na wiosnę, to są te, które zdrętwiały ze strachu.”</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Ale najważniejsze była rosochata łania, którą dziadek i Chłopiec zaczęli spotykać w górach. Pojawiała się wraz z małym stadem na szlakach ich wędrówek i stała się dla nich mityczną Matką-łanią, która miała moc naprawienia i ocalenia świata.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Wtedy właśnie baśń się skończyła. Dziadek uległ zięciowi i zabił łanię, którą poćwiartowano i zjedzono w czasie pijackiej biesiady.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><em>„W pijackich oparach, wśród wybuchów śmiechu, chłopcu było coraz goręcej i duszniej, głowa pękała od rozsadzającego czaszkę bólu. Miał wrażenie, że ktoś celuje siekierą w jego oczy (…) Tracąc siły z gorąca, nagle ocknął się w bardzo zimnej rzece. Stał się rybą (…) i myślał o tym, że już na zawsze zostanie rybą, że nigdy nie wróci w góry.”</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;">Chłopiec popłynął do morza i myślę, że to nieprawda, że „nie dopłynął do Issyk-Kulu, nie zobaczył białego statku” i utracił drugą baśń. Wierzę, że ocalił niewinność i ocalił dzieciństwo.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: Arial; font-size: small;"><em>Czyngiz Ajtmatow <span style="font-family: Arial; font-size: 12pt; mso-fareast-font-family: 'Times New Roman'; mso-font-kerning: 18.0pt; mso-bidi-font-weight: bold; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: PL; mso-bidi-language: AR-SA;">„</span>Biały statek&#8221;, PIW 1977</em></span></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/ocalone-dziecinstwo/">Ocalone dzieciństwo</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/ocalone-dziecinstwo/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zatopione królestwo</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/zatopione-krolestwo/</link>
					<comments>https://blog.dwakoziolki.pl/zatopione-krolestwo/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[agnieszkai]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 May 2009 18:16:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Historia dzieciństwa]]></category>
		<category><![CDATA[Wszystkie kategorie]]></category>
		<category><![CDATA[baśnie]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[Papuzińska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=1817</guid>

					<description><![CDATA[<p>  „ – Widziałeś miasto? – odparł bocian. – Zdaje Ci się tylko. Spałeś i śniłeś – oto wszystko. &#8211; Nie, nie spałem – odparł Paluszek. I opowiedział bocianowi wszystko, co widział. Na to rzekł bocian: &#8211; Według mnie stanowczo zasnąłeś na brzegu i śniłeś. Nie chcę jednak ukrywać przed tobą, że Bataki, kruk, który najwięcej wie ze wszystkich ptaków, opowiadał mi raz, że niegdyś było tu miasto, zwane Vinetą. Miało być ogromnie piękne i bogate i żadne miasto na świecie nie mogło się z nim porównać. Niestety mieszkańcy jego byli zarozumiali i chciwi. I &#8211; ciągnął dalej bocian – Bataki mówi, iż za karę Vineta została zatopiona przez fale i pogrążona na dnie morskim. Mieszkańcy jej jednak nie  mogą umrzeć, a miasto nie może rozpaść się w gruzy. Co sto lat tylko wolno miastu w całej jego wspaniałości wynurzyć się z dna morza i przez całą godzinę pozostawać na lądzie. &#8211; Tak, to musi być prawda – zawołał Paluszek – bo ja je widziałem!” Całą legendę o zatopionym w Bałtyku mieście, możecie przeczytać w książce „Cudowna podróż” Selmy Lagerlof. Motyw zatopionego królestwa, obecny w literaturze już od czasów starożytnych, przewija się w baśniach i podaniach wielu krajów. To przejście [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/zatopione-krolestwo/">Zatopione królestwo</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em>„ – Widziałeś miasto? – odparł bocian. – Zdaje Ci się tylko. Spałeś i śniłeś – oto wszystko.</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em>&#8211; Nie, nie spałem – odparł Paluszek. I opowiedział bocianowi wszystko, co widział.</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em>Na to rzekł bocian:</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em>&#8211; Według mnie stanowczo zasnąłeś na brzegu i śniłeś. Nie chcę jednak ukrywać przed tobą, że Bataki, kruk, który najwięcej wie ze wszystkich ptaków, opowiadał mi raz, że niegdyś było tu miasto, zwane Vinetą. Miało być ogromnie piękne i bogate i żadne miasto na świecie nie mogło się z nim porównać. Niestety mieszkańcy jego byli zarozumiali i chciwi. I &#8211; ciągnął dalej bocian – Bataki mówi, iż za karę Vineta została zatopiona przez fale i pogrążona na dnie morskim. Mieszkańcy jej jednak nie<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>mogą umrzeć, a miasto nie może rozpaść się w gruzy. Co sto lat tylko wolno miastu w całej jego wspaniałości wynurzyć się z dna morza i przez całą godzinę pozostawać na lądzie.</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em>&#8211; Tak, to musi być prawda – zawołał Paluszek – bo ja je widziałem!”</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em><br />
</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em></em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Całą legendę o zatopionym w Bałtyku mieście, możecie przeczytać w książce <strong>„Cudowna podróż” Selmy Lagerlof</strong>.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Motyw zatopionego królestwa, obecny w literaturze już od czasów starożytnych, przewija się w baśniach i podaniach wielu krajów.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">To przejście do krainy zmyślenia, wg psychoanalizy, powrót do dziecięcego bezpieczeństwa wód płodowych, ale i zapowiedź niebezpiecznej przygody.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Wg <strong>Bettelheima</strong>, „zatopione królestwo” oznacza głębsze pokłady baśni, adresowane do ukrytych warstw psychiki dziecięcej. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Z pochłoniętym przez wody miastem, łączono też motyw walki o utracone królestwa. W Polsce romantycznej, odwoływano się w ten sposób do sytuacji Polski pod zaborami.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/2-julian-faaat-jezioro-aswitea1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-1827 aligncenter" title="Julian Fałat &quot;Jezioro Świteź&quot;" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/2-julian-faaat-jezioro-aswitea1.jpg" alt="Julian Fałat &quot;Jezioro Świteź&quot;" width="525" height="312" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/2-julian-faaat-jezioro-aswitea1.jpg 525w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/2-julian-faaat-jezioro-aswitea1-300x178.jpg 300w" sizes="(max-width: 525px) 100vw, 525px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em>&#8220;Na miejscach, które dziś piaskiem zaniosło,</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em>Gdzie car i trzcina zarasta,</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em>Po których teraz wasze biega wiosło,</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em>Stał okrąg pięknego miasta.&#8221;</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><em>(A. Mickiewicz &#8220;Świteź&#8221;)</em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Przez tajemnicze, zapomniane odmęty wiedzie nas również <strong>Joanna</strong> <strong>Papuzińska</strong> w swoim znakomitym opracowaniu <strong>„Zatopione królestwo. O polskiej literaturze fantastycznej XX wieku dla dzieci i młodzieży”</strong>.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: center;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><a href="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-1820 aligncenter" title="Joanna Papuzińska &quot;Zatopione królestwo&quot;" src="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/1.jpg" alt="Joanna Papuzińska &quot;Zatopione królestwo&quot;" width="360" height="509" srcset="https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/1.jpg 360w, https://blog.dwakoziolki.pl/wp-content/uploads/2009/05/1-212x300.jpg 212w" sizes="(max-width: 360px) 100vw, 360px" /></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Dla niej termin ten oznacza również świat zapomnianych tekstów dzieciństwa, </span><span style="font-size: small; font-family: Arial;">„całą przestrzeń doznań literackich (…), które opadając na dno pamięci – czy też niepamięci – odciskają ślady na naszych upodobaniach i uczuciach, na sposobach przeżywania literatury, sztuki, piękna.”</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Analizując polską literaturę baśniową, autorka odwołuje się jednak również bardzo często do literatury światowej. Nawiązania do szwedzkiej „Cudownej podróży” są w książce bardzo częste. To wg Papuzińskiej, najbogatszy i najbardziej udany przykład światowej, fantastycznej „literatury drogi” dla dzieci.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Podobało mi się w książce wyeksponowanie roli literatury światowej, przyznanie, że choć „nasza baśń literacka nie zajmuje miejsca zbyt eksponowanego i podobnie jak Polska nie jest literackim pępkiem świata, oraz często korzysta z inspiracji baśni „ludów północy” (…), górujących nad nami tak siłą wyobraźni, jak i trwałością literackiej tradycji”, to jednak „ma też własne oblicze (…), dotyka naszych zaściankowych spraw, (…) ogólnych problemów polskiego istnienia.”</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Dzięki takiemu założeniu, chce się właśnie o tej naszej zapomnianej, polskiej literaturze poczytać i dowiedzieć więcej. Tych ciekawostek, wyłaniających się literackich obrazów i konotacji, Papuzińska oferuje nam mnóstwo.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Na początku zastanawiamy się wraz z autorką nad definicją „fantastyki literackiej”, nad jej powiązaniami z baśnią ludową, z której czerpie wiele, ale którą jednak nie jest.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Tę definicję odnajdziemy pod koniec lektury:</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;"><strong>„Baśń ludowa podnosi przede wszystkim osobiste problemy jednostki: jej lęków i pragnień (…) Fantastyka literacka staje się pasmem transmisyjnym między świadomością młodego czytelnika a problemami całej ludzkości, jej zmagań, klęsk, dążenia do doskonałości.”</strong></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Do doskonałości dążyła też baśń literacka, której rozwój Papuzińska przedstawiła nam w pierwszych rozdziałach książki.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Ciekawi nowatorskie podejście do pisarstwa z przełomu XIX i XX wieku, kiedy dziecko i dzieciństwo stało się jednym z odkryć całej ówczesnej sztuki.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">„Fascynowały aspekty osobowości dziecięcej, które kojarzyły się ze sztuką: świeżość i niekonwencjonalność widzenia, prostota i szczerość w wyrażaniu uczuć, zdolność do przebywania w świecie fantazji i zmyślenia, wrażliwość.”</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Odnajdywano analogie między psychiką dziecka a artysty, „jako tego, który nie utracił niektórych darów dzieciństwa.”</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Okres powojenny z kolei, to „krok wstecz”, patos i próby narzucenia obowiązującej doktryny politycznej również dzieciom. To czas zakwestionowania wartości baśni. Jeden z publicystów obarczył nawet braci Grimm odpowiedzialnością „za odwieczne niemieckie okrucieństwo” i domagał się objęcia baśni stosowną cenzurą.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Na zjeździe Związku Nauczycielstwa Polskiego w 1947 roku, proponowano również „odrzucenie takich akcesoriów baśni, jak wróżki, królewny, czarownice itp.”</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Na szczęście nie zabrakło w Polsce mądrych autorów i baśń literacka wciąż się rozwijała. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">O baśniowych motywach z których czerpała, a także o jej odniesieniach do bardziej realnych aspektów rzeczywistości, przeczytamy w kolejnych rozdziałach książki Joanny Papuzińskiej.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Znajdziemy tu literackie interpretacje motywów snu, ożywionych przedmiotów lub zwierząt, opuszczenia domu, fascynacji lasem i wędrowaniem, ale także odniesienia do rozwoju cywilizacji i techniki.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Bardzo ciekawe było dla mnie prześledzenie drogi rozwoju baśniowych postaci reprezentujących świat magii i czarów – od wróżek i krasnoludków do „zwierzątek-zmyślątek” takich jak Muminki czy towarzysze Bromby.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Papuzińska pisze jeszcze o specyfice dziecięcego folkloru, problemie konfliktu czasoprzestrzeni i dyskusjach o potrzebie kreacji lęku czytelniczego.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small; font-family: Arial;">Całość opracowania zapełnia oczywiście mnóstwo nazwisk autorów polskich i obcych oraz tytułów książek, na podstawie których Papuzińska analizuje literackie zjawiska.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;">Pozostaje nam tylko „odkryć” je na półkach księgarń (raczej antykwariatów</span><span style="font-family: Wingdings; mso-ascii-font-family: Arial; mso-hansi-font-family: Arial; mso-char-type: symbol; mso-symbol-font-family: Wingdings;"><span style="mso-char-type: symbol; mso-symbol-font-family: Wingdings;">J</span></span><span style="font-family: Arial;">) i bibliotek i przenieść się do „zatopionego królestwa”.<br />
</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Arial;"><em>Joanna Papuzińska &#8220;Zatopione królestwo. O polskiej literaturze fantastycznej XX wieku dla dzieci i młodzieży&#8221;, Wydawnictwo Literatura, Łódź 2008</em></span></span></p>
<p>The post <a href="https://blog.dwakoziolki.pl/zatopione-krolestwo/">Zatopione królestwo</a> appeared first on <a href="https://blog.dwakoziolki.pl">Pikinini</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://blog.dwakoziolki.pl/zatopione-krolestwo/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
