<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Listy z Bułgarii	</title>
	<atom:link href="https://blog.dwakoziolki.pl/listy-z-bulgarii/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://blog.dwakoziolki.pl/listy-z-bulgarii/</link>
	<description>Blog o dzieciństwie</description>
	<lastBuildDate>Wed, 02 Mar 2011 22:15:01 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.4.2</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Zorro 009		</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/listy-z-bulgarii/#comment-547</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zorro 009]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Mar 2011 22:15:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=4481#comment-547</guid>

					<description><![CDATA[Bo ja wiem? Umarła zanim zdążyłam się domyślić.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bo ja wiem? Umarła zanim zdążyłam się domyślić.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Agnieszka (Pikinini)		</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/listy-z-bulgarii/#comment-546</link>

		<dc:creator><![CDATA[Agnieszka (Pikinini)]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Mar 2011 20:00:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=4481#comment-546</guid>

					<description><![CDATA[Zorro.
Międzynarodowe korespondowanie było kiedyś dość popularne i chyba już - w dobie internetu - nie do powtórzenia.
A Twoja babcia musiała mieć chyba mocne nerwy i spore poczucie humoru;)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zorro.<br />
Międzynarodowe korespondowanie było kiedyś dość popularne i chyba już &#8211; w dobie internetu &#8211; nie do powtórzenia.<br />
A Twoja babcia musiała mieć chyba mocne nerwy i spore poczucie humoru;)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Zorro 009		</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/listy-z-bulgarii/#comment-545</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zorro 009]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Mar 2011 00:28:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=4481#comment-545</guid>

					<description><![CDATA[Cudowne wspomnienia. Ja co prawda korespondowałam z Hannah z Lodynu, a listy sczezły ;-), ale Bułgaria stanowi światły punkt w pamięci mojego męża:  jeździli tam prawie w każde wakacje lat 70. Wspomnienia wiecznie żywe znad socjalistycznego lazurowego wybrzeża. :-)  Po rosyjsku korespondowałam za to z własną babcią, ale pisałam zawsze to samo, bo mi się nie chciał - &#039;ja zdarowa kak karowa&#039;.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Cudowne wspomnienia. Ja co prawda korespondowałam z Hannah z Lodynu, a listy sczezły ;-), ale Bułgaria stanowi światły punkt w pamięci mojego męża:  jeździli tam prawie w każde wakacje lat 70. Wspomnienia wiecznie żywe znad socjalistycznego lazurowego wybrzeża. 🙂  Po rosyjsku korespondowałam za to z własną babcią, ale pisałam zawsze to samo, bo mi się nie chciał &#8211; &#8216;ja zdarowa kak karowa&#8217;.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Agnieszka (Pikinini)		</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/listy-z-bulgarii/#comment-544</link>

		<dc:creator><![CDATA[Agnieszka (Pikinini)]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Mar 2011 18:44:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=4481#comment-544</guid>

					<description><![CDATA[Yrso.
Ciekawe czy te nasze koleżanki tez nas pamiętają...
Coś w tych gumach do żucia i papierkach po czekoladkach było pociągającego:)

Izo.
Dobrze, że zbierasz dla synków ich pamiątki. Na pewno kiedyś z przyjemnością je razem obejrzycie.

Agnieszko.
Dziękuję za przypomnienie tylu rzeczy, które opuściłam w tym wpisie. Muszle i białe prześcieradła - no jasne, że pamiętam!

Pozdrawiam Was serdecznie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Yrso.<br />
Ciekawe czy te nasze koleżanki tez nas pamiętają&#8230;<br />
Coś w tych gumach do żucia i papierkach po czekoladkach było pociągającego:)</p>
<p>Izo.<br />
Dobrze, że zbierasz dla synków ich pamiątki. Na pewno kiedyś z przyjemnością je razem obejrzycie.</p>
<p>Agnieszko.<br />
Dziękuję za przypomnienie tylu rzeczy, które opuściłam w tym wpisie. Muszle i białe prześcieradła &#8211; no jasne, że pamiętam!</p>
<p>Pozdrawiam Was serdecznie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Agnieszka		</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/listy-z-bulgarii/#comment-543</link>

		<dc:creator><![CDATA[Agnieszka]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Mar 2011 09:42:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=4481#comment-543</guid>

					<description><![CDATA[Pięknie przywołujesz wspomniania. Odbyliśmy rodzinnie podobną podróż. Do dziś pamiętam umorusane rumuńskie dzieci biegnące po wzdłuż torów po kamiennych nasypach i proszące o gumę do żucia. Natomiast z samej Bułgarii pamiętam ogromne muszle, które szumiały po przyłożeniu do ucha, czarny piasek nad morzem i białe prześcieradła zabierane na plażę zamiast koca (piasek był zbyt gorący). I jeszcze mam w pamięci wielosmakowe oranżady serwowane w małych budkach na ulicy. U nas były wtedy może dwie do wyboru, a tam tyle egotycznych smaków! Nad morzem jedliśmy też często małe smażone rybki, serwowane jak frytki. To były czasy:))]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pięknie przywołujesz wspomniania. Odbyliśmy rodzinnie podobną podróż. Do dziś pamiętam umorusane rumuńskie dzieci biegnące po wzdłuż torów po kamiennych nasypach i proszące o gumę do żucia. Natomiast z samej Bułgarii pamiętam ogromne muszle, które szumiały po przyłożeniu do ucha, czarny piasek nad morzem i białe prześcieradła zabierane na plażę zamiast koca (piasek był zbyt gorący). I jeszcze mam w pamięci wielosmakowe oranżady serwowane w małych budkach na ulicy. U nas były wtedy może dwie do wyboru, a tam tyle egotycznych smaków! Nad morzem jedliśmy też często małe smażone rybki, serwowane jak frytki. To były czasy:))</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mammamisia		</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/listy-z-bulgarii/#comment-542</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mammamisia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 27 Feb 2011 21:21:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=4481#comment-542</guid>

					<description><![CDATA[Wspaniałe wspomnienie i cudowna pamiątka. Na pewno wielka radość dziewczynek. Ja mam niewiele jakichkolwiek pamiątek z dzieciństwa. Mam zdjęcia i to są moje skarby. Za to po moich synkach zbieram wszystko aż za dużo. Piękne zdjęcia. Miło powspominać. Pozdrawiam serdecznie!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wspaniałe wspomnienie i cudowna pamiątka. Na pewno wielka radość dziewczynek. Ja mam niewiele jakichkolwiek pamiątek z dzieciństwa. Mam zdjęcia i to są moje skarby. Za to po moich synkach zbieram wszystko aż za dużo. Piękne zdjęcia. Miło powspominać. Pozdrawiam serdecznie!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Yrsa		</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/listy-z-bulgarii/#comment-541</link>

		<dc:creator><![CDATA[Yrsa]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 27 Feb 2011 20:35:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=4481#comment-541</guid>

					<description><![CDATA[Ty chociaż znałaś osobiście  adresatkę swoich listów .
Ja korespondowałam z dziewczyną ze Związku Radzieckiego , mieszkała  u podnóża gór Ural  w mieście  o nazwie Perm . Nie mam już  listów od niej , ale pamiętam   jej twarz na zdjęciach , wysyłałyśmy sobie głównie pocztówki , zdjęcia  artystów , papierki po batonach i czekoladzie , czasem jakieś małe maskotki , pamiętam ,że zawsze prosiła o przysłanie gumy do żucia koniecznie balonowej .
Chciałam dodać ,że  adresy do korespondencji dostawaliśmy od nauczycielki j.rosyjskiego , a  efektem korespondowania była lepsza ocena z  rosyjskiego .
Pozdrawiam Yrsa]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ty chociaż znałaś osobiście  adresatkę swoich listów .<br />
Ja korespondowałam z dziewczyną ze Związku Radzieckiego , mieszkała  u podnóża gór Ural  w mieście  o nazwie Perm . Nie mam już  listów od niej , ale pamiętam   jej twarz na zdjęciach , wysyłałyśmy sobie głównie pocztówki , zdjęcia  artystów , papierki po batonach i czekoladzie , czasem jakieś małe maskotki , pamiętam ,że zawsze prosiła o przysłanie gumy do żucia koniecznie balonowej .<br />
Chciałam dodać ,że  adresy do korespondencji dostawaliśmy od nauczycielki j.rosyjskiego , a  efektem korespondowania była lepsza ocena z  rosyjskiego .<br />
Pozdrawiam Yrsa</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
