<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Skąd się biorą pomidory	</title>
	<atom:link href="https://blog.dwakoziolki.pl/skad-sie-biora-pomidory/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://blog.dwakoziolki.pl/skad-sie-biora-pomidory/</link>
	<description>Blog o dzieciństwie</description>
	<lastBuildDate>Mon, 07 Jun 2010 14:42:26 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.4.2</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Ala		</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/skad-sie-biora-pomidory/#comment-363</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ala]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Jun 2010 14:42:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=3866#comment-363</guid>

					<description><![CDATA[Ja, podobnie jak Agnieszka, wyroslam w miescie i niestety nie mialam dzialki lub rodziny poza miastem. 

I do teraz nie jestem pewna jak rosna pewne warzywa i owoce. Rozpoznam jablka i pomidory ale cukinie od ogorka nie zawsze odroznie,biala rzepe od selera i od pietrszuki tez nie koniecznie, nie wspminajac o warzywach ktore nie wiem jak wygladaja: karczoch, kawon, jarmuż i pewnie wiele innych:-) Chyba ze sa na straganie i maja podpis.

A jezeli widze tylko wystajace liscie z ziemi to od biedy rozpoznam szczypiorek:-)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ja, podobnie jak Agnieszka, wyroslam w miescie i niestety nie mialam dzialki lub rodziny poza miastem. </p>
<p>I do teraz nie jestem pewna jak rosna pewne warzywa i owoce. Rozpoznam jablka i pomidory ale cukinie od ogorka nie zawsze odroznie,biala rzepe od selera i od pietrszuki tez nie koniecznie, nie wspminajac o warzywach ktore nie wiem jak wygladaja: karczoch, kawon, jarmuż i pewnie wiele innych:-) Chyba ze sa na straganie i maja podpis.</p>
<p>A jezeli widze tylko wystajace liscie z ziemi to od biedy rozpoznam szczypiorek:-)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Agnieszka (Pikinini)		</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/skad-sie-biora-pomidory/#comment-362</link>

		<dc:creator><![CDATA[Agnieszka (Pikinini)]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 29 May 2010 13:27:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=3866#comment-362</guid>

					<description><![CDATA[Dziękuję Wam za miłe odwiedziny i pozdrawiam serdecznie:)
Mam nadzieję, że wrócimy jeszcze do tych pomidorów kiedy zaowocują!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję Wam za miłe odwiedziny i pozdrawiam serdecznie:)<br />
Mam nadzieję, że wrócimy jeszcze do tych pomidorów kiedy zaowocują!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Chihiro		</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/skad-sie-biora-pomidory/#comment-361</link>

		<dc:creator><![CDATA[Chihiro]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 27 May 2010 15:11:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=3866#comment-361</guid>

					<description><![CDATA[Ja w dziecinstwie tez mialam wszystkie warzywa z ogrodu. Mialam nawet wlasne grzadki, gdzie sadzilam rzodkiewke, salate i marchewke. Mielismy w ogrodzie warzywa i owoce, jakich dusza zapragnie, u mojej babci i dziadka dodatkowo jeszcze inne, tych, ktprych braklo w naszym i ktore dostawalismy na zime. Dziadek mial dwie szklarnie i nawet gdy bylo zimno tam zrywalam pomidory (mieli kilka odmian) i ogorki. Po owoce tez chodzilam do ogrodu :)
Dzis wprawdzie nie mam wlasnego ogrodu, ale warzyw i owocow nie kupuje w sklepach. Zawsze na rynku, a mam pod domem niemal znakomity, z fantastycznymi produktami, ktore dojrzewaja najczesciej w warunkach naturalnych. Smakuja jak te, ktore pamietam z dziecinstwa :) Kupuje tez wiele takich, ktorych nie znam z dziecinstwa, a ktore wykorzystuje do moich tajskich czy indyjskich potraw. I dziwie sie czasem, jak mozna przy tak olbrzymim wyborze pysznych warzyw i owocow nie byc wegetarianinem...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ja w dziecinstwie tez mialam wszystkie warzywa z ogrodu. Mialam nawet wlasne grzadki, gdzie sadzilam rzodkiewke, salate i marchewke. Mielismy w ogrodzie warzywa i owoce, jakich dusza zapragnie, u mojej babci i dziadka dodatkowo jeszcze inne, tych, ktprych braklo w naszym i ktore dostawalismy na zime. Dziadek mial dwie szklarnie i nawet gdy bylo zimno tam zrywalam pomidory (mieli kilka odmian) i ogorki. Po owoce tez chodzilam do ogrodu 🙂<br />
Dzis wprawdzie nie mam wlasnego ogrodu, ale warzyw i owocow nie kupuje w sklepach. Zawsze na rynku, a mam pod domem niemal znakomity, z fantastycznymi produktami, ktore dojrzewaja najczesciej w warunkach naturalnych. Smakuja jak te, ktore pamietam z dziecinstwa 🙂 Kupuje tez wiele takich, ktorych nie znam z dziecinstwa, a ktore wykorzystuje do moich tajskich czy indyjskich potraw. I dziwie sie czasem, jak mozna przy tak olbrzymim wyborze pysznych warzyw i owocow nie byc wegetarianinem&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Rodzinkaxl		</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/skad-sie-biora-pomidory/#comment-360</link>

		<dc:creator><![CDATA[Rodzinkaxl]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 May 2010 19:53:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=3866#comment-360</guid>

					<description><![CDATA[Wspaniały warzywnik! I cały wpis smakowity, na wspomnienie pachnących pomidorów ślinka mi leci :) Ma rację Córcia, że te sklepowe, zwłaszcza &quot;hipermarketowe&quot; są nieprawdziwe. A poza tym, żadne warzywa nie smakują tak jak własne i to cudnie, że dziewczynki dbają o własne roślinki - przed Wami lato pełne pachnących uczt :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wspaniały warzywnik! I cały wpis smakowity, na wspomnienie pachnących pomidorów ślinka mi leci 🙂 Ma rację Córcia, że te sklepowe, zwłaszcza &#8220;hipermarketowe&#8221; są nieprawdziwe. A poza tym, żadne warzywa nie smakują tak jak własne i to cudnie, że dziewczynki dbają o własne roślinki &#8211; przed Wami lato pełne pachnących uczt 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: maniaczytania		</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/skad-sie-biora-pomidory/#comment-359</link>

		<dc:creator><![CDATA[maniaczytania]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 May 2010 13:50:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=3866#comment-359</guid>

					<description><![CDATA[Ha, właśnie mam to samo odczucie co Yrsa po obejrzeniu filmiku!
I obawiam się, że w polskim przedszkolu lub szkole niekoniecznie byłoby dużo lepiej :(

Super macie ten warzywnik! Mnie się jakoś nie bardzo chce zakładać, bo nie mam czasu ani ochoty przy tym chodzić ( a trzeba!). Mamy za to sporo drzewek owocowych i krzaczków porzeczek i jagód.
A u mojego dziecka w przedszkolu tez jakiś tam ogródek jest, a poza tym oni zawsze na jesieni mają edukacyjne przedstawienie &quot;Na straganie&quot; i robią sami taki wielki stragan ze wszystkimi dostępnymi warzywami i owocami, więc nie jest tak źle. Zwłaszcza, że moje dziecko, już w wieku trzech lat, w sklepie domagało się głośno zakupu brukselek lub brokułów czy kalafiora wzbudzając ogólne zainteresowanie :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ha, właśnie mam to samo odczucie co Yrsa po obejrzeniu filmiku!<br />
I obawiam się, że w polskim przedszkolu lub szkole niekoniecznie byłoby dużo lepiej 🙁</p>
<p>Super macie ten warzywnik! Mnie się jakoś nie bardzo chce zakładać, bo nie mam czasu ani ochoty przy tym chodzić ( a trzeba!). Mamy za to sporo drzewek owocowych i krzaczków porzeczek i jagód.<br />
A u mojego dziecka w przedszkolu tez jakiś tam ogródek jest, a poza tym oni zawsze na jesieni mają edukacyjne przedstawienie &#8220;Na straganie&#8221; i robią sami taki wielki stragan ze wszystkimi dostępnymi warzywami i owocami, więc nie jest tak źle. Zwłaszcza, że moje dziecko, już w wieku trzech lat, w sklepie domagało się głośno zakupu brukselek lub brokułów czy kalafiora wzbudzając ogólne zainteresowanie 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Yrsa		</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/skad-sie-biora-pomidory/#comment-358</link>

		<dc:creator><![CDATA[Yrsa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 May 2010 11:10:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=3866#comment-358</guid>

					<description><![CDATA[Chciałam napisać  o mojej miłości do pomidora , ale obejrzałam  filmik i wymiękłam . Szok ! dzieci znają tylko frytki i ketchup ,  a nie wiedzą jak wygląda pomidor i ziemniak . 
Pozdrawiam  serdecznie -Yrsa]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Chciałam napisać  o mojej miłości do pomidora , ale obejrzałam  filmik i wymiękłam . Szok ! dzieci znają tylko frytki i ketchup ,  a nie wiedzą jak wygląda pomidor i ziemniak .<br />
Pozdrawiam  serdecznie -Yrsa</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
