<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Mroźny dzień na sankach i ciastka na ciepło	</title>
	<atom:link href="https://blog.dwakoziolki.pl/mrozny-dzien-na-sankach-i-ciastka-na-cieplo/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://blog.dwakoziolki.pl/mrozny-dzien-na-sankach-i-ciastka-na-cieplo/</link>
	<description>Blog o dzieciństwie</description>
	<lastBuildDate>Mon, 27 Feb 2012 20:49:22 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.4.2</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: blog pokolenie89		</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/mrozny-dzien-na-sankach-i-ciastka-na-cieplo/#comment-692</link>

		<dc:creator><![CDATA[blog pokolenie89]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Feb 2012 20:49:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=5407#comment-692</guid>

					<description><![CDATA[Gratulację dla autorki za świetne posty ;)

Zgadzam się z Wami. Teraz zabawy na śniegu, to już niestety rzadkość. Dzieci całe dnie (nawet w czasie ferii) spędzają w domu. Smutne to tym bardziej, iż sama dobrze pamiętam jak to było, gdy kilkanaście lat temu szalałam na snakach i lepiłam bałwana spędzając na zewnątrz po kilka godzin. 

Serdecznie zapraszam Wszystkich piszących, czytających i komentujących na mojego bloga, którego prowadzę z kilkoma koleżankami na temat naszych wspólnych wspomnień z dzieciństwa. 
http://pokolenie-89.blog.onet.pl/.

Pozdrawiam Serdecznie,]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gratulację dla autorki za świetne posty 😉</p>
<p>Zgadzam się z Wami. Teraz zabawy na śniegu, to już niestety rzadkość. Dzieci całe dnie (nawet w czasie ferii) spędzają w domu. Smutne to tym bardziej, iż sama dobrze pamiętam jak to było, gdy kilkanaście lat temu szalałam na snakach i lepiłam bałwana spędzając na zewnątrz po kilka godzin. </p>
<p>Serdecznie zapraszam Wszystkich piszących, czytających i komentujących na mojego bloga, którego prowadzę z kilkoma koleżankami na temat naszych wspólnych wspomnień z dzieciństwa.<br />
<a href="http://pokolenie-89.blog.onet.pl/" rel="nofollow ugc">http://pokolenie-89.blog.onet.pl/</a>.</p>
<p>Pozdrawiam Serdecznie,</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Agnieszka (Pikinini)		</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/mrozny-dzien-na-sankach-i-ciastka-na-cieplo/#comment-691</link>

		<dc:creator><![CDATA[Agnieszka (Pikinini)]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Feb 2012 16:49:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=5407#comment-691</guid>

					<description><![CDATA[Yrso
Ta pasta to chyba rzeczywiście Pollena Lechia i coś mi się wydaje, że tylko taka była wtedy na rynku:)
O soli natomiast nie słyszałam i chyba podpowiem dzieciom by wykorzystały ten pomysł. Dziękujemy!

Aniu
Zupełnie nie wiem gdzie w Swarzędzu dzieci zjeżdżają tradycyjnie na sankach! Natomiast nad Wartą w Poznaniu czuję się jak w domu i dzieciom te górki też się spodobały. Widzieliśmy też dorosłych na biegówkach. Polecamy Adasiowi te najmniejsze górki na pierwsze wprawki:)
Przypomniały mi się też jeszcze zjazdy w parku na Ogrodowej obok Starego Browaru. Może następnym razem się tam wybierzemy.

Magdo
Dziękujemy za tyle miłych komentarzy pozostawionych wczoraj na naszym blogu. Jak dobrze przeczytać, że podążacie czasami tymi samymi szlakami:)
Speszę zajrzeć na Twojego bloga:)

POZDRAWIAMY WAS ZIMOWO!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Yrso<br />
Ta pasta to chyba rzeczywiście Pollena Lechia i coś mi się wydaje, że tylko taka była wtedy na rynku:)<br />
O soli natomiast nie słyszałam i chyba podpowiem dzieciom by wykorzystały ten pomysł. Dziękujemy!</p>
<p>Aniu<br />
Zupełnie nie wiem gdzie w Swarzędzu dzieci zjeżdżają tradycyjnie na sankach! Natomiast nad Wartą w Poznaniu czuję się jak w domu i dzieciom te górki też się spodobały. Widzieliśmy też dorosłych na biegówkach. Polecamy Adasiowi te najmniejsze górki na pierwsze wprawki:)<br />
Przypomniały mi się też jeszcze zjazdy w parku na Ogrodowej obok Starego Browaru. Może następnym razem się tam wybierzemy.</p>
<p>Magdo<br />
Dziękujemy za tyle miłych komentarzy pozostawionych wczoraj na naszym blogu. Jak dobrze przeczytać, że podążacie czasami tymi samymi szlakami:)<br />
Speszę zajrzeć na Twojego bloga:)</p>
<p>POZDRAWIAMY WAS ZIMOWO!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Magda		</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/mrozny-dzien-na-sankach-i-ciastka-na-cieplo/#comment-690</link>

		<dc:creator><![CDATA[Magda]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 Feb 2012 19:30:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=5407#comment-690</guid>

					<description><![CDATA[Wspaniałe wypieki! Moje dzieci też ostatnimi dniami szalały na sankach i gdy wróciły ogrzewały sobie lodowate stopy na moim brzuchu. A ja poczułam sie jak przeniesiona we własne dzeiciństwo, gdy wracałam zimą z górki i tak samo ogrzewałam stopy na ciepłym brzuchu mamy... Pozdrawiam,
Magda
tajemnicezatoki.blog.onet.pl]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wspaniałe wypieki! Moje dzieci też ostatnimi dniami szalały na sankach i gdy wróciły ogrzewały sobie lodowate stopy na moim brzuchu. A ja poczułam sie jak przeniesiona we własne dzeiciństwo, gdy wracałam zimą z górki i tak samo ogrzewałam stopy na ciepłym brzuchu mamy&#8230; Pozdrawiam,<br />
Magda<br />
tajemnicezatoki.blog.onet.pl</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Ania		</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/mrozny-dzien-na-sankach-i-ciastka-na-cieplo/#comment-689</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ania]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 Feb 2012 17:43:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=5407#comment-689</guid>

					<description><![CDATA[Agnieszko,

Jak zawsze świetny post! Wiesz co, uzmysłowiłaś mi właśnie, że i ja nie widuję prawie dzieci na sankach. To przecież taka fantastyczna rozrywka. Czy dzieci naprawdę można znaleźć jedynie przed ekranem telewizora, komputerem albo z rodzicami w centrum handlowym? Jakie to smutne!
A ciasteczka jak zwykle pomysłowe i pyszne!
Pozdrawiam z Adasiem]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Agnieszko,</p>
<p>Jak zawsze świetny post! Wiesz co, uzmysłowiłaś mi właśnie, że i ja nie widuję prawie dzieci na sankach. To przecież taka fantastyczna rozrywka. Czy dzieci naprawdę można znaleźć jedynie przed ekranem telewizora, komputerem albo z rodzicami w centrum handlowym? Jakie to smutne!<br />
A ciasteczka jak zwykle pomysłowe i pyszne!<br />
Pozdrawiam z Adasiem</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Yrsa		</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/mrozny-dzien-na-sankach-i-ciastka-na-cieplo/#comment-688</link>

		<dc:creator><![CDATA[Yrsa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 Feb 2012 15:40:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=5407#comment-688</guid>

					<description><![CDATA[Każde wejście na Twojego bloga budzi we mnie  wspomnienia , często ukryte głęboko w  zakamarkach pamięci.
Przypomniałaś mi  obrazki wykonywane pastą do zębów  / chyba to była pasta produkcji Pollena -Lechia o intensywnym zapachu mięty/   czasem było też   malowanie   klejem i posypywanie obrazka   solą gruboziarnistą . W starszych klasach ozdabialiśmy w ten sposób gałązki  po wyschnięciu  wyglądały jak oszroniałe .
Górka fajna sprawa , niestety u nas  spadło za mało śniegu  , nie ma mowy o zjeżdżaniu  ale  jeszcze nie tracimy nadziei .
Efektowne ciastka z wisienką - pozdrawiam Yrsa]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Każde wejście na Twojego bloga budzi we mnie  wspomnienia , często ukryte głęboko w  zakamarkach pamięci.<br />
Przypomniałaś mi  obrazki wykonywane pastą do zębów  / chyba to była pasta produkcji Pollena -Lechia o intensywnym zapachu mięty/   czasem było też   malowanie   klejem i posypywanie obrazka   solą gruboziarnistą . W starszych klasach ozdabialiśmy w ten sposób gałązki  po wyschnięciu  wyglądały jak oszroniałe .<br />
Górka fajna sprawa , niestety u nas  spadło za mało śniegu  , nie ma mowy o zjeżdżaniu  ale  jeszcze nie tracimy nadziei .<br />
Efektowne ciastka z wisienką &#8211; pozdrawiam Yrsa</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
