<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Dziewczynka w zielonym sweterku	</title>
	<atom:link href="https://blog.dwakoziolki.pl/dziewczynka-w-zielonym-sweterku/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://blog.dwakoziolki.pl/dziewczynka-w-zielonym-sweterku/</link>
	<description>Blog o dzieciństwie</description>
	<lastBuildDate>Thu, 22 Dec 2011 00:10:27 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.4.2</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Zorro 009		</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/dziewczynka-w-zielonym-sweterku/#comment-655</link>

		<dc:creator><![CDATA[Zorro 009]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Dec 2011 00:10:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=5265#comment-655</guid>

					<description><![CDATA[Jola Dylewska dostała na Camerimage Złotą Żabę za zdjęcia do tego filmu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jola Dylewska dostała na Camerimage Złotą Żabę za zdjęcia do tego filmu.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Tata_1968		</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/dziewczynka-w-zielonym-sweterku/#comment-654</link>

		<dc:creator><![CDATA[Tata_1968]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Dec 2011 21:01:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=5265#comment-654</guid>

					<description><![CDATA[W jednym z czasopism przeczytałem ostatnio taką oto myśl autorstwa Aleksandra Kamińskiego („Kamienie na szaniec”): 
„Nie w tym jest wart człowiek co przemyślał i co przeżył, ale co zrobił dobrego na świecie. Bądźmy dzielni na co dzień. Dzielność jest fundamentem charakteru”. 
I ja tak sobie w związku z tym myślę, że ów kanalarz był (bardzo) dzielny. Może nie na co dzień, ale jednak. 
Osobiście sobie nie wyobrażam, a nieraz próbuję, jak ja bym się zachował postawiony wobec takiego wyzwania. Nie wiem. Mając wrodzoną pokorę, nie porwę się na jakąś wiarygodną wizję. I obym przed takim dylematem stawać nie musiał, zwłaszcza też wtedy, kiedy w grę wchodziłby los pozostałych członków mojej bliskiej rodziny, bo zakładam że kanalarz (nie czytałem jeszcze książki) bliską sobie rodzinę miał, choć dowiedziałem się, że nie czynił tego darmowo.
I jeszcze jedna towarzysząca mi refleksja. Zarzuca się ostatnio, słyszy się, iż Polacy nie dość powszechnie w czasie II wojny św. dawali schronienie Żydom. Łatwo powiedzieć, łatwo Polakom dorobić gębę (komu i dlaczego na tym zależy?), będąc surowym adwokatem wobec minionych pokoleń, wobec innych. Tym bardziej, że w Polsce groził za taką pomoc – najwyższy wymiar kary. W takiej np. Danii ponoć nie, stąd przypisuje się Duńczykom – i pewnie słusznie – częstszą pomoc Żydom. 
A przecież Polacy także licznie Żydom pomagali, prawda? I to BEZINTERESOWNIE, co przed otrzymaniem tytułu „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata” potwierdzają sami uratowani. Wikipedia przy tym haśle/tytule podaje: Polska: 6266[!] osób (na dzień 1 stycznia 2011 r.). Niemało uważam. Przecież za taką liczbą kryją się żywe osoby, często całe rodziny, które były narażone na związane z takim miłosierdziem niebezpieczeństwo. Moim zdaniem to jest bardzo duża ilość osób. A ilu Polaków, z różnych względów, pozostanie anonimowymi? 
[A gdzie, coś mi kołacze w głowie, sadzi się drzewa ku pamięci takich zacnych osób?]
I myślę dalej, pytam siebie, a jak my współcześni bronilibyśmy np. Romów (i na odwrót!), gdyby którymś działa się krzywda? Czy ludzie wychowywani, kształtowani do rywalizacji (nie do – kooperacji), czy też ludzie nie kierujący się powszechnie ideą solidarności, będący bardziej egoistami, aniżeli społeczeństwem empatycznym, pomagaliby innym w tak skrajnie trudnej sytuacji? Trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć, prawda? Zachowania altruistyczne i empatyczne, wiem, ciągle mają miejsce, co trochę komplikuje moje spojrzenie. 
Jedno wydaje się w tej sytuacji raczej pewne. Wychowujmy nasze dzieci tak, aby czyniły one dobro na świecie. Będzie to pożyteczne – w każdej sytuacji – dla ich rodziców, dla ich bliskich, no i ostatecznie także dla nas wszystkich.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W jednym z czasopism przeczytałem ostatnio taką oto myśl autorstwa Aleksandra Kamińskiego („Kamienie na szaniec”):<br />
„Nie w tym jest wart człowiek co przemyślał i co przeżył, ale co zrobił dobrego na świecie. Bądźmy dzielni na co dzień. Dzielność jest fundamentem charakteru”.<br />
I ja tak sobie w związku z tym myślę, że ów kanalarz był (bardzo) dzielny. Może nie na co dzień, ale jednak.<br />
Osobiście sobie nie wyobrażam, a nieraz próbuję, jak ja bym się zachował postawiony wobec takiego wyzwania. Nie wiem. Mając wrodzoną pokorę, nie porwę się na jakąś wiarygodną wizję. I obym przed takim dylematem stawać nie musiał, zwłaszcza też wtedy, kiedy w grę wchodziłby los pozostałych członków mojej bliskiej rodziny, bo zakładam że kanalarz (nie czytałem jeszcze książki) bliską sobie rodzinę miał, choć dowiedziałem się, że nie czynił tego darmowo.<br />
I jeszcze jedna towarzysząca mi refleksja. Zarzuca się ostatnio, słyszy się, iż Polacy nie dość powszechnie w czasie II wojny św. dawali schronienie Żydom. Łatwo powiedzieć, łatwo Polakom dorobić gębę (komu i dlaczego na tym zależy?), będąc surowym adwokatem wobec minionych pokoleń, wobec innych. Tym bardziej, że w Polsce groził za taką pomoc – najwyższy wymiar kary. W takiej np. Danii ponoć nie, stąd przypisuje się Duńczykom – i pewnie słusznie – częstszą pomoc Żydom.<br />
A przecież Polacy także licznie Żydom pomagali, prawda? I to BEZINTERESOWNIE, co przed otrzymaniem tytułu „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata” potwierdzają sami uratowani. Wikipedia przy tym haśle/tytule podaje: Polska: 6266[!] osób (na dzień 1 stycznia 2011 r.). Niemało uważam. Przecież za taką liczbą kryją się żywe osoby, często całe rodziny, które były narażone na związane z takim miłosierdziem niebezpieczeństwo. Moim zdaniem to jest bardzo duża ilość osób. A ilu Polaków, z różnych względów, pozostanie anonimowymi?<br />
[A gdzie, coś mi kołacze w głowie, sadzi się drzewa ku pamięci takich zacnych osób?]<br />
I myślę dalej, pytam siebie, a jak my współcześni bronilibyśmy np. Romów (i na odwrót!), gdyby którymś działa się krzywda? Czy ludzie wychowywani, kształtowani do rywalizacji (nie do – kooperacji), czy też ludzie nie kierujący się powszechnie ideą solidarności, będący bardziej egoistami, aniżeli społeczeństwem empatycznym, pomagaliby innym w tak skrajnie trudnej sytuacji? Trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć, prawda? Zachowania altruistyczne i empatyczne, wiem, ciągle mają miejsce, co trochę komplikuje moje spojrzenie.<br />
Jedno wydaje się w tej sytuacji raczej pewne. Wychowujmy nasze dzieci tak, aby czyniły one dobro na świecie. Będzie to pożyteczne – w każdej sytuacji – dla ich rodziców, dla ich bliskich, no i ostatecznie także dla nas wszystkich.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: silva		</title>
		<link>https://blog.dwakoziolki.pl/dziewczynka-w-zielonym-sweterku/#comment-653</link>

		<dc:creator><![CDATA[silva]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Dec 2011 15:32:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://blog.pikinini.pl/?p=5265#comment-653</guid>

					<description><![CDATA[Niesamowita i poruszająca historia. Z pewnością sięgnę po tę książkę, aby później obejrzeć i film.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Niesamowita i poruszająca historia. Z pewnością sięgnę po tę książkę, aby później obejrzeć i film.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
